Dodaj do ulubionych

Przebieg sinusoidalny

03.08.09, 22:37
Mam pytanie odnośnie zmiany nastrojów i ogólnie samopoczucia po
rozstaniu. U mnie wygląda to tak, że miewam seriami złe i dobre dni
po kilka kilkanaście z rzedu. Bywa, że już jest lepiej, myslę sobie
ok daje rade wychodzę powoli na prostą i nagle bęc jakieś
wspomnienie, coś zobaczę, coś usłyszę, jakieś miejsce i znowu jest
źle i nie daje rady i wyć mi się chce i jestem rozpieprzony. I te
zmiany mają właśnie przbieg sinusoidalny i ich natężenie wcale nie
maleje. Czy to oznacza, że jeszcze się z tym nie pogodziłem, czy to
może tak właśnie ma być. Nie wiem. Dlaczego te nawroty ? Przecież
już wszystko sobie wytłumaczyłem. Wiem, że to koniec, nie czaruję
się. Chyba, że o tym nie wiem. Kto mi to wyjaśni?
Obserwuj wątek
    • rozjechana Re: Przebieg sinusoidalny 03.08.09, 22:53
      Mam tak samo.
      Nawet kilka razy myślałm aby inne osoby- które są już jakiś czas po
      napisały o "etapach". Wiem że nikt nie jest taki sam, i że rózne są
      rozwody, ale często widzę w Waszych wypowiedziach właśnie te
      podobne "etapy" - i w uczuciach do eks, jak i w radzeniu sobie
      samemu, no i w nabieraniu dystansu
      Bardzo by mi pomogło gdybym wiedziała że robię jakieś postępy. Jak
      mam gorszy dzień to wydaje mi się że nigdy sobie z tym nie poradzę
      • insula.incognita Re: Przebieg sinusoidalny 03.08.09, 23:08
        pl.wikipedia.org/wiki/Funkcje_trygonometryczne
        a także:
        pl.wikipedia.org/wiki/Chaos_(matematyka)
        Chaos deterministyczny - w życiu, ŻYCIU!!, własność równań lub układów równań, polegająca na dużej wrażliwości rozwiązań na dowolnie małe zaburzenie parametrów.

        ps. przejdzie Ci.
        • cold.wind.blows Re: Przebieg sinusoidalny 04.08.09, 21:08
          Z tą sinusoidą to coś w rodzaju metafory miało być. Nie chciałem
          podchodzić do zagadnienia tak dosłownie, ale niech będzie.
          1. Niestety jest to funkcja ciagła i okresowa
          2. Na szczęście posiada ekstrema (gorzej nie będzie)
          3 Prawdziwy hit: jest różniczkowalna i całkowalna - a więc
          odpowiednimi operacjami można zmieniać jej wartość dla danego
          argumentu. Czyli co to oznacza dla nas ? Jeśli opanujemy swoistą
          matematykę rozstania możemy sobie tym sterować wg własnego uznania.
          Tylko to trochę bardziej skomplikowane od paru operacji
          matematycznych. I chyba znów mi się metafora powstała w dodatku nie
          wiem , czy adekwatna wink
      • mola1971 Re: Przebieg sinusoidalny 03.08.09, 23:09
        Poradzicie sobie. To co teraz czujecie jest normalne. Potrzeba tylko/aż czasu.
        Trzeba sobie pozwolić na wszystkie etapy żałoby po związku.
        Huśtawka nastrojów jest jak najbardziej normalna. To minie, ale najpierw trzeba
        sobie pozwolić na wszystkie emocje, których teraz organizm sam się domaga.
        Niczego sobie nie zabraniać (choć oczywiście w granicach rozsądku), pozwolić się
        tym wszystkim emocjom wypalić.
        • doraben Re: Przebieg sinusoidalny 03.08.09, 23:11
          też tak mam .jak się budzę to mówię sobie nareszcie mam to za sobą i jak to
          powiem tak wszystko wraca i od nowa się zaczyna. tak już chyba jest po prostu.
          • mola1971 Re: Przebieg sinusoidalny 03.08.09, 23:31
            Jeśli komuś to pomoże to powiem tak... Jestem ponad 2 lata od rozstania emocjonalnego z mężem, ponad rok od czasu jego wyprowadzki z domu i ponad miesiąc od rozwodu a od kilku miesięcy czuję się tak jakby tego małżeństwa nigdy nie było pomimo tego, że trwało aż 17 lat. Mam jakieś mgliste wspomnienia, ale nie pielęgnuję ich. Teraz jestem po prostu naprawdę szczęśliwa pomimo a może właśnie dlatego, że jestem sama. Ale wcześniej pozwoliłam sobie i na żałobę i na huśtawki nastrojów. To NAPRAWDĘ mija.
    • insula.incognita Re: Przebieg sinusoidalny 04.08.09, 00:15
      cold.wind.blows napisał:

      >> Kto mi to wyjaśni?

      Spróbuję. Obrazowo jak potrafię tylko.

      Z życiem po rozwodzie jest tak jak z pudełkiem zapałek.
      Jak sie wysypie te zapałki od tak luźno na stół (rozwód), zauważysz totalny chaos (bezradość, poczucie porażki, wieczne sinusoidy itp). Tak w duzym uproszczeniu.
      Skoro już mamy totalny chaos (przyjmujemy fakt rozstania na klatę bo się ziścił), to zmiana pozycji choć jednej zapałki (zrobienie czegokolwiek ze swoim zyciem) w tym chaotycznym układzie (porozwodowym) przybliza nas ku porządkowi. Jakkolwiek jakiejkolwiek zapałki nie przestawisz (cokolwiek zrobisz ze swoim zyciem) - większego chaosu już nie uzyskasz.
      Tak jest z Tobą (ze mna też i wieloma innymi (żeby nie bylo) - nie martw się wink )
      A więc układaj te rozsypane "zapałki" w swoim zyciu tak, jak Ty tego życzysz. Miej siłę sprawczą, staraj się zapanować nad tym, a z czasem uporządkujesz wszystko.
      wink
    • lampka_witoszowska Re: Przebieg sinusoidalny 04.08.09, 00:26
      bo rozumowo ogarnąłeś, a uczucia i oswojenie przemyśleń mają swoje
      potrzeby na czas, więcej czasu?
      tak mnie się wydaje... cżłowiek nie maszyna, programuje się
      dogłębniej, ale wolniej

      ale ta sinusoida srednio w przeciągu roku przestaje być taka
      wariacka, łagodnieje
      i jest też tak, że jak znowu nadejdzie "źle", to jakieś to "źle" juz
      oswojone i zaraz przyjdzie to "lepsze"
      i nawet nadchodzi moment, gdy słyszysz w jakiejś sytuacji swój
      szczery, prawdziwy śmiech
      - aż miło samemu posłuchać smile
      więc dobrze wiedzieć, że ten moment naprawdę przychodzi... i życie w
      końcu prędzej czy później wraca do równowagi

      a że wolelibyśmy prędzej niż później? cóż... smile
    • plujeczka Re: Przebieg sinusoidalny 04.08.09, 09:16
      u mnie nie było tak żle owszem hustawki nastroju pojawiały się wtedy
      kiedy ex maż atakował mnie ze zdwojona siłą, dzisiaj jest fajnie choć
      walka wciaz tra. Może jest mi o tyle lepiej ,że ja nie mam dobrych
      wspomnień z małżeństwa to tez nie mam nad czym rozmyslać.jedynie nad
      czym się zastanawiam to tylko nad kwestią dlaczego tak długo tkwiłam
      w tym zwiazku, dzisiaj wiem ,że to był strach przez kolejnymi
      awanturami, których nota bene i tak nie udsało się mi uniknać.Twoje
      wahania nastroju miną, omijaj szerokim łukiem miejsca , które kojarzą
      ci się z tą osobą, zmień wnetrze w swoim domu jesli to również
      przywołuje spomnienia, wytapetuj chatę, zmień meble oczywiście w
      miarę możliwości finansowych lub zmień mieszkanie, to pomaga i staraj
      się nie wracać do wspomień bo one burzą nasz wewnetrzy ład i porzadek
      po tym co było.
    • a.niech.to Re: Przebieg sinusoidalny 04.08.09, 11:55
      Zawsze warto skonsultować się z psychiatrą. Może odeśle Cię z
      kwitkiem, a może zastosuje terapię lekami i po ich osłoną przeżyjesz
      najtrudniejszy okres.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka