Dodaj do ulubionych

obniżenie alimentów

09.07.09, 04:18
Czy wzrost wydatków (wynajem większego mieszkania) ex-męża związany
z zamieszkaniem z kobietą mającą nastoletnie dzieci może być
podstawą do złożenia wniosku o obniżenie alimentów na nasze dziecko?
Czy ma jakieś znaczenie, że nie są/są małżeństwem?

A co z sytuacją, gdy ex weźmie kredyt na zakup własnego mieszkania?
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: obniżenie alimentów 09.07.09, 08:20
      Alimenty maja pierszenstwio przed kredytami. Jak dla mnie przy takim
      uzasadnieniu facet przegra. Oczywiscie, jesli strona przeciwna
      bedzie umiala udowodnic bezsens jego uzasadnienia.
    • plujeczka Re: obniżenie alimentów 09.07.09, 08:39
      wiesz w świetle teraz zmienionych przepisów wszystko jest możliwe,
      wystarczy ,że okaże umowę wynajmu i powie ,że standart zycia się mu
      obnizył.A to ,że mieszka z kobietą bez slubu nie jest przeszkodą do
      obizenia alimentów, tworzą związek, razem mieszkają i ponoszą wydatki-
      niestety.No chyba ,że ty wykażesz przed sadem ,ze maż ma znacznie wieksze
      możliwości zarobkowe niż te , które wykazuje przed sądem.
      • chalsia Re: obniżenie alimentów 09.07.09, 15:42
        > wystarczy ,że okaże umowę wynajmu i powie ,że standart zycia się
        mu
        > obnizył.

        prosto zbić - warunki życiowe go do tej decyzji nie zmusiły. Jak
        chce - niech mieszka sobie i w pałacu - ale nie kosztem dzieci.

        > obnizył.A to ,że mieszka z kobietą bez slubu nie jest przeszkodą
        do
        > obizenia alimentów, tworzą związek, razem mieszkają i ponoszą
        wydatki-
        > niestety

        liczy się to, że prawnie nie ma on obowiązku wspóutrzymywać
        konkubiny ( i tym bardziej - jej dzieci) - więc - znów - jak chce,
        to może to robić - ale nie kosztem własnych dzieci.
        • tricolour Ciekawa rzecz... 09.07.09, 15:48
          ... że w przypadku alimentów ruch jest tylko w jedną stronę: do góry.
          • chalsia Re: Ciekawa rzecz... 09.07.09, 16:11
            tricolour napisał:

            > ... że w przypadku alimentów ruch jest tylko w jedną stronę: do
            góry.

            z prostego powodu - starstricolour napisał:

            > ... że w przypadku alimentów ruch jest tylko w jedną stronę: do
            góry.

            z prostego powodu - większe dziecko = większe potrzeby.

            PS. ruch jest w jedną stronę, co nie oznacza, ze nie ma możliwości
            na przystanek lub czasowe zawrócenie w dół.
            • tricolour No to mam pytanie... 09.07.09, 16:28
              ... co wtedy kiedy "kończy się" dziecko?

              Moim zdaniem moment rozpoczęcia studiów to maximum finansowania
              przez rodziców (przez oboje!). Student może iśc do pracy.
              • chalsia Re: No to mam pytanie... 09.07.09, 16:43
                > Moim zdaniem moment rozpoczęcia studiów to maximum finansowania
                > przez rodziców (przez oboje!). Student może iśc do pracy.

                a moim zdaniem - nie.

                I równiez moim zdaniem - po prostu nie ma jednej żelaznej reguły,
                bo są rózne studia.

                Ja skończyłam takie studia, że nie byłabym w ich trakcie w stanie
                zarobić na swoje całkowite utrzymanie.
                Mogłam jedynie zarobić na wydatki typu "kieszonkowe". Koszty
                mieszkania i jedzenia ponosili rodzice. Ciuchy były pi razy drzwi
                fifty-fifty. Wydatki zwiazane ze studiami - w większości po mojej
                stronie. Moje przyjemności - całkowicie po mojej stronie.
                • tricolour Ale, ale... 09.07.09, 16:48
                  ... może nie napisałem zbyt wyraźnie: mnie nie chodzi o taką pracę
                  studenta, by zarobić na swoje całkowite utrzymanie, raczej doraźną
                  czy wręcz wakacyjną.

                  Sam pracowałem na swoje wakacje, na pierwszy komputer, na podróże po
                  Europie czy nawet dalej - to jest przecież norma wśród studentów. Ta
                  praca ODCIĄŻA budżet rodziców, prawda?

                  Faktem jest, że student wydaje więcej niż nastoletnie dziecko, ale
                  część pieniędzy ma już ze swojej pracy (choćby dorywczej). W takim
                  rozumieniu finansowanie rodziców stopniowo maleje do zera
                  w "okolicy" odebrania dyplomu.
          • k-ika Re: Ciekawa rzecz... 09.07.09, 17:10
            To nie prawda...

            Poza tym kazdy czlowiek ma prawo godnie zyć, nawet ojciec swoich
            dzieci...
          • k-ika Re: Ciekawa rzecz... 09.07.09, 17:11

    • majkel01 Re: obniżenie alimentów 09.07.09, 17:32
      na dwoje babka wróżyła.

      Z jednej strony mamy wzrost kosztów utrzymania. Przy czym wzrost ten można uznać
      za uzasadniony, bowiem ojciec dziecka wprawdzie nie jest męzem tamtej kobiety,
      ale ma pewne powinności w skutek wspólnego pożycia. Jeśli jest z nią we wspólnym
      pożyciu ma prawo zamieszkać w mieszkaniu które będzie odpowiednie dla takiej
      ilości osób.

      Z drugiej strony można uznać że dzieci maja przecież prawo do życia na takim
      poziomie jak rodzice. Domyślać się można że większe mieszkanie jest mieszkaniem
      jednocześnie lepszym. Tym samym ojciec poprawia sobie komfort życia i to
      jednocześnie przy zmniejszaniu tego komfortu dziecku.

      Wszystko zależeć może od małych szczegółów. Zresztą i tak należy mieć na uwadze
      fakt że nawet w 2 identycznych sprawach 2 sądy mogą wydac 2 różne orzeczenia,
      zwłaszcza w takiej sprawie.
      W powyższym wypadku orzeczenie może zapaśc i takie i takie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka