Dodaj do ulubionych

zmarnowane życie

05.05.09, 10:34
na rozwodzie stracę bardzo dużo finansowo. Zostanę z przysłowiowym "niczym" -
nie chce się zagłębiać w szczegóły. Dlatego jestem zmuszona odwołać pozew o
rozwód ze względów finansowych właśnie. To porażka mojego życia. Nie chce mi
się żyć gdy o tym pomyślę. Ale jak "dam mu rozwód" to zbyt wiele stracę ja i
dzieci. Niesprawiedliwe prawo, niesprawiedliwe życie, zmarnowane życie. Jak z
nim teraz mieszkać?
Obserwuj wątek
    • maja.gd Re: zmarnowane życie 05.05.09, 10:47
      1. Czy zależy Ci bardziej na kasie czy na własnym życiu? Pieniądze rzecz nabyta.
      Można się jeszcze dorobić samemu.

      2. A niby dlaczego masz z nim mieszkać? Przecież nie musisz. Może separacja?
      • kobieta306 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 10:56
        chodzi o dom. Dorobiłam się już raz i nie mam sił dorabiać się ponownie.
        • serendepity Re: zmarnowane życie 05.05.09, 11:44
          Niedlugo mozesz nie miec sily zyc jak bedziesz nieszczesliwa i bedziesz czula
          sie niewolnikiem pieniedzy.

          Pieniadze to rzecz wzgledna, zycia nikt Ci juz nie zwroci.
    • krolowazla Re: zmarnowane życie 05.05.09, 11:54
      Masz złe podejście. Dlaczego masz stracić wszystko??? Macie rozdzielność i
      wszystko jest na męża??

      Wierz mi ja według prawa mam z exem po 50%, ale sąd jakos tak dziwnie do tego
      podchodzi, ze wygląda na to, ze ja dokonuje podziału majatku z rodzicami exa, a
      nie z exem. Bardzo zalezało mi na pieniądzach z podziału, ale odkąd jestem w
      nowym związku, jestem szczęsliwa i moja córka jest szczęśliwa - jakoś mniej mi
      na dobrach materialnych zalezy.

      czy pieniądze sa warte az tyle, aby poświęcić swoje zdrowie psychczne i zdrowie
      dzieci???
    • ewa009 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 12:38
      Jeśli faktycznie finanse są nr.1 dla Ciebie to żyj z mężem dla kasy. Chyba
      kiedyś ktoś gdzieś opisywał sytuację, że nie rozwiodą się dla dobra banku,
      hihihi jaki ten świat kolorowy. Jedni w życiu kierują się pieniądzem inni
      sercem, władzą, seksem. Jeśli to Twój priorytet to trwaj w związku, człowiek to
      taka istota, ze do wszystkiego się potrafi dopasować tylko czasu potrzeba.
    • kobieta306 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 14:27
      Tylko jak do wszystkiego dochodzić od zera? Miał być polubowny podział pół na
      pół ale mąż jest nieuczciwym człowiekiem. Korzysta z przepisów prawa, które są
      po jego stronie. Prawda jaka jest wie i on i i ja ale on chce na tym rozwodzie
      zarobić dużo, a ja mogę tylko stracić wszystko. Płaczę cały dzień i jestem
      bezsilna, bo ten człowiek to zwykły złodziej. Cały czas jeszcze się zastanawiam
      jak to inaczej rozegrać.
      • ewa009 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 15:02
        Hm teraz mam wrażenie, że Twój pomysł aby wycofać się z rozwodu jest wynikiem
        "zapędzenia samej siebie w kozi róg". Jesli On ma pełnomocnika to wiesz, że
        teraz jak wie ile może ugrać sam wystąpi o rozwód i podział. Bo w sumie czytam i
        nie bardzo rozumiem czy Ty jesteś po rozwodzie czy przed? Twoje pierwsze wątki
        sugerowałyby, że jesteś po, ponieważ przeważnie po rozwodzie następuje podział
        majątku.
        • kobieta306 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 15:22
          dokładnie tak jak piszesz.
          A jestem w trakcie rozwodu.
          • ewa009 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 15:48
            A więc najpierw rozwód jeśli orzeczony będzie z jego winy to masz pełne prawo o
            nie równy podział. Jeśli obojga lub bez winy to 50/50. Ale to przed Tobą.
            Niestety nie możesz liczyć ,że on nic a Ty wszystko. Myślę, że czeka Cie wielka
            i trudna przeprawa. Wiesz nie wiem jak u Ciebie jest ale cofanie się nie jest
            dobrą taktyką bo nie będzie już tak samo jeśli powiedziałaś A to powinnaś dojść
            do Z. Troszku nie wczas, dopadł Cię strach o byt. Nie wiem czy pisałaś o
            powodach rozwodu a może lepiej zrobisz jak teraz skupisz się na udowodnieniu
            winy i tym otworzysz sobie drogę do nierównego podziału.
            • zuzka712 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 16:32
              Nie sądzę, zeby wina miała coś do rzeczy przy podziale majątku...
              • ewa009 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 16:41
                Orzeczenie rozwodu z winy jednego z małżonków może stanowić ważny powód do
                żądania ustalenia udziałów w majątku wspólnym uwzględniając jednocześnie
                wielkość wkładu każdego z małżonków do powstania majątku. Na majątek małżonków
                składają się: majątek odrębny zdobyty przed ślubem oraz majątek wypracowany
                przez małżonków w czasie trwania małżeństwa.
                • kobieta306 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 16:44
                  Czy rzeczywiście tak jest ze udowodnienie winy daje szanse na nierówny podział
                  majątku?
                  • orange305 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 17:37
                    Jestem rozwódką od roku. Przy rozwodzie odbył się podział majątku -
                    pół na pół. Nie słyszałam, aby orzeczenie o winie miałoby jakiś
                    wpływ na podział. To są dwie różne rzeczy. Z autopsji powiem Tobie
                    jedno - skoro nie jesteś szczęśliwa z tym człowiekiem, bierz nogi za
                    pas, rozwiedź się, nie patrz na kasę. Popatrz na swoje dobro i dobro
                    dzieci, jeśli są. Za rok, gdy popatrzysz w przeszłość, będziesz
                    szczęśliwą osobą, zadowoloną, że pozbyłaś się gnoja. Chociaż
                    właściwie nie wiem dlaczego chcesz odejść od tego człowieka.
                    Pozdrawiam.
                    • kobieta306 Re: zmarnowane życie 05.05.09, 17:56
                      W necie znalazłam to:

                      Orzekając rozwód sąd rozstrzyga, który z małżonków ponosi winę za rozkład
                      pożycia małżeńskiego. Możliwa jest również sytuacja, w której małżonkowie
                      zgadzają się na rozwód bez orzekania o winie( niestety są to dość rzadkie
                      przypadki). Prawo polskie nie definiuje konkretnie zagadnienia winy. Uznaje się,
                      że jest to w szczególności: zdrada, alkoholizm, przemoc, opuszczenie oraz brak
                      finansowego wsparcia małżonka. Orzeczenie o winie jest szczególnie istotne przy
                      późniejszej sprawie o alimenty i podział majątku. Ma ono również wpływ na
                      obciążenie strony winnej kosztami procesu. Należy pamiętać, że sprawa rozwodowa
                      z orzekaniem o winie jest o wiele bardziej skomplikowana i trwa o wiele dłużej.
                      Dzieje się tak ze względu na konieczność przesłuchania świadków jak i potrzeby
                      wnikliwej analizy dokumentów. Dzięki zaangażowaniu i poświęceniu własnym sprawom
                      możemy osiągnąć daleko idące korzyści w przyszłości np. ułatwić eksmisję
                      małżonka z mieszkania lub uzyskać alimenty nie tylko na dzieci, ale również na
                      siebie. Trzeba mieć na uwadze, że samo wniesienie takiego pozwu nic nie daje,
                      gdyż winę współmałżonka należy jeszcze udowodnić. W tym celu należy przedstawić
                      dokumenty potwierdzające nasze wyjaśnienia np. obdukcje lekarskie czy zeznania
                      świadków. W sytuacji, kiedy zdecydujemy się na takie rozwiązanie i zostanie ono
                      przez sąd uwzględnione, zyskujemy prawo do dochodzenia dalszych roszczeń
                      związanych z ustaniem małżeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka