Dodaj do ulubionych

nie radze sobie

26.06.09, 17:59
czekam na termin rozprawy (poczatek wrzesnia). i robie same glupstwa.
np. wypisalam dziecko z przedszkola i mialam zamiar przeprowadzic
sie do rodzicow do innego miasta. ale dotarlo do mnie ze niby czemu
mam sie wyprowdzic ze wspolnego mieszkania i przewracac swiat
dziecka do gory do nogami. no i probuje zapisac dziecko z powrotem
do przedszkola gdzie chodzil przez 3 lata. niewiadomo czy sie uda,bo
nie ma juz miejsc. jestem zalamana. siedze w mieszkaniu i nie moge
sobie poradzic z myslami. i co zrobilam? poszlam kupic alkohol.
krzywdze wlasnie dziecko. czy Wy tez sie tak zachowujecie jak ktos
niespelna rozumu?? jak sobie poradzilyscie???
Obserwuj wątek
    • ekscytujacemaleliterki Re: nie radze sobie 26.06.09, 18:45
      nastepnym razem zanim cos zrobisz usiadz, zlap oddech i niczego nie rob
      pochopnie.Ja tez bylam "nienormalna", siedzialam przed monitorem i smierdzialam.
      Przejdzie Ci.
    • ktosiaktosia Re: nie radze sobie 26.06.09, 22:15
      mogę powiedzieć to samo... nie radzę sobie... smutek, żal, wściekłość,
      bezradność i nienawiść... mam tyle złych emocji w sobie... nie umiem się ich
      pozbyć...chyba jakiegoś doła znów złapałam...
    • anka42_pl Re: nie radze sobie 26.06.09, 22:41
      Podzielam zdanie. Bezsens,beznadzieja,alkohol,mnóstwo wstrętnych
      papierochów.Nie da sie tak z marszu przestawić myślenia.Tym
      bardziej,ze ciągle coś do tego człowieka czujesz,a on ma cie
      gdzieś,bo wymienił sobie na młodszy model.Ale zanim to zrobił,to
      zrujnował ci życie,podpuszczając,przekupując i udawadniając
      niewiadomo co dzieciom.Ja mam nadzieję sie wydźwignąć,tym
      bardziej,że dostałam propozycję od super firmy i skupię się teraz na
      zarabianiu wielkiej kasy dla mnie i dla dziecka,bo jak
      mawiają : "umiesz liczyć- licz na siebie".Wam też tego
      zyczę,znajdźcie sobie coś,co daje sens temu piprzonemu życiu.
      • taka_jedna7 Re: nie radze sobie 28.06.09, 22:24
        mojemu zyciu nadaje sens dziecko. ale chcialabym tez sie cieszyc
        zyciem, a mnie nie cieszy nic. i jak tu zyc???
        • teuta1 Re: nie radze sobie 29.06.09, 00:05
          Mozna się nie cieszyć, a można zaczac ciszyć pierdołami. Np. przez
          całą godzinę nie myslałaś o byłymwink. Pierdołami się ciesz, że
          miałaś siłę i ochotę wyjść, że za oknem ładna pogoda. deprechę sobie
          zostaw na zimę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka