Dodaj do ulubionych

nierówne udziały-znów mam prosbę

07.11.08, 09:05
mam do Was prosbę czy ktos na forum występował do sądu w trakcie
sprawy o podział o tzw. nierówne udziały.Jesli tak to bardzo proszę
napisać czym to uzasadnialiście, czy tylko jest to powód trwonienia
majątku poprzez alkoholizm ( alkohol kosztuje) co z tego ,ze ktoś
zarobił np. 2000 tys skoro z tych dwóch tysięcy 1000 zł przepił.Czy
to rozpatruje się w sądzie na kilku płaszczyznach? jesli tak to
jakich?-własnie mam zamiar składać taki wniosek do sadu , chcę
porządnie umotywować i proszę Was o podpowiedzi i poradę( z chęcią
też proszę o kontakt na gazetowa @) z góry Wam dziekuję,
Obserwuj wątek
    • tricolour Trzeba by mieć faktury na ten alkohol... 07.11.08, 09:11
      ... i w ogóle jakiś porządny materiał dowodowy w postaci dokumentów, z których
      jasny by wynikało, że udziały w tworzeniu majątku przez cały czas małżeństwa
      nierówne.

      Musi być jakaś podstawa do wyliczenia różnicy.
      • kingas38 Re: Trzeba by mieć faktury na ten alkohol... 07.11.08, 09:21
        tri... ale masz poczucie humoru z rana,faktury na alkohol...no i
        może jeszcze nagrania męża jak popijał przez te klika lat...

        Wystarczy że będziesz miała świadków, którzy znają sytuację i
        zdecydują się zeznawać,choć wiem jak trudno przekonac ludzi do
        zeznawania w sądzie .
        • tricolour I co powiedzą swiadkowie? 07.11.08, 09:24
          Że mąż popijał przez kilka lat i wyliczą z sufitu jaką to stanowi wartość majątku?

          Do sądu idzie się z konkretem.
        • z_mazur Re: Trzeba by mieć faktury na ten alkohol... 07.11.08, 09:50
          A mąż przedstawi 10 kumpli od kieliszka, z których każdy przyzna, że
          stawiali mu ten alkohol i że on nigdy nie pił za swoje.

          Sam alkoholizm jako taki, to dosyć marna podstawa do nierównego
          podziału majątku.

          Gdyby można było udowodnić, że przez alkoholizm wartość majątku
          spadała i alkoholik działał na szkodę tegoś majątku (np.
          wyprzedawanie przez alkoholika wspólnego majątku), to może, ale sama
          konsumpcja alkoholu nie jest powodem do nierównego podziału majątku.

          Alkohol to legalny środek dostępny w sklepach i jego knsumpcja nie
          jest czymś nielegalnym. Skoro żona przez lata godziła się na taką
          konsumpcję, to dlaczego teraz miałoby mieć to wpływ na podział
          majątku.

          To tak jakby teraz mąż podniósł argument, że podział powinien być
          nierówny, bo żona więcej pieniędzy wydawała na kosmetyki i przez to
          w mniejszym stopniu przyczyniała się do powstawania wspólnego
          majątku.
          • tricolour Kobiety są uzależnione od kosmetyków... 07.11.08, 10:02
            ... takie mam obserwacje.

            smile)
          • kingas38 Re: Trzeba by mieć faktury na ten alkohol... 07.11.08, 10:46
            Oczywiście może być zarzut że jeżeli trwało to kilka lat to można
            przyjąc że sie zgadzała z taką sytuacją ale jeżeli ma dowody że
            próbowała z tym walczyć,nakłaniac męża do leczenia do zmiany
            zachowania to tylko oznacza że była z nim ,,na dobre i na złe'', ze
            nie odwróciła sie od niego kiedy wpadł w uazeżnienie,że mimo
            wszystko próbowała ratować i jego i małżeństwo i dorobek i jest to
            podstawa do nierównego podziału.Poradz sie dobrego prawnika.A tak
            swoja droga to czemu od razu przyjmuje się że kobieta godziła sie na
            taką sytuację,patrzyła z uśmiechem jak pije, wynosi z domu i rozbija
            samochody,rodzinę i jeszcze głaskała po główce że dobrze robi...ona
            próbowała to zmienić .A koledzy od kieliszka niech zeznaja że mu
            stawiali...mało wiarygodni tacy świadkowie
            • z_mazur Re: Trzeba by mieć faktury na ten alkohol... 07.11.08, 11:46
              Sąd cywilny to nie sąd karny, trochę inaczej podchodzi do zeznań
              świadków.

              Jak już pisałem, nie sądzę, żeby sam fakt picia alkoholu był
              wystarczającym powodem do nierównego podziału majątku. Co innego
              wywołane alkoholizmem działania skierowane przeciwko wspólnemu
              majątkowi, tu myślę, że można próbować.
    • plujeczka Re: nierówne udziały-znów mam prosbę 07.11.08, 10:09
      dziekuję Wam ale to nie tak-mąż wiele lat temu sprzedał samochód bez
      mojej wiedzy swojej rodzinie i na tą okolicznośc mam świadków i
      zeznania w sądzie w sprawie o rozwód ( oczywiście oni sie
      wypierają) , oraz znikając wówczas z domu wyniósl sprzęt RTV i
      pieniądze, zostawił nas bez środków do zycia , nie pracowałam byłam
      na urlopie wychowaczym .po drugie rozbił kilka samochdów pod
      wpływem alkoholu na co również mam dokumenty a teraz żeby było
      smieszniej domaga sie połowy ceny za sprzedaz rozbitych aut,muszę
      dodać że wartość tych aut w dniu sprzedazy miała sie nijak do ceny
      jaka zapłaciliśmy za auta w momencie ich zakupu ,Wydaje mi sie ,ze
      mogę motywowac swój wniosek celowym działaniem na szkodę wspólnego
      majątku albowiem w analigicznym czasie takie samo małżeństwo jak
      nasze miało dla przykładu auto i dom a my cofalismy sie do tyłu bo
      wciąż spłacalismy auto na kredyt i znów musielismy kupić a zatem
      wydać KOLEJNY RAZ pieniądze na zakup kolejnego samochodu-piszę
      chaotycznie ,przepraszam wAS ALE MYSLĘ ,ŻE WIECIE O CO MI CHODZI.cZY
      STWIERDZONY ALKOHOLIZM MOZE w jakiś sposób wpłynąć'
      usprawiedliwiajaco" na szkodzenie majatkowi wszak wszyscy mówia o
      tym jak o chorobie-dla mnie szkodził bo nie chciał sieleczyc c na co
      tez mam dokumenty.
      • z_mazur Re: nierówne udziały-znów mam prosbę 07.11.08, 10:24
        No i na tym powinnaś się skupić. W jaki sposób alkoholizm wpłynął na
        działanie przez męża na szkodę wspólnego majątku, w tym punkcie masz
        pewne szanse.

        IMHO powinnaś kwotowo oszacować te działania.
        Np. rozbicie samochodu szkoda - .... zł
        Sprzedaż Sprzętu RTV - .... zł
        itd.

        Podeprzeć to dowodami na alkoholizm męża i zeznaniami świadków.
        • tricolour Wynoszenie rzeczy z domu... 07.11.08, 10:35
          ... to zwyczajna kradzież - w tym punkcie zgoda co do działania na niekorzyść.

          Jeśli chodzi o samochody rozbijane po pijaku, to jest to przestępstwo karne. I
          pytanie dlaczego Plujeczka nie zawiadomiła o popełnieniu przestępstwa, a teraz
          chce na nim korzystać (w sensie nierównego pokrycia szkód)?
          • z_mazur Re: Wynoszenie rzeczy z domu... 07.11.08, 10:42
            Jako współmałżonek ma do tego prawo.
            Najbliżsi członkowie rodziny mogą odmówić składania zeznań
            obciążających.
            Teraz już nie są małżeństwem, więc może to zrobić.
            • tricolour Masz rację... 07.11.08, 10:45
              ... ale czy nie zawiadomienie o przestępstwie jest tożsame z odmową? Bo mnie
              odmowa kojarzy się z odmową na pytanie.

              No i czy można odmawiać jako współmałżonek, a po rozwodzie korzystać?
      • tricolour Jest też inny punkt widzenia... 07.11.08, 10:29
        ... "wartość tych aut w dniu sprzedazy miała sie nijak do ceny jaka zapłaciliśmy
        za auta w momencie ich zakupu" - więc godziłaś się (bo piszesz "my") wtedy z
        sytuacją. Piszesz o autach więc sytuacja nie była jednorazowa "wciąż spłacalismy
        auto na kredyt i znów musielismy kupić a zatem wydać KOLEJNY RAZ pieniądze na
        zakup kolejnego samochodu".

        No i jednym z objawów alkoholizmu jest niechęć do leczenia. Tak działają
        wszystkie uzależnienia i taka jest ich istota.

        Zasięgnij lepiej opinii jakiegoś prawnika.
        • plujeczka Re: do tricolor 07.11.08, 11:36
          na nic sie nie godziłam, samochody kupowałam za pozyczki ze swojego
          zakładu pracy i je spłacałam ale w trakcie małżeństwa są to
          pieniadze wspólne???musiałam kupić kolejne auto bo miałam wówczas
          małe dziecko, bardzo daleko pracowałam od miejsca zamieszkania,
          woziłam dziecko do przedszkola , nie mogłam liczyć na niczyją
          pomóc.ęzowi samochody nie były potrzebne w sensie ( potrzeb
          zyciowych, chętnie jeździł dopóki było paliwo i były sprawne,jak
          rozbił oddawał rzucając mi kluczykami w twarz, ktoś powie mogłaś mu
          nie dawac ale jak to zrobić? wysoki, dobrze zbudowany facet miałam
          się z nim szarpać,wykrzykiwał ,ze to jego -
    • plujeczka Re: nierówne udziały-znów mam prosbę 07.11.08, 11:25
      Ja sie nie godziłam na jego picie ale próbowałam z tym walczyc i mu
      pomóc, skoro ktoś bierze slub to jak w przysiedze na dobre i na złe,
      naiwnie majac 21 lat sadziłam ,ze damy rade ze po to jestesmy we
      dwoje aby jedo drugiemu pomogło.Co do przestępstwa -maz był karany
      za jazdę po alkoholu prawomocnym wyrokiem sadowym, samochód zabrał
      po wielkiej awanturze okraszonej wyzwiskami i stało sie, nie mogłam
      przeciwdziałąć temu ,chodzi mi o to ,ze kiedy inne małżeństwa
      dorabiały się my wciąż stalismy w miejscu , kręcilismy sie jak pies
      za swoim ogonem w kółko-rozumiecie o co mi chodzi.Nie pochwalałam
      jego picia, wręcz z tym walczyłam a dzidsiaj w sądzie muszę się z
      tego tłumaczyć.Kiedyś pisałam Wam ,ze opisze swoją hostorie ale
      jeszcze nie teraz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka