Dodaj do ulubionych

Choroba psychiczna byłego męza.....

25.11.08, 14:03
Proszę o pomoc!!
Jestem po rozwodzie prawie od roku. U mojego byłego męża biegli
psychiatrzy orzekli niepoczytalnośc....choruje na schizofrenię
paranoidalną (wyszło to przy sprawie o znęcanie się psychiczne i
fizyczne nade mną i dziecmi...nawet po rozwodzie). Mam 3 dzieci, z
którymi on póki co może się widywac kiedy chce. Na początku nie
chciałam mu ograniczac kontaktów aby nie było mówione, że się
mszczę. Uważałam, że to zawsze będzie ojciec moich dzieci....
Zresztą na początku, po rozwodzie nie było sensu występowac o
ustalenie widzeń z dziecmi, gdyż mój były mąż mieszkał z nami. W
wyroku rozwodowym opieka nad dziecmi została powierzona mi z
zastrzeżeniem dla niego prawa o współdecydowaniu o dzieciach. Rozwód
orzeczono 17.12.2007r. W lutym 2008r. po kolejnej awanturze w domu i
kolejnych szarpaninach i wyzwiskach wniosłam sprawę o znęcanie się
psychiczne i fizyczne nad rodziną. Były przesłuchania na policji,
bardzo niemiłe ale dla spokoju moich dzieci znosiłam to z godnością.
On przyznał się do znęcania ale z uwagi na fakt, że miał już 1 wyrok
w zawieszeniu za jazdę pod wpływem alkoholu nie skorzystano z
możliwości wymierzenia kary na etapie przyznania się do winy, czyli
przedsądowym. Został skierowany na na badania psychiatryczne....no i
wyszło to co wyszło. Jest niepoczytalny patrz schizofernia, co
podejrzewałam .....ukrył przede mną przed ślubem fakt choroby
psychicznej matki i sam też przez 12 lat....no cóż....były pewne
symptomy choroby.
Proszę powiedxcie mi....czy mając na uwadze fakt, że jest on chory
psychicznie mogę wystąpic o ograniczenie mu władzy rodzicielskiej???
Lub o pozbawienie go jej??? Teraz kiedy od sierpnia z nami nie
mieszka, to nadal nachodzi nas prawie co dziennie pod pretekstem
odwiedzin u dzieci, które kończą się chodzeniem za mną i ciągłym
narzekaniem na mnie. Oprócz tego wydzwania do mnie albo nad ranem o
5 lub po pólnocy, bo chce rozmawiac z dziecmi....Nie mam już na to
siły.
Czy mogę wystąpic z takim wnioskiem do sądu o to ograniczenie władzy
lub pozbawianie go jej??? Bardzo proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • franklin76 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 25.11.08, 23:05
      Trzymam kciuki! Choć w sprawach prawnych zielona jestem,
      mąż jest za granicą, ale życie z nim pod jednym dachem jest pasmem
      nerwów. tyle że zachowuje się "normalnie" - chociaż raz jak wpadł w
      szał, o mało nie skręcił mi karku - dosłownie (jakiś chwyt ze
      wschodniej sztuki walki) i pogruchotał nos
      Z tego co wiem utajona choroba w rodzinie - jest podstawą nawet do
      unieważnienia małżeństwa kościelnego - więc tym bardziej jeśli
      chodzi o dzieci - musi być taka możliwość prawna.
      Powodzenia!
    • chalsia Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 26.11.08, 00:39
      > Czy mogę wystąpic z takim wnioskiem do sądu o to ograniczenie
      władzy
      > lub pozbawianie go jej??? Bardzo proszę o pomoc

      możesz wystąpić o ograniczenie władzy - i na bank ją dostaniesz w
      takiej sytuacji

      możesz też wystąpić o pozbawienie władzy- ale tu może być trudniej.
      Jednak tylko wyrok odbierający władzę rodzicielską daję podstawę do
      wystapienia o wydanie postanowienia o zakazie kontaktu z dziecmi.
    • plujeczka Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 26.11.08, 09:46
      Oczywiscie ,ze masz szansę tym bardziej ze jak wynika z twojego
      opisu mąż stanowi dla Was realne zagrozenie.Przy jego chorobie może
      zrobić dzieciom krzywdę...no ale nalezy modlic sie o mądrego
      sędziego, ktory spojrzy na sprawę wnikliwie i będzie miał
      rozeznanie w chorobach psychicznych bo to niestety podstawa bez
      takiej wiedzy laikom trudno wysnuć odopwiednie wnioski.
    • julcia-inc Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 30.11.08, 14:20
      Możesz wnieść wniosek do sądu z prośbą o uregulowanie kontaktów męża
      z dziećmi. Możesz nawet rządać kontaktów męża z dziećmi w obecności
      kuratora. Tylko nie wiem w jakiej sytuacji można się o kuratora
      starać. Proponuję przejść się do Miejskiego Ośrodka Pomocy
      Społecznej, tam mają dyżury osoby które są zorientowane jak w takiej
      sytuacji postąpić i udzielają darmowych porad.
      • enta76 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 28.07.09, 11:50
        Witam wszystkich po długiej nieobecności tutaj.
        Troszkę się działo przez ten czas w moim życiu i złych i dobrych
        rzeczy, choć chyba więcej tych złych. Ale nie narzekam, powoli
        wszystko się układa i mam nadzieję, że teraz już będzie w miarę ok.
        Ale najważniejsze, co chciałam napisać to, to, że udało mi się
        przeprowadzić sprawę o uregulowanie wizyt mojego byłego męża u
        dzieci smile Ma wyznaczone dni i godziny i co też ważne, zawsze widzi
        się z nimi w obecności mojej i kuratorki z PCPR. Początkowo trochę
        szumiał, ale wyglada na to, że chwilowo zrozumiał (o ile to możliwe
        w jego chorobie) że swoim zachowaniem tylko pogarsza sytuację. A
        ja.....ja jestem dumna z siebie, że udało mi się osiągnąć to, na
        czym mi najbardziej zależało....spokój dla dzieci smile I wiem, że one
        są mi za to wdzięczne, bo nie są to już takie maleństwa, które nic
        nie rozumieją. Wiedzą, że to był, jest i zawsze będzie ich ojciec i
        jeśli on nie zrobi nic, czym nastawi dzieci przeciwko sobie, to ja
        na pewno tego nie zrobię. Nie było moim zamiarem nastawiać ich
        przeciwko niemu i chyba tak powinno być, prawda?
        Tylko.....czasem....jest mi mimo wszystko smutno, że tak się
        potoczyło moje życie sad I boję się, że już zawsze bedę mieć poczucie
        porażki, bo sama już nigdy nie będę - mam przecież dzieci smile
        Przepraszam, że tak się tu wyżaliłam i wychwaliłam, ale chyba nikt
        nie będzie mieć mi tego za złe?
        Dziękuję moim "rozmówcom" za rady i życzę Wam miłego dnia smile
        • ktosiaktosia Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 28.07.09, 22:58
          moje gratulacjesmile dałaś radę i masz byś z siebie dumna, bo sama najlepiej wiesz jak było trudno,a życie mam nadzieję,że Cię nie raz zaskoczy-mile oczywiście,czego Tobie i Twoim dzieciom życzę,powodzeniasmile
          • enta76 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 29.07.09, 10:21
            Dziękuję Ci ślicznie za miłe słowa i za życzenia! W głębi serca cały
            czas mam nadzieję, że tak, jak napisałaś życie mnie jeszcze
            pozytywnie zaskoczy.... Tobie także życzę nie tylko miłego dnia, ale
            wszystkich dni smile Pozdrawiam
        • nangaparbat3 mam za złe 29.07.09, 16:27
          > Tylko.....czasem....jest mi mimo wszystko smutno, że tak się
          > potoczyło moje życie sad I boję się, że już zawsze bedę mieć
          poczucie
          > porażki, bo sama już nigdy nie będę - mam przecież dzieci smile


          A raczej mam nadzieję,ze się przjezyczylaś - bo wyszło, ze fakt
          posiadania przez Ciebie dzieci spowoduje,ze już zawsze bedziesz
          miała poczucie porażki.
          • enta76 Re: mam za złe 30.07.09, 07:37
            Witaj.
            faktycznie źle to ujęłam w zdaniu. Mea culpa!!! Chodziło mi o to, że
            w głębi serca będę mieć poczucie porażki, ale z uwagi na dzieci już
            nigdy nie będę sama i to jest dla mnie ogromną radością. A porażką
            dla mnie jest to, że nie udało mi się moje małżeństwo i ..... po
            prostu obawiam się o to, czy kiedykolwiek będę w stanie zaufać
            jeszcze raz jakiemuś innemu mężczyźnie....
            • nangaparbat3 Re: mam za złe 30.07.09, 10:36
              No to dobrze się domyslilam, ze przejęzyczenie. Ciesze sięsmile
    • ravny Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 29.07.09, 09:40
      Czy żeby skierować exmałżonaka na badania psychiatryczne (objawy podobne jak w
      Twooim przypadku) to tylko drogą sądową przy sprawie o znęcanie lub ograniczenie
      praw do dzieci?

      • enta76 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 29.07.09, 10:56
        Witaj.
        W mojej sytuacji sprawę skierowania eksa na badania załatwiła za
        mnie prokuratura w trakcie prowadzenia sprawy o znęcanie. Ponieważ
        już w trakcie przesłuchań na policji zeznawalam, że mój były był
        hospitalizowany w związku z ujawniającą się chorobą psychiczną i że
        brał leki psychotropowe, które popijał piwem (!) i obawiam się o
        dzieci i o siebie, ponieważ widać było, że jego choroba to raczej
        schizofrenia. Tak więc on został skierowany na te badania w ten
        sposób.
        A jak jest u Ciebie? Tzn u Twojego eks?
        Jeśli chcesz napisz na prywatnego maila: aneta76@vp.pl

        Pozdrawiam i życzę wytrwałości i spokoju smile
    • nangaparbat3 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 29.07.09, 16:31
      Będziesz muiala dopilnować,zeby dzieci nie ukryły przed swoim ślubem
      faktu choroby psychicznej ojca i babki.

      Telefon proponuje na noc wylączyć - ja tak robie w razie potrzeby.
      • enta76 Re: Choroba psychiczna byłego męza..... 30.07.09, 07:30
        Masz rację, koniecznie będę musiała tego przypilnować!zięki za
        podpowiedź smile Jeśli chodzi o telefon, to wyłaczam go już jakiś czas
        i mam wielki, ogromny spokój, o który mi chodziło.
        Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka