Dodaj do ulubionych

To już wkrótce

12.04.09, 13:09
Zaczynam się denerwować. Pierwsza sprawa rozwodowa już pojutrze. Złożyłam
wniosek o rozwód bez orzekania o winie. "Mąż" jednak na tyle uprzykrza mi
życie, że postanowiłam się z tego wycofać. Pożyczyłam pieniądze skąd mogłam,
wynajęłam adwokata i dla dziecka i siebie postanowiłam walczyć. Pewnie mu
szczęka opadnie, że mam adwokata ale poddać się nie mogę.
Nie jesteśmy razem od pół roku i to może być problem, gdyż będzie to dla sądu
zbyt krótki okres.
Niby z zewnątrz jest spokojnie ale od środka....
Obserwuj wątek
    • catrinceoir Re: To już wkrótce 12.04.09, 13:46
      trzymam kciuki za spokojne i w miare latwe przetrwanie sprawy. moja pierwsza
      bedzie za jakies 3 tygodnie...
    • cannea Re: To już wkrótce 12.04.09, 14:03
      Życzę powodzenia! Mam rozprawę w najbliższą środę i też zaczynam się denerwowaćsmile Ale coraz bardziej jak Ty jestem przekonana , żeby mój wniosek o rozwód bez orzekania o winie zamienić na rozwód z orzekaniem! W sumie zniszczył mnie psychicznie przez 4 lata - dlaczego mam mu iść na rękę? A w tej chwili czuję się już na tyle silna, żeby walczyć...dla siebie i dla małej! Musisz być silnasmile Trzymam za Ciebie kciuki pojutrze! I daj znać jak Ci poszłosmile)
    • anka42_pl Re: To już wkrótce 12.04.09, 16:16
      Rozumiem twoje nerwy,bo też przez to przeszłam.Miałam sprawę 7-go
      kwietnia,bez orzekania o winie.Mieszkamy razem,ja obecnie nie
      pracuję dzięki mojemu już ex.Prowadzimy jeszcze wspólnie
      gospodarstwo domowe z racji tego,że mnie utrzymuje.Zgodził się na
      wszystko,co napisałam w pozwie,czyli: alimenty na młodszego syna w
      kwocie 1000 zł i pozostawienie nam mieszkania.Przed sadem
      potwierdził,że na wszystko się zgadza i że bądzie na mnie łożył
      dopóki nie znajdę pracy.Ktoś moze pomyśli,że fajny facet,żadnych
      problemów,żadnych kłód pod nogi nie rzucał,ale widocznie ma powód,ja
      wiem,że czuje sie winny za ten rozwód,pomimo ciągłych wymówek w moja
      stronę.Bo gdyby było inaczej,czy tak łatwo by się na wszystko
      zgadzał?Powiem Ci,ze trwało to godzinę.Musielismy mieć świadka w
      sprawie nieletnieto syna.Sędzina pytała,czy razem mieszkamy
      (dwupokojowe mieszkanie -dwoch synów,jeden dorosły)wcześniej
      uzgodniliśmy,że nie przyznamy sie,ze śpimy razem,choć tak jest,ale
      tylko śpimy,bo warunki na nic innego nie pozwalają.Jak mnie sędzina
      o to zapytała,powiedziałam,że maż ma łóżko polowe i na nim śpi,ale
      wiedziałam,że on temu nie zaprzeczy,bo to było wcześniej ustalone
      między nami.Nie wiem,jak Ty sie z nim dogadujesz,ale wydaje mi
      się,że pół roku niemieszkania za soba to w zupełności wystarczy.My
      dostaliśmy rozwód od razu i bez problemów.Życzę Ci szybkiego
      rozwiązania problemu albo w jedną,albo w drugą stronę,bo moim
      zdaniem warto do końca walczyć o dobro rodziny,dopiero jak się
      okaże,że nic nie da sie zrobić-DZIAŁAJ!
    • monika.k81 Re: To już wkrótce 13.04.09, 19:16
      Zaczynam sie denerwować i to dosyć mocno. Ręce się trzęsą...Dobrze, że wszystko
      co potrzebne przygotowałam już z samego rana. Ufff...za 20h będzie już po ...
      pierwszej sprawie. A gdzie cała reszta sad
      • ciamciak-2 Re: To już wkrótce 13.04.09, 19:29
        Miałam tak samo, dzień przed sprawą przeryczałam, tak jak dzień
        rozprawy i dzień po.
        Nerwy są zawsze.
        Niemniej trzymam kciuki za Twój mniejszy stres i powodzenia.
        • cannea Re: To już wkrótce 14.04.09, 09:43
          hej, hej powiedz jak Ci poszło??smile
          Ja mam rozprawę jutro o 10:30 smile
          • ciamciak-2 Re: To już wkrótce 14.04.09, 09:57
            Cannea za Ciebie tez jutro trzymam smile
            • catrinceoir Re: To już wkrótce 14.04.09, 20:06
              wlasnie, Monika, zyjesz? smile
            • cannea Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:13
              Dziękismile Szczerze mówiąc to mi też nerwy dają popalićsmile żoładek to skręca mi się w ósemkismile)
              • ciamciak-2 Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:18
                Wierzę.
                Nerwy będą do rozprawy...
                Po rozprawie emocje opadną. Jak wróciłam do domu po, to od razu
                poszłam spać - adrenalina opadła, emocje opadły, organizm wykończony.
                Głowa do góry, pojutrze zaświeci dla Ciebie słońce smile
          • monika.k81 Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:25
            Trzymam mocno kciuki ...bardzo, bardzo mocno smile
    • monika.k81 Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:23
      To było coś strasznego. Nerwy nie pozwoliły mi słowa wykrztusić i całe
      szczęście, że dziś powiedziałam tylko dzień dobry i do widzenia.
      "mąż" ku mojemu zaskoczeniu przyszedł z adwokatem. Całe szczęście, że i ja w tym
      wszystkim się opamiętałam i tydzień temu też wzięłam adwokata. Mój adwokat
      złożył pismo o zmianie stanowiska z pozwu - z pozwu bez orzekania winy na
      całkowitą winę męża i cofnięcie podziału majątku. Adwokat m złożył pozew o
      obniżenie alimentów z 600 zł (które sami ustaliliśmy z mężem jeszcze przed
      złożeniem pozwu) do 300 zł (bo biedny m nie ma pracy i środków do życia) oraz na
      orzeknięcie obustronnej winy i również cofnięcie podziału majątku. Teraz muszę
      czekać jak m i jego adwokat ustosunkują się do mojego pisma i sąd wyznaczy
      kolejny termin. Pewnie za jakieś 3 miesiące sad

      Czekanie pod drzwiami to coś strasznego. Na dodatek poprzednia sprawa się
      przedłużyła o 15 minut. Całe szczęście, że mój adwokat jest dość ludzkim
      człowiekiem i cały czas próbował rozładować napięcie. Aż boję się pomyśleć co
      będzie jak przyjdzie mi zeznawać sad
      • monika.k81 Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:24
        Dziewczyny...serdecznie dziękuję Wam za wsparcie smile
        • catrinceoir Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:27
          to czekanie pod sala i spotkanie "prawie eksa" chyba jest bardzo stresujace, co?
          sama nie wiem, jak to zniose, moze gorzej, niz wlasciwa rozprawe indifferent
          dobrze, ze mialas adwokata. przynajmniej nie bylas sama!
        • cannea Re: To już wkrótce 14.04.09, 21:30
          heh, mam nadzieję, że u mnie jutro nie będzie opóźnień bo chyba tam nerwowo się wykończę smile)
          Super Monika , że napisałaś jak Ci poszłosmile
          • monika.k81 Re: To już wkrótce 15.04.09, 13:02
            Trzymałam kciuki. Koniecznie napisz jak Ci poszło.
            • cannea Re: To już wkrótce 15.04.09, 14:21
              No witamsmile Więc sytuacja przedstawia się następująco: wcześniej został złożony wniosek bez orzekania o winie. Dzisiaj na rozprawie adwokat mojego m złożył swój wniosek o oddalenie mojego pozwu, ponieważ m zalezy i co prawda były drobne nieporozumienia ale według nich nie takie, które powodują rozwód. Na co moja adwokat wstała i powiedziała, że w takim wypasku prosi o rozszerzenie powództwa na orzeczenie o wyłącznej winie mojego m. 14 dni na złożenie wniosków dowodowych. Ale najbardziej sie bałam spotkania z m i całe szczeście obyło się bez żadnych emocji (czego się po sobie nie spodziewałamsmile
              • monika.k81 Re: To już wkrótce 15.04.09, 21:59
                Czyli jak ja czekasz 14 dni smile Ech to czekanie...
                • cannea Re: To już wkrótce 16.04.09, 13:18
                  Taaaak ... mam 14 dni na zebranie dowodów itp. Potem sędzina się z nimi zapozna, potem prześle je adwokatowi mojego m, potem wyznaczą nowy termin... w sumie nie wiem kiedy rzeczywiście będzie następna rozprawasmile
                  • monika.k81 Re: To już wkrótce 17.04.09, 07:22
                    W Krakowie sprawy sa wyznaczany co 3-4 miesiące. A Ty skąd Cennea?
                    • cannea Re: To już wkrótce 17.04.09, 21:12
                      w sumie w miarę niedaleko bo jestem z Wisły, a sprawy są w SO w Bielsku-Białejsmile
                      • kika40p Re: To już wkrótce 20.04.09, 23:20
                        a ja za 1/5 tygodnia,najgorsze jest to,że musimu jechać razem
                        samochodem jakieś 60 km na rozprawę,nie wiem jak to
                        przeżyję,zresztąkażdy jego przyjazd teraz wytrąca mnie z
                        równowagi..wekendowy mężuś od 19 lat i wekendowy tatuś od 14 lat a
                        ja głupia zawsze czekałam mam za swoje...
    • pyzol31 To już jutro dla mnie 22.04.09, 18:00
      druga i mam nadzieje ostatnia sprawa rozwodowa
      boje sie i ciesze
      po tym jak usłyszałam wczoraj ze on z tego małżeństwa wychodzi z
      niczym (bo to przeciez kontrakt był, trzeba było zarobić, tylko ze
      on nie zrobił nic żeby było sie czym dzielić), po tym jak targował
      sie o samochód i mniejsze alimenty o moje mieszkanie...teraz czuje
      sie jakbym musiała płacić żebysmy sie normalnie rozstali
      ochydne
      wejde jutro na sprawe i zwymiotuje pod jego nogi takim obrzydzeniem
      mnie napawa
      niech już będzie "24 godziny później"...
      • monika.k81 Re: To już jutro dla mnie 23.04.09, 09:23
        Powodzenia i koniecznie napisz jak Ci poszło.
        • pyzol31 Re: To już jutro dla mnie 23.04.09, 20:32
          poszło
          już po wszystkim, stres był bo jeszcze rano dogadywaliśmy warunki
          umowy i nie było łatwo bo rządania mój już były malżonek (matko jak
          to brzmi!)miał spore i irracjonalne
          ale poszło mam to za soba i te pytania intymne i to wszystko inne
          przeszłam
          miało być z orzekaniem winy mojej, dogadaliśmy sie na bez orzekania
          w sumie, jeśli mozna tak napisac, chyba wygrałam, ale wygrana wcale
          sie nie czuję
          nie mieszkaliśmy ze sobą ponad rok, oboje wiedziliśmy co sie święci,
          mam to czego chciałam, tylko...
          nie bardzo wiem co mam z tym teraz zrobić...powinnam sie cieszyć jak
          głupia, powinno mi ulżyć czy coś...
          ale narazie nie wiem sama, może potrzeba troche czasu, jestem jakas
          taka otumaniona
          ale tak czy siak to już koniec i poza mną (no chyba ze on sie
          odwoła, czy ktoś wie ile ma na to czasu?bo zeby sie wyrok
          uprawomocnił to wiem że 3 tygodnie)
          wszystkim czekającym zyczę żeby czas sie nie dłużył i pomyslnego
          rowiązania
          • kate85_itd Re: To już jutro dla mnie 23.04.09, 21:25
            rozwodze się od lutego br. miałam już 5 spraw, wszystko dzieje się
            błyskawicznie, sędzia myślała chyba, że się pogodzimy...ja też
            miałam taką nadzieje. ten rozwód to jakaś farsa, kaprys mojego m,
            tak po prostu bez wcześniejszego poinformowania mnie z dnia na dzień
            założył mi sprawe. kolejna w maju, żyje w zawzieszniu jakimś od
            sprawy do sprawy...
            • kika40p Re: To już jutro dla mnie 23.04.09, 22:04
              kate85_itd mój tak samo postąpił,z małym wykątkiem napisał mi list
              na kompie a 2 tyg.później wysłał pozew.Sprawe mam 30 kw.może się
              opamięta..
              • kate85_itd Re: To już jutro dla mnie 24.04.09, 08:06
                kika40p ja też mam nadzieje, ale mój m bardzo się zaciął, od 4 miesięcy w ogóle
                się do mnie nie odzywa, nawet nie podjął żadnej próby porozumienia się ze mną,
                zachowuje się jak niedojrzały emocjonalnie dzieciak...ja myślę, tzn. jestem
                pewna że to wpływ jego bliskich. bardzo to przykre
                kika40p - co nas nie zabije to nas wzmocni!
                Nie daj się.
                • kika40p Re: sprawa już 28 maja!!! błyskawicznie! 27.04.09, 23:01
                  Skąd ja to znam tylko u mnie licznik wybił 19 lat,no i nadal panisko
                  nie interesuje się synem,u mnie też sprawa szybcitko i to już za 2
                  dni,masakra.Pozdrawiam i trzymaj się choć to trudne.
                  • kika40p Re: sprawa już 28 maja!!! błyskawicznie! 27.04.09, 23:02
                    oj wcisneło mi się nie w to miejsce
                • kika40p Re: To już jutro dla mnie 27.04.09, 23:11
                  kate85_itd ja nie wiem jak wytrzymam do czwartku,jestem na skraju
                  mam wszystkiego dość...nawet odp.wysyłam nie tam gdzie pisze..ech
                  • kate85_itd Re: To już jutro dla mnie 28.04.09, 08:31
                    kika40p - wytrzymasz, dasz radę, wiem, że to nie jest łatwe ale postaraj się
                    zająć sobie czymś czas. ja mam kolejną sprawę za ok 3 tygodnie i też ciągle o
                    tym myślę, też popadam ze skrajności w skrajność, ale jakoś trzeba przez to
                    przejść. Moim zdaniem bardzo ważne jest wsparcie bliskich, przynajmniej mi to
                    pomaga. jeśli masz chęć pisz na maila. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki.
                    • kika40p Re: To już jutro dla mnie 28.04.09, 20:03
                      kate85_itd niestety rodzinę mam daleko najbliżej 250km,długa
                      historia jak tu się znaleźliśmy gzie teraz jestem sama z synem.Mam
                      się czym zająć 1200m ogrodu jest co robić(zresztą zawsze sama
                      wszystko robiłam).Pielęgnując go ryczę jak bóbr,bo robiłam to dla
                      nas.Dziśiajsię dowiedziałam,że pan powołał za świadka swojego
                      tatusia,który ma zeznawać czy nadaję się na matkę.Dziadziuś widywał
                      wnusia raz na rok lub dwa lata,nie z mojej winy.Sama wychowywałam
                      syna przez 14 lat a weekendowy tatuś mało co nim interesował,robił
                      karierę.Jak przyjeżdzał na dłużej to nawet nie pytał co u niego.To
                      co robi po 19 latach jest podłe już nie mam złudzeń co do niego.Syn
                      mnie wspiera jak może i dla niego muszę dać radę.Z podziałem to
                      dopiero będzie jazda,dobrze że mały ma współudział we
                      wszystkim,także on ma tylko 3/8.Dzięki za słowa otuchy,też trzymam
                      za Ciebie kciuki.Odezwę się na mailu pewnie w czwartek.
                      • kate85_itd Re: To już jutro dla mnie 05.05.09, 14:21
                        kika40p jak poszło? trzymasz się dzielnie?
          • catrinceoir Re: To już jutro dla mnie 24.04.09, 00:43
            dopiero zobaczylam posty, wiec po fakcie - ale gratuluje zakonczenia, Pyzolku! z
            czasem bedzie tylko lepiej smile pozdrawiam!
            • pyzol31 Re: To już jutro dla mnie 24.04.09, 08:59
              dziękuję Cat tobie tez powodzenia życzę i szybkiego rozwiazania
              wszystkiego po Twojej myśli
    • catrinceoir 4 maja 28.04.09, 17:05
      zaczynam odliczac dni... hm, i ten dlugi weekend przed rozprawa. musze sobie
      znalezc jakies zajecie! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka