nangaparbat3
22.11.08, 10:11
Obsesje na punkcie szukania winnego. Pewnie juz o tym pisałam, bo to prawdziwa
obsesja, wciąż o tym myślę - i gadam.
Że nie ma sensu. Że nic dobrego z tego nie wynika. Że nakręca spirale
wzajemnych żali i zlosci, nicheci, często nienawiści - i potem juz nie ma odwrotu.
Że trzeba szukac rozwiazania problemu, zmniejszenia skutków, zapobieżenia
dalszemu złu.
I jeszcze jedno - ze ludzie naprawdę chcą i staraja się, zeby było dobrze, ale
często im nie wychodzi. Możemy siebie nawzajem obwiniac, ze nie wyszlo, albo
wspierac w staraniach, by było dobrze.
No.