kleofas-0 13.07.09, 19:14 Kochani, a jak Wasi rodzice/teśiowie zareagowali na wiadomość o rozwodzie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mola1971 Re: Rodzice/Teściowie 13.07.09, 20:27 Jeśli chodzi o teściów to po prostu nie wiem jak zareagowali bo mnie nie było przy tym, gdy ta radosna wiadomość była im przekazywana Z kolei moi rodzice już dawno temu zauważyli, że ich córka to już duża dziewczynka i jak coś robi to znaczy, że wie co robi, więc ani nie komentowali, ani się nie wtrącali. Odpowiedz Link
akacjax Re: Rodzice/Teściowie 13.07.09, 21:24 Chcesz im opowiadać, by Cię hamowali, czy podać informację na podstawie działań? Wg mnie u Ciebie do rozwodu bardzo daleko. Odpowiedz Link
cosmopszczolka Re: Rodzice/Teściowie 13.07.09, 21:31 Ja bym zbytnio nie liczyła na pomoc teściów, a jak masz dobre relacje ze swoimi rodzicami, to pewnie możesz liczyć na ich psychiczne wsparcie bo lekkie przeżycia przy rozwodzie to nie są. Odpowiedz Link
kleofas-0 Re: Rodzice/Teściowie 13.07.09, 22:16 Pytałam z czystej ciekawości U mnie to wiadomo- Teściowa będzie skakać z radości pod samo niebo A moi rodzice mnie będą wspierać Odpowiedz Link
dorata351 Re: Rodzice/Teściowie 14.07.09, 08:32 Moi byli teściowie najpierw wpadli w czarną rozpacz, potępili pana męża, a potem zapomnieli, że istnieję. W sumie to nigdy na nich nie liczyłam, trochę żal, ale co zrobić, w końcu to obcy ludzie. Odpowiedz Link
plujeczka Re: Rodzice/Teściowie 14.07.09, 08:41 rodzina ex męża wciąż "skacze do gardła" a ja nie mogę jeszce Wam tego opisać bo inne sprawy w toku.Rozwó dla mnie to było błogosławieństwo, moja rodzina OK--ubolewali tylko ,że tyle lat straciłam . Odpowiedz Link
mamit-usia Re: Rodzice/Teściowie 23.11.09, 12:29 A moi rodzice nie dopuszczają do siebie myśli o rozwodzie, nie rozumieją chyba, że ni kocham męża, dla nich to grzech... Ale myślę, że gdyby doszło do rozwodu, to wkońcy wspieraliby mnie... A opinia teściów mało mnie obchodzi. Teściowa byłaby pewnie uradowana, że uwolniła się ode mnie i nawzajem )) Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Rodzice/Teściowie 23.11.09, 12:45 Moja mama normalnie: jesteście dorośli, wiecie, co robicie. Teściowie...hm...też "normalnie", czyli wieszając na mnie psy i dziwując się, że moja nie wiesza))))) Odpowiedz Link
naya Re: Rodzice/Teściowie 23.11.09, 14:13 Moi rodzice wspierali mnie duchowo jak mogli. Stwierdzili, że sobie poradzę; ze wszystkim. Przy czym zakazałam mówienia źle o mężu. I tego do tej pory się trzymamy. Teściowej, odkąd mąż wziął swoje zabawki i poszedł na inne podwórko, nie widziałam ani razu. Mogę jedynie przypuszczać, że były lamenty, biadolenia, kazania o grzechu śmiertelnym i sądzie ostatecznym, ale pewnie też zadowolenie, że syn pozbył się takiej niereformowalnej żony. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Rodzice/Teściowie 23.11.09, 14:48 Moja mama bardzo spokojnie,była na to przygotowania tym bardziej,że zanim złożyłam pozew o rozwód nie byliśmy od paru lat razem.A najśmieszniejsze jest to,że mąż się wyprowadził a ja mieszkałam z teściową.Bo to w sumie dobra kobieta była.Zawsze mówiłam- co ona winna że syn zgłupiał. Odpowiedz Link
dinusia.0 Re: Rodzice/Teściowie 23.11.09, 22:28 A tak w ogóle czy ma to większe znaczenie jak zareagują ???Jesteśmy przecież podobno dorosłymi ludźmi i samodzielnie podejmujemy decyzje .Moi powiedzieli ,że zaakceptują każdą moją decyzję , choć jakbym została z padalcem to on do nich by nie miał wstępu.Postawiłam na wolność i chwała im za to ,że mnie wspierają mnie w walce z nim i jego rodzinką.A teściowie póki nie zobaczyli papierów nie wierzyli ,że jestem w stanie to zrobić .Myśleli ,że mnie odwiodą od tego , przekupią itd , a jak to zawiodło kłamali w sądzie jak najęci (sąd nie dał ich zeznaniom wiary::))))))Teraz czekam na kolejne donosy będące zemstą za odejście od "kochanego synka".Teściowie , rodzice - w większości każde broni swego dziecka.Teściowie "chyba mnie nienawidzą" , mimo tego ,że ich synek skrzywdził mnie i dzieci , co jest udowodnione .Ale w przypadku niektórych to ja grochem o ścianę)Tak więc róbmy tak by było dobrze nam a nie rodzicom czy teściom . Odpowiedz Link
scindapsus Re: Rodzice/Teściowie 24.11.09, 08:27 Wazne jeśli czyjeś działania uderzają w naszych bliskich. Moi rodzice podeszli do sprawy na zasadzie-dlaczego tak póżno. Za to moja teściwa szukała kontaktu z moją mamą, po co? Nie wiem, moze miała na mnie wpłynać?? Moja mama ucinała rozmowy telefoniczne mówiąc że to są (w sensie my) dorośli ludzie. Odpowiedz Link
scriptus Re: Rodzice/Teściowie 24.11.09, 11:44 Nie wiem, jak zareagowali teściowie, bo mnie przy tym nie było, niemniej jednak kiedy się spotykamy, zachowują sie, jakby o niczym nie wiedzieli, czyli normalnie. Ja nie inicjuję rozmowy na temat rozwodu, uważam, że to leży w kompetencjach ich córci... Z moimi rodzicami moja żona od lat nie utrzymuje kontaktów, a po kilku przykrych scenach przestali jeździć do mnie i wnuków, teraz jeździmy my do nich. Jakkolwiek się z moją żoną nie znoszą, bardzo ich wiadomość o rozwodzie zmartwiła, skrajnie zaniepokojeni sa losem wnuków, którzy teraz stają się dziećmi z rozbitej rodziny, a więc, jak pokazują statystyki, dziećmi o zaniżonych szansach życiowych. Po informacji o rozwodzie zadeklarowali wselką pomoc i poparcie. Odpowiedz Link
scindapsus Re: Rodzice/Teściowie 24.11.09, 15:11 Przestań czytac te statystyki Sobie rob wode z mozgu, jesli lubisz się umartwiac, ale dzieciom niekoniecznie. Odpowiedz Link
koziorozec83 Re: Rodzice/Teściowie 24.11.09, 20:05 tesciowie-powiedzieli ze lepiej teraz niz za 10 lat, choc mieszkamy od siebie 0,5 km zachowuja sie jakby mnie znali tylko z widzenia. Moi rodzice - na nich moge liczyc sa ok, maja nadzieje ze znajde sobie kogos kto jest mnie wart. Oczywiscie z zewnatrz bylismy taka pare iz teraz malo kto moze w nasz rozwod uwierzyc ( ja zreszta jeszcze tez nie moge w to uwierzyc, ale wierze w milosc meza i jego przyjaciolki potwierdzona na mailu...) Odpowiedz Link