Dodaj do ulubionych

Jutro pierwszy krok

15.04.09, 14:19
To już jutro. Prawie w południe. Jeszcze nie rozwód. Na razie alimenty.

Niby mam całą teczkę wydruków, rachunków, paragonów i wyliczeń, niby wiem, że
żona od 9 miesięcy za nic w domu nie zapłaciła, ani nie dołożyła nawet
złotówki, niby adwokat mnie poklepuje po plecach i powtarza, że "jeśli
będziemy mieli takie dowody na rozwodzie, to może pan spać spokojnie" - ale
mimo wszystko gdzieś w środku pozostaje strach i niepewność.

Nie że przegram, bo to już nie o to chodzi kto komu co miesiąc da kilkaset
złotych na dziecko. Jutro po prostu skończy się moje małżeństwo. Już nigdy
później nie będzie tak jak przedtem. No i tyle.
Obserwuj wątek
    • tricolour Co to znaczy "kto komu"? 15.04.09, 14:25
      Czy dopuszczasz myśl, że matka nie będzie łożyła na dziecko pod Twoją opieką, a
      Ty będziesz jej płacił alimenty?
      • errormix Re: Co to znaczy "kto komu"? 15.04.09, 14:29
        tricolour napisał:

        > Czy dopuszczasz myśl, że matka nie będzie łożyła na dziecko pod Twoją opieką, a
        > Ty będziesz jej płacił alimenty?

        Sprawa jest trochę skomplikowana. Walczę też w sądzie o opiekę nad dzieckiem.
        Jeśli sąd tej opieki mi nie da (czytaj: dziecko zostanie przy żonie), to wtedy
        ja będę musiał płacić alimenty żonie i nie ma znaczenia, że ona od lipca 2008
        nie dała na nic grosza.
        • tricolour Owszem, jest skomplikowana... 15.04.09, 14:46
          ... ale udowodnij, że matka nie tylko nie łozy na dziecko, ale nawet nie chce
          się opiekować, bo gdyby chciała, to by się opiekowała, jak Ty.

          I zdaj, proszę, relację ze sprawy (jeśli możesz), bo to rzadkość na naszym forum.
    • wylot11 Re: Jutro pierwszy krok 15.04.09, 15:32
      Trzymam za Ciebie kciuki..
      Powodzenia..
    • errormix Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 14:09
      Sprawa pierwsza: Pozew żony przeciwko mnie o alimenty.

      Po wejściu na salę, żona podtrzymała powództwo. Wtedy mój adwokat wręczył jej
      pozew o separację, pozew o alimenty i pozew o opiekę dla dziecka. Na stole
      sędziowskim złożył trzy opasłe tomy z rachunkami, fakturami i paragonami jakie
      przygotowałem i rzekł: Możemy sprawę o alimenty załatwić tu i teraz, albo żona
      mojego klienta zgadza się, aby ta sprawa została załatwiona podczas sprawy o
      separację.

      Efekt: Żona odstąpiła od roszczenia i sąd sprawę o alimenty przeciwko mnie oddalił.

      =========================

      Sprawa druga: Pozew mojej żony przeciwko mnie o rozdzielność majątkową.

      PRZESŁUCHANIE ŻONY Sąd: kto płaci rachunki za czynsz? Odp. nie wiem, sąd: a za
      światło, telewizję i inne media w domu? Odp. nie wiem, ale ja nie muszę, bo
      mieszkanie należy do mojego ojca.

      Mój adwokat: Jest pani prawnikiem, prowadzi pani działalność gospodarczą, ile
      pani ma na koncie? Odp. debet 5 tys zł.

      Mój adwokat: A jaki był pani zysk za 5 miesięcy ub. roku? Odp. Miałam stratę 7
      tysięcy.

      Sąd: To z czego pani żyje? Odp. z tego co jest w domu, sąd: dlaczego pozwała
      pani męża o rozdzielność do sądu, skoro jest pani prawnikiem i wie pani, że
      można to zrobić u notariusza? Odp. Bo ja z mężem nie rozmawiam, sąd: mieszkacie
      państwo osobno? Odp. Nie. Sąd: A czy zapytała pani męża czy zgadza się na tę
      rozdzielność? Odp. Nie.

      PRZESŁUCHANIE MNIE: Sąd: Kto utrzymuje dom? Odp. ja, sąd: kto zajmuje się
      dzieckiem? Odp. ja, Sąd: kto gotuje sprząta, czyta dziecku bajki? Odp. ja, sąd:
      Czy żona w jakiś sposób uszczupliła budżet domowy? Odp. Tak, wyciągnęła z konta
      11 tysięcy złotych w ciągu 6 dni nie mówiąc na co.

      MÓJ ADWOKAT: Wysoki sądzie zgadzamy się na rozdzielność, ale kosztami
      procesowymi ma zostać obciążona żona mojego klienta.

      MOJA ŻONA: Nie zgadzam się i domagam by koszty pokrył mój mąż.

      MÓJ ADWOKAT: W związku z tym, że nie ma między stronami zgody, wnioskuję, bo
      żona mojego klienta pokryła nie tylko koszty sądowe, ale równie koszty
      zastępstwa procesowego.

      15 MINUT PRZERWY i WYROK
      Rozdzielność stron ogłoszona. Koszty procesowe oraz koszty adwokata męża ma
      pokryć w całości żona - w sumie ok. 600 zł.

      UZASADNIENIE USTNE SĘDZINY
      Skierowane głównie w kierunku mojej żony: Zapłaci pani wszystkie koszty, bo
      nawet nie pofatygowała się pani, by zapytać męża, czy chce się spotkać u
      notariusza. Sądy są wystarczająco mocno zawalone pracą, by wykorzystywać je do
      czegoś co może być załatwione inaczej. A ponadto, muszę przyznać, że jestem
      zaskoczona, tym co sama pani przyznała - że nie płaci pani za dom i nawet nie
      uważa tego w żadnym stopniu za coś nagannego.

      PODSUMOWUJĄC:
      Mój adwokat był wart swoich pieniędzy. Zobaczymy jak będzie dalej, o czym nie
      omieszkam napisać.
      • errormix Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 14:21
        Aha, zapomniałem dodać, że w związku z tym, że na sali rozpraw okazało się, że
        żona ma długi, mój adwokat zawnioskował o to by rozdzielność majątkowa
        obowiązywała (UWAGA) od 1 sierpnia 2008, a więc wstecz. Są wyraził na to zgodę,
        choć podobno zdarza się to niezwykle rzadko i nawet mój mecenas nie wierzył, że
        sąd na to pójdzie.
        • serendepity Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 14:52
          Pierwsze koty za ploty.

          Nie rozumiem tylko dlaczego wystepujesz o separacje, a nie o rozwod?
          • errormix Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 14:58
            serendepity napisała:

            > Nie rozumiem tylko dlaczego wystepujesz o separacje, a nie o rozwod?


            Bo ja ją zwyczajnie kocham i ciągle myślę, że ona się opamięta. Głupie to
            pewnie, ale ja już tam mam.
            • z_mazur Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 14:59
              Ogólnie w stosunku do tego co i jak pisałeś na początku swojego
              pobytu na tym forum, to zrobiłeś i tak postęp. Zacząłeś działać i to
              konkretnie i są już pierwsze efekty. Oby tak dalej.
            • rybak Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 15:18
              Nie licz na to, że się opamięta.
              Ktoś, kto wyciąga pieniądze z konta - wiedząc, że w ten sposób
              odejmuje od ust nie tyle tobie, ale także ewentualnie dziecku - nie
              ma skrupułów. To JEST koniec. Bo TO JEST wojna.
              Tak. Zaczęliście wojnę. A wojnę kończy się całkowitym pokonaniem
              drugiej strony albo całkowitą przegraną jednej lub obu stron. Innego
              wyjścia na wojnie nie ma. Na takiej wojnie też.
              A propos - u mnie również rozdzielność z mocą wsteczną była. Wygrana
              przeze mnie. Ale - w związku z tym czeka cię być może apelacja ex.
              Co przedłuży sprawę o jakieś 5-8 miesięcy.
              A teraz - cóż - komornik wejdzie ex na pensję, żeby ściągnąć koszty
              sądowe i zastępstwa procesowego. Bo sama od - o ho ho! - udaje, że
              nie wie, o co chodzi.smile I też normalnie nie idzie rozmawiać.
              Porzuć złudzenia... I trzymaj się. Twój dziecak ważny, ex - sama
              wybrała.
              • kicia031 Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 16:41
                wejdzie ex na pensję,

                Tylko zona autora watku nie ma nawet pensji...
                • tricolour Jako prowadząca działalnośc gospodarczą... 16.04.09, 17:17
                  ... musi mieć konto, z którego płaci ZUS nawet gdy nie ma dochodów. Jest co
                  zająć tym bardziej, że unikanie tego konta (czyli kierowanie wpływów na inne)
                  jest karane.
        • chalsia Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 17:20
          no to gratulacje wyboru niezłego adwokata smile Nieźle na poczatek.
          Oby tak dalej.

          Sczerze mówiąc NIE CHCE MI SIĘ WIERZYĆ, że Twoja żona jest
          prawnikiem !!!!
          No rozumiem, ze jest, ale jej chyba całkiem palma odwaliła, bo w
          sądzie zachowuje się jak jakas przymulona Barbie.
          • tricolour Mnie też to zdziwiło... 16.04.09, 17:22
            ... ale nie chcę naszemu zakochanemu koledze pisać, co myślę na temat takich
            prawników.
          • errormix Re: Jutro pierwszy krok-relacja 16.04.09, 17:54
            chalsia napisała:

            > Sczerze mówiąc NIE CHCE MI SIĘ WIERZYĆ, że Twoja żona jest
            > prawnikiem !!!!

            Mój adwokat skwitował to tak: "Nie każdy kto skończył prawo jest prawnikiem".
    • monika.k81 Re: Jutro pierwszy krok 17.04.09, 07:19
      Podziwiam za determinację i walkę.
      Współczuję takiej żony. Dobrze, że Twoje dziecko ma tak cudownego ojca.
      Żal mi Twojej żony, że jest tak głupią i ślepą kobietą. Jaką ona jest matką...aż
      słów mi brak.
      • errormix Re: Jutro pierwszy krok-relacja 22.05.09, 09:27
        Niby wątek już zamknięty, ale może przyda się to komuś, kto nie zaproponował
        żonie/mężowi rozdzielności przed notariuszem, tylko od razu pobiegł do sądu:

        Żona odwołała się od wyroku w części dotyczącej opłat, którymi sąd ją obarczył
        (koszty sądowe + koszty zastępstwa procesowego). Odwołanie kosztowało ją prawie
        100 złotych. Jej wniosek został oddalony. Miała więc do zapłacenia ok. 600
        złotych, a kosztowało ją to 700.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka