monika.k81
12.04.09, 13:09
Zaczynam się denerwować. Pierwsza sprawa rozwodowa już pojutrze. Złożyłam
wniosek o rozwód bez orzekania o winie. "Mąż" jednak na tyle uprzykrza mi
życie, że postanowiłam się z tego wycofać. Pożyczyłam pieniądze skąd mogłam,
wynajęłam adwokata i dla dziecka i siebie postanowiłam walczyć. Pewnie mu
szczęka opadnie, że mam adwokata ale poddać się nie mogę.
Nie jesteśmy razem od pół roku i to może być problem, gdyż będzie to dla sądu
zbyt krótki okres.
Niby z zewnątrz jest spokojnie ale od środka....