Dodaj do ulubionych

Pomóżcie - proszę!

15.03.09, 13:59
Moja sytuacja wygląda tak,otóż mąż odszedł i miesiąc pózniej
wystąpił o rozwód bez orzekania o winie.
Niestety jeszcze wtedy go kochałam i w odpisie na pozew nie
zgodziłam się na rozwód.
Wyznaczenia sprawy jeszcze nie było wiec nie wiem co dalej będzie.
W miedzy czesie pokochałam człowieka który mieszka za granicą on
mnie także i planujemy wspólna przyszłośc.
Dlatego pomóżcie w dwóch sprawach po pierwsze czy mogę na pierwszej
sprawie zmienić zdanie że jednak chcę rozwodu bez orzekania o winie?
Po drugie czy jesli w trakcie rozwodu chcę wyjechac z dziećmi za
granice i mieszkac tam z człowiekiem którego kocham to musze
otrzymac zgode prawną na zamieszkanie tam na stałe od jakby nie
było - mojego jeszcze męża?Oczywiście chodzi mi o zgodę na wyjazd
dzieci.
Bardzo proszę o pomoc jesli ktoś miał podobna sytuację lub wie cos
na ten temat.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i z góry dziekuję
Obserwuj wątek
    • lokurdebele Re: Pomóżcie - proszę! 15.03.09, 17:37
      Podczas rozprawy możesz zmienić swoje stanowisko w sprawie.

      Zgoda prawna na wyjazd hmmm, nie jestem expertem, ale z tego co wiem żadnej
      zgody nie potrzebujesz, natomiast trzeba być bez serca, żeby zabrać dzieci
      daleko od ojca i de facto pozbawić go i dzieci możliwości bezpośredniego kontaktu.
      Zgoda rodziców jest potrzebna do wyrobienia dzieciom paszportów, to na pewno.
      Chyba że on się na to zgodzi. Jeśli nie, może Ci założyć sprawę, że
      uniemożliwiasz mu widzenie się z dziećmi. A wtedy może być różnie.
    • tricolour Potrzebna jest zgoda rodzica... 15.03.09, 18:57
      ... na wyjazd dzieci za granicę tym bardziej, że chodzi o wyjazd na stałe czyli
      de facto uniemożliwienie (lub duże utrudnienie) kontaktu dzieci z ojcem. Mąż
      może także zażądać zwrotów kosztów podróży do dzieci.
      • lokurdebele Re: Potrzebna jest zgoda rodzica... 15.03.09, 23:23
        Może wiesz coś więcej na ten temat, bo znajomy ma podobny problem. Jego żona od
        momentu gdy wniosła pozew o rozwód utrudniała mu kontakt z dzieckiem. Nigdy nie
        byli sami poprostu. Jakiś czas temu wyjechała do UK. Nie pytała o zgodę i żadne
        takie. Prawa rodzicielskie mają oboje takie same. Mało tego, złożyła w Anglii
        wniosek o alimenty i jej przyznano. Koleś ma płacić w funtach mimo, że cały czas
        płacił zasądzone w Polsce. Nie muszę pisać, że sporo wyższe niż polskie alimenty.
        • sauber1 Re: Potrzebna jest zgoda rodzica... 16.03.09, 01:47
          lokurdebele napisał:

          > Może wiesz coś więcej na ten temat, bo znajomy ma podobny problem. Jego żona od
          > momentu gdy wniosła pozew o rozwód utrudniała mu kontakt z dzieckiem. Nigdy nie
          > byli sami poprostu. Jakiś czas temu wyjechała do UK. Nie pytała o zgodę i żadne
          > takie. Prawa rodzicielskie mają oboje takie same. Mało tego, złożyła w Anglii
          > wniosek o alimenty i jej przyznano. Koleś ma płacić w funtach mimo, że cały cza
          > s
          > płacił zasądzone w Polsce. Nie muszę pisać, że sporo wyższe niż polskie aliment
          > y.

          O tak to jest temat godny uwagi i taki na topie, pośledzę go chętnie
        • leptis ... 16.03.09, 07:45
          Sensownym wydaje mi sie forum;

          www.mojawyspa.co.uk/forum/42/Formalnosci-Finanse
          pozdrawiam
        • tricolour Kolega niech idzie do prawnika... 16.03.09, 19:00
          ... z tym pismem z UK. Alimenty zasądza się na drodze sądowej, a sądem właściwym
          dla Polaka pracującego za granica jest sąd polski... który już wydał wyrok, z
          którego kolega się wywiązuje.

          Mówiąc inaczej: angielski "wniosek" o alimenty musi mieć moc prawną obowiązująca
          na terenie RP - i to trzeba sprawdzić.
          • leptis ... 17.03.09, 07:24
            Czytaj tricor dokladnie bo znowu nie wiele z tekstu zrozumiales.
            Sad UK wydal wyrok alimentacyjny, bo dziecko mieszka w Anglii
            i w trosce o dobro dziecka tylko dzialal.
            Twoja wykladnia o wlasciwosci sadu tricolour jest bledna.

            Zona byc moze podala byc moze nie adres bylego meza w Polsce,
            aby ten na drodze procesowej mogl sie odniesc do wniosku bylej zony,
            zlozonego w sadzie brytyjskim. I tu byl moment kiedy pozwany mial moment sie wypowiedziec
            i przekazac informacje istotne dla sprawy.

            Wniosek z tej historii jest jeden. Przed wyjazdem za granice dziecka
            warto wziac zobowiazanie od Exa, ze ten zobowiazuje sie do
            pokrywania kosztow utrzymania dziecka powyzej kwoty i tutaj
            kazdy sobie wpisuje kwote otrzymywanych na dziecko alimentow.
            Tekst pewnie znowu trzeba ustalic z prawnikiem - to tylko podpowiedz.

            tyle mowiac o problemach kolegi
            • mariefurie Re: ... 17.03.09, 08:44
              leptis napisał:

              > Czytaj tricor dokladnie bo znowu nie wiele z tekstu zrozumiales.
              > Sad UK wydal wyrok alimentacyjny, bo dziecko mieszka w Anglii
              > i w trosce o dobro dziecka tylko dzialal.


              Głupoty gadasz.

              ec.europa.eu/civiljustice/maintenance_claim/maintenance_claim_eng_pl.htm#3x
              • leptis ... 17.03.09, 08:58
                Wycinek z Twojego linku;

                W jakich przypadkach stosuje się prawo Anglii i Walii?

                Prawo Anglii i Walii stosuje się do wszystkich spraw rozstrzyganych w Anglii i
                Walii.

                Aktem prawnym obejmującym kwestię alimentów na dziecko jest Ustawa Alimentacyjna
                z 1991 r. (Child Support Act 1991), zmieniona Ustawą o alimentach na dziecko,
                rentach i emeryturach i zabezpieczeniu społecznym z 2000 r. (Child Support,
                Pensions and Social Security Act 2000).

                Na mocy Ustawy Alimentacyjnej z 1991 r. prawo dotyczące alimentów na dziecko
                stosuje się do całego Zjednoczonego Królestwa. Agencja Alimentacyjna jest
                organem właściwym do wyliczenia wysokości alimentów w przypadku, gdy rodzic
                sprawujący opiekę nad dzieckiem, rodzic niezamieszkujący z dzieckiem i dziecko
                mają stałe miejsce zamieszkania w Zjednoczonym Królestwie. Agencja ta sprawuje
                jurysdykcję, jeżeli rodzic niezamieszkujący z dzieckiem nie zamieszkuje na stałe
                w Zjednoczonym Królestwie, ale pracuje u pracodawcy, który jest zatrudniony na
                warunkach obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie.


                Hamuj ze slowami marie tylko operuj konkretami.
              • leptis dodam 17.03.09, 09:00
                Najwazniejszy jest chyba ten fragment;

                Agencja ta sprawuje jurysdykcję, jeżeli rodzic niezamieszkujący z dzieckiem nie zamieszkuje na stałe
                w Zjednoczonym Królestwie, ale pracuje u pracodawcy, który jest zatrudniony na
                warunkach obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie.

                • tricolour Masz znów jakiś problem? 17.03.09, 09:09
                  "Czytaj tricor dokladnie bo znowu nie wiele z tekstu zrozumiales" - masz jakiś
                  problem, że się czepiasz zamiast od razu napisać swoją wykładnie prawa?
                • mariefurie Re: dodam 17.03.09, 09:13
                  Przeczytaj uważnie jeszcze raz swoje wycinki, które mają się nijak do sytuacji,
                  kiedy ojciec mieszka i pracuje w Polsce, a matka z dzieckiem w Anglii.

                  Skrótowo: odpowiednie organa w GB przekazują sprawę pod polska jurysdykcję i
                  dopiero polski sąd zasądza bądź nie podwyższone alimenty.
                  Polski obywatel miejszkający w Polsce nie podlega jurysdykcji brytyjskiej w
                  związku z czym, nie obowiązują go postanowienia sądu brytyjskiego, jeżeli nie
                  zostały one "przyklepane" przez polski sąd.

                  • tricolour Facet sam sobie przeczy i jeszcze marudzi... 17.03.09, 09:20
                    ... "Agencja ta sprawuje jurysdykcję, jeżeli rodzic niezamieszkujący z dzieckiem
                    nie zamieszkuje na stałe w Zjednoczonym Królestwie, ale pracuje u pracodawcy,
                    który jest zatrudniony na warunkach obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie." -
                    z czego jasno wynika, że facet sam nie rozumie, co cytuje.

                    Więc Leptis jak krowie na rowie: żeby płacić alimenty w funtach i "angielskiej"
                    wyskości, to trzeba pracować u angielskiego pracodawcy. Nie polskiego i w Polsce.
                  • leptis ... 17.03.09, 09:21
                    Mozesz wpisac tekst z linku, na ktory sie powolujesz ktory by kwestionowal
                    mozliwosc takiego orzeczenia brytyjskiego Sadu?

                    W swietle mojej wiedzy taka sytuacja mogla powstac, ze Sad Brytyjski
                    wydal nakaz alimentacyjny. Istota lezy w miejscu zamieszkania dziecka, Jego
                    dobro jest tu najwazniejsze.
                    • mariefurie Re: ... 17.03.09, 09:28
                      "Wnioski z zagranicy muszą być wysłane do sekcji REMO <...> który jest organem
                      odpowiedzialnym w Anglii i Walii za przesyłanie i odbieranie wniosków o
                      wyegzekwowanie alimentów w przypadkach, gdy nieobecny rodzic żyje za granicą.
                      REMO przekaże wniosek konkretnemu sądowi w danej jurysdykcji w celu rozpatrzenia
                      sprawy."

                      • leptis .... 17.03.09, 09:39
                        Moj wpis w poscie "dodam" byl rzeczywiscie nie fortunny w kontekscie sytuacji
                        kolegi.

                        Wniosek zlozyla [jeszcze przeciez] zona TAM, w Anglii. Wniosek dotyczy dziecka.
                        W swietle prawa brytyjskiego dziecko jest pod opieka panstwa.
                        Obowiazkiem zony bylo podac wszystkie dla sprawy fakty a Sadu przeanalizowac w
                        kontekscie dziecka.

                        Nie ma racji piszacy pod nickiem tricolour, ze w tej sytuacji Sad Brytyjski byl
                        nie wlasciwym do osadzenia wniosku Zony.

                        Twoj wpis jest bez zwiazku z omawiana sytuacja.
                        • tricolour Bo był niewłaściwy... 17.03.09, 09:49
                          ... co sam zacytowałeś: "Agencja Alimentacyjna jest organem właściwym do
                          wyliczenia wysokości alimentów w przypadku, gdy rodzic sprawujący opiekę nad
                          dzieckiem, rodzic niezamieszkujący z dzieckiem i dziecko
                          mają stałe miejsce zamieszkania w Zjednoczonym Królestwie".

                          Zrozumiałeś? Cała trójka musi mieszkać w UK, by można było wyliczyć te alimenty.
                        • mariefurie Re: .... 17.03.09, 09:52
                          Może z innej strony...

                          Jak sobie wyobrazasz sytuacje, ze brytyjski sąd orzeka o wysokosci
                          alimentów...ok. I do kogo kieruje to orzeczenie? do Pana Boga? Kto go ma
                          wykonać? Ojciec mieszkający w Polsce.
                          Co zrobić, aby ojciec mieszkający w Polsce zaczął płacic zasądzone przez sad GB
                          alimenty? Trzeba to przyklepac przez sąd polski. Zeby to zrobic, sad polski
                          najpierw musi dostac wyrok sadu GB, a następnie musi poinformowac o tym
                          płatnika. Dłużnik (płatnik) przeciez i tak płaci w Polsce alimenty i moze go byc
                          zwyczajnie nie stac placic alimenty w wysokosci (po przeliczniku) tysiąca funtów
                          miesięcznie.
                          Sad Polski zatem może, ale wcale nie musi przyklepywac decyzję sądu brytyjskiego.
                          "Wykonywanie orzeczeń alimentacyjnych na zasadzie wzajemności jest procesem,
                          który polega na tym, że orzeczenia alimentacyjne wydane przez sądy Zjednoczonego
                          Królestwa na rzecz osób zamieszkałych w Zjednoczonym Królestwie mogą być
                          rejestrowane i wykonywane przez sądy lub inne organy w innych krajach przeciwko
                          osobom zamieszkałym za granicą."
                          Właśnie tym przekazywaniem papierów/wniosków zagranicznym sądom, zajmuje sie REMO.

                          Jaśniej sie juz nie da.
                          • leptis .... 17.03.09, 10:15
                            Mario brak czasu. Wybacz.

                            Sytuacja jest dla "kolegi" absurdalna - to oczywiste przeciez.

                            Na wspomnianym wyzej forum czytalem kiedys watki w sprawie ww. tematu.
                            Dlatego zachecalem wczoraj do zerkniecia tam i zapytania o konkrety.

                            tyle w tym temacie
                            • lokurdebele Namotałem nie pisząc o jednym istotnym fakcie 17.03.09, 21:03
                              Kolega również przebywał i pracował w UK.

                              Cała ta sprawa jest dziwna o tyle, że Child Support Agency (a nie sąd) który się
                              zajmuje alimentami w UK, zupełnie ignoruje fakt płacenia ich w Polsce, oraz to,
                              że dziecko wyjechało do UK na stałe bez zgody i wiedzy ojca.

                              Nie rozumiem tego, dlaczego obywatel niepodległego państwa, w sprawie która była
                              rozpatrywana w niezależnym organie tego państwa, jest jakby drugi raz piętnowany
                              za to samo i nie ma żadnych dróg odwołania itp.

                              Co innego gdyby złamał prawo tutaj, albo w Polsce ta sprawa nie byłaby już
                              rozwiązana.
                              • mariefurie Re: Namotałem nie pisząc o jednym istotnym fakcie 17.03.09, 21:23
                                Prawo widocznie , jak zawsze, nie nadąża za życiem i realiami.
                                Się bierze 7 tys eurasów w Parlamencie europejskim na pewno nie za to, aby ulżyć
                                swoim obywatelom.

                                Co do kolegi, jeśli wrócił do Polski (bo napisałeś ze przebywał i pracował), to
                                mu CSA może teraz naskakać.
                              • leptis ... 17.03.09, 21:24
                                Po tym co piszesz, to się trzyma kupy. Zona podobnie jak w Polsce,
                                mogła złożyć podanie do sądu w miejscu zamieszkania dziecka a nie
                                ojca.
                                Brakowało elementu pobytu ojca dziecka w UK w Twojej historii i
                                sladu w brytyjskich dokomentach jego rezydentury w tym kraju.
                                Tak, to już jest sensowna całość.

                                dobrej nocy wszystkim
                              • tricolour Odpowiedź jest chyba prosta... 17.03.09, 21:41
                                ... żona powiedziała, że ex pracuje w UK i może wtedy była to prawda. Teraz już
                                nie jest. Jeśli kolega wrócił do RP to obejmuje go jurysdykcja polska.

                                "Nie rozumiem tego, dlaczego obywatel niepodległego państwa, w sprawie która
                                była rozpatrywana w niezależnym organie tego państwa, jest jakby drugi raz
                                piętnowany za to samo i nie ma żadnych dróg odwołania itp" ---> nie jest drugi
                                raz piętnowany, bo fakt płacenia większej sumy (w przeliczeniu) w funtach jest
                                spełnieniem także polskiego obowiązku alimentacyjnego. Poza tym przepis prawa UK
                                mówi wyraźnie, że Child Support Agency wylicza alimenty tylko wtedy gdy matka,
                                ojciec i dziecko JEDNOCZEŚNIE mieszkają w UK lub "jeżeli rodzic niezamieszkujący
                                z dzieckiem nie zamieszkuje na stałe
                                w Zjednoczonym Królestwie, ale PRACUJE u pracodawcy, który jest zatrudniony na
                                warunkach obowiązujących w Zjednoczonym Królestwie".

                                Sytuacja jest więc jasna: kolega jeśli mieszka i pracuje w Polsce i płaci
                                "polskie" alimenty może spać spokojnie.
    • elishkah Re: Pomóżcie - proszę! 16.03.09, 07:39
      Zgodny na sam wyjazd dzieci nie musisz mieć, przy paszportach
      obecność rodzicow obojgu obowiązkowa, natomiast na wyjazd na stałe
      dzieci musisz mieć zgodę ojca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka