Dodaj do ulubionych

jutro o 10.30

08.12.08, 17:46
Mam pierwszą i mam nadzieję, ostatnią sprawę.
Łudzę się, że jutro już będzie po rozwodzie.
Ale zdaję sobie sprawę, ze może nie być tak różowo.
Rozpatruję trzy możliwości.
1-dostane rozwód na 1 sprawie
2-sąd wyznaczy termin drugiej rozprawy
3- wniosek zostanie odrzucony

I mam pytanie. Jeśli sąd odrzuci wniosek, jaki musi / lub powinien upłynąć
czas, na złożenie kolejnego pozwu?

Doradźcie proszę.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tricolour Jest jeszcze czwarta możliwość... 08.12.08, 17:50
      ... świat się skończy albo wojna wybuchnie i procesu nie będzie.

      Nie żyj wyobraźnią, a faktami i poczekaj do jutra aż będą podstawy do planowania
      dalszych kroków smile)

      Powodzenia.
      • danagr dokladnie... 08.12.08, 17:55
        tri ma racje, zobaczysz co jutro sie wydarzy.
        Spokoj i opanowanie....najwazniejsze.
        Trzymaj siesmile
      • dsz27 Re: Jest jeszcze czwarta możliwość... 08.12.08, 20:15
        Faktycznie tej opcji nie przewidziałam ale to przez mój wrodzony optymizmwink
        A tak serio to bardzo zależny mi na tym rozwodzie i może dlatego chciałabym
        wiedzieć tyle ile się da.
        • wania46 Re: Jest jeszcze czwarta możliwość... 09.12.08, 07:23
          Domi,bedzie dobrzesmilemoze trudno,ale dobrze.Trzymam kciuki!
          • dsz27 Re: Jest jeszcze czwarta możliwość... 09.12.08, 08:44
            Stresik jest ale zapodałam sobie coś na uspokojenie emocjiwink Pierwszy raz się
            rozwodzęwink więc na dobra sprawę nie wiem czego się spodziewać. Ale ciesze się,
            że tak to wygląda i być może już dzisiaj będę wolną kobietą.
            Trzymajcie za mnie kciuki.
            Donia
            • aron95 Re: Jest jeszcze czwarta możliwość... 09.12.08, 12:14
              dsz27 napisała:

              Pierwszy raz się rozwodzęwink więc na dobra sprawę nie wiem czego się spodziewać.

              No tak . następnym razem pójdzie jak po maśle .
              Wszystko straszne , co pierwszy raz .
    • ciamciak-2 Re: jutro o 10.30 09.12.08, 08:44
      Mam takie same jak Ty dylemato-przemyślenia tyle, że rozprawa we środę o 15.20.
    • panda_zielona Re: jutro o 10.30 09.12.08, 12:31
      Domi jak poszło.Czy jesteś już wolna?
      • kaja-p Re: jutro o 10.30 09.12.08, 12:32
        Doniu, czekam na wieści, myślami jestem z Tobą...
        • dsz27 Re: jutro o 10.30 09.12.08, 14:34
          A więc kochani moi:

          Stres był bo i powaga sądu udzielała mi się mocno. Ale...

          Sędzina i dwóch sędziów. Od razu z grubej rury. Pani składała pozew jak dziecko
          miało miesiąc, o co tu chodzi...drodzy Państwo to jest jakiś absurd...

          Jak ona tak to ja już miałam wizję zamknięcia postępowania i do domuwink
          Ale jako twarda kobieta powiedziałam co mi leży na sumieniu. O tym, że mąż
          wrócił z tych Niemiec i stwierdził, ze jest nieszczęśliwy, że potem okazało się,
          ze jestem w ciąży, że była próba ratowania małżeństwa ale skończyła się klapą.
          Że mąż miał mnóstwo szans na powrót do domu, że samotna ciąża... i że za wiele
          się już wydarzyło. Że nie wyobrażam sobie wspólnego życia z pozwanym, że nawet
          gdyby piekło zamarzło nie mogłabym z nim żyć. Mówiłam, że nie chcę trwać w takim
          oto zawieszeniu, bo żoną pozwanego nie czuję się już dawno. Mówiłam, ze chce
          zacząć nowe życie, że chce przede wszystkim zakończyć stare, mówiłam, że nawet
          jeśli sąd ustali termin kolejnej sprawy na za pół roku to i tak nic to nie
          zmieni a jedynie przedłuży moje trwanie w "niebycie" a tego naprawdę nie chce.
          Mówiłam stanowczo ale podejrzewam, że nie bez emocji. Mąż przyznał się, ze od
          roku jest w związku z kimś innym. Wtedy sąd skomentował to w odpowiedni sposób.
          Dodam, ze mąż nie wiele się udzielał podczas tej rozprawy.

          Zaprotokołowano, ze nie wyrażam zgody na mediacje, mąż też nie.
          Po ok 15 minutach sąd kazał nam wyjść. Byłam pewna, ze zakończy się rozwodem. Ale...

          Ze względu na dobro małoletnich dzieci sąd nie mógł wydać orzeczenia o
          rozwodzie, bo na tym etapie sprawy było by to wbrew interesom małoletnich. Ale
          sędzina rozumie moje stanowisko i zezwala na zeznania dwóch świadków, nie
          przydziela kuratora.

          Drugą sprawę wyznaczyła na 20 stycznia, czyli według mnie bardzo szybko.

          Myślałam , że dzisiaj będzie już po ale i tak jestem w sumie zadowolona.
          dzięki za trzymanie kciukówwink
          • kaja-p Re: jutro o 10.30 09.12.08, 14:40
            no to w takim razie do 20 stycznia, szkoda że nadal w zawieszeniu
            jesteś, ale i tak w lepszej sytuacji aniżeli moja, bo ja nawet pozwu
            złożonego nie mam i jakos zebrać sie nie mogę do zakończenia
            fikcyjnego małżeństwa...pozdrawiam
          • krolowazla Re: jutro o 10.30 09.12.08, 14:45
            no to 20 styczna bedzie juz po wszystkim w takim razie.

            Tak na marginesie. Dwoje ludzi nie chce ze sobą być. Zgadzają sie co do tego. To
            po kiedo groma sąd na siłe ich trzyma razem. I o jakim dobru dzieci tu mówimy.
            Matka zestresowana, Ojciec też, bo tu jeszcze zona, tu kochanaka, a on moze ma
            plany. matka całą ciążę sama.
            Dajcie spokój, skąd ci sędziowie sie biorą.

            trzymam kciuki za 20 stycznia
            • danagr Re: jutro o 10.30 09.12.08, 23:55
              krolowazla napisała:

              > Dwoje ludzi nie chce ze sobą być. Zgadzają sie co do tego. To
              > po kiedo groma sąd na siłe ich trzyma razem. I o jakim dobru dzieci tu mówimy.
              takie mamy prawo pisane, a sedziowie moga byc rozliczani co do swojej pracy.
              Domi 20 bedziesz miala juz "pozamiatane".
          • alfika Re: jutro o 10.30 09.12.08, 22:05
            i co Ci, Doniu, pisac? w sumei całkiem dobrze
            no, i pierwsze koty za płoty smile

            nie stresuj się następną sprawą, już masz własciwy, oczekiwany obrót
            rzeczy
            nadal trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka