Dodaj do ulubionych

Za godzinę

28.10.08, 10:10
obcy ludzie bedą słuchali o naszym życiu i rozstrzygną o minionych
24 latach.
Jeszcze wypiję herbatkę z melisy i wyruszę w drogę. Pewnie ostatni
raz jako żona.
Obserwuj wątek
    • krolowazla Re: Za godzinę 28.10.08, 10:12
      trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy.
    • dsz27 Re: Za godzinę 28.10.08, 10:15
      Powodzenia życzę i trzymam kciuki!
    • z_mazur Re: Za godzinę 28.10.08, 10:16
      Dasz radę. A herbatka z melisy to dobry pomysł.
    • drugiezycie Re: Za godzinę 28.10.08, 10:26
      Trzymaj się dzielnie. Głowa do góry i w drogęsmile.
      A ja trzymam kciuki, żeby było po Twojej myśli
    • jamama_live Re: Za godzinę 28.10.08, 12:17
      Zaciskam kciuki oba-powodzenia.
    • piekielnica1 Re: Za godzinę 28.10.08, 12:24
      Pocieszam, ja w czwartek, ale juz dzisiaj w nocy wyruszam na
      lotnisko.
      • aron95 Re: Za godzinę 28.10.08, 12:29
        Że tak zapytam.
        Życzycie jej powodzenia w dostaniu rozwodu ?
        • dsz27 Re: Za godzinę 28.10.08, 12:52
          Myślę, że życzymy jej, żeby wszystko poukładało się po Jej myśli.
    • minaapll Re: Za godzinę 28.10.08, 13:24
      Sąd miał opóźnienie.
      W 20 minut podsumowano nasze wspólne 24 lata i orzeczono rozwód.
      Cud się nie zdarzył. Mąż nie powiedział "Kochanie, pomyliliśmy się,
      nie róbmy tego".
      Po wszystkim poszliśmy na kawę i rozmawialiśmy jak dwoje ludzi,
      którzy się spotkali przypadkiem.
      Wszystkie łzy już chyba wypłakałam. Dzisiaj jestem nad wyraz
      spokojna, a może pogodziłam się z tym, co się zdarzyło.
      Cud się nie zdarzył niestety.
      Dałam mężowi list, który dla Niego napisałam. I oddałam obrączkę.
      • krolowazla Re: Za godzinę 28.10.08, 13:40
        Piszesz, ze wszystkie łzy wypłakałaś. Ja w pewnym momencie przestałam płakać.
        Stało się to na 2 miesiące przed rozwodem. Własnie w tedy uświadomiłam sobie, że
        to co robie jest dobre, dla mnie i dziecka.

        Po wyjściu z sali uśmiechałam się, na co moja była teściowa powiedziała: " I co
        sie tak smiejesz?" Na to ja :" bo nie mam powodu do płaczu" I teściowa w szloch.
        smile Pewnie żal jej było takiej wspaniałej synowej jak ja. W mojej rodzinie za
        exem nikt nie zapłakał. Gratulacji przez sms dostałam tyle, ze mi skrzynkie
        zapchali. To chyab świadczy o czymśsmile


        Powodzenia na nowej drodze życia.
      • d234 Re: Za godzinę 28.10.08, 13:44
        Witaj i zazdroszczę. Ja mam jutro o 13. Czyli za 24 godziny będę siedzieć w sali
        rozpraw i drżeć z nerwów. Mojego ex nie będzie, w jego mieniu występować miał
        brat, ale wczoraj okazało się, że jednak się wycofał. Wnioskować będę o kuratora
        z urzędu. TYlko czy sąd przystanie na to. W pozwie wnioskowałam o rozpatrzenie
        sprawy pod nieobecność pozwanego. I znowu, czy sąd przystanie na to.
        Łapie mnie stres, chociaż wątpliwości nie mam. Oby do jutra. Boję się tylko, jak
        długo będzie trwał cały proces.
        • stokroteczka721 Re: Za godzinę 28.10.08, 14:05
          o kurcze ....... to obrączkę oddaje się Exiowi???
          Ja pierścionek zaręczynowy i obrączkę sprzedałam i poszłam z dzieciakami na
          pyyyyyszne lodysmile)))
          A jak smakowały, jak nigdy dotądsmile))
          • anka.gd Re: Za godzinę 28.10.08, 19:50
            Dzisiaj miałam pierwszą i zarazem ostatnią sprawę rozwodową,ale
            czuję się przegrana.Jednak jakieś uczucie do ex we mnie
            zostało.Piszę i ryczę,ale kiedyś mi chyba przejdzie?
            • minaapll Re: Za godzinę 29.10.08, 16:19
              U mnie dzisiaj zdecydoanie gorzej - smutek i łzy. Przerażają mnie te wahania
              nastroju. Ja nawet nie potrafię o moim mężu pomyśleć "były mąż".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka