Dodaj do ulubionych

teraz my:(

30.08.09, 13:25
Witam. jestem tu nowa.od 2 godzin próbuję coś napisac ale jakoś nie potrafię
ubrać uczuć w słowasad boli okrutnie, coś się skończyło, coś pękło i trzeba
żyć dalej - tylko jak?
Obserwuj wątek
    • kk-666 Re: teraz my:( 30.08.09, 13:54
      trzeba przeboleć to co już było i nie wróci, zatroszcz się teraz tylko o siebie
    • duzamimbla Re: teraz my:( 30.08.09, 14:00
      czesc. ja też tutaj od niedawna, kryzys emocjonalny już za mną,
      pomogło nawet samo czytanie forum. odzywaj się, jakby co smile
    • sara3011 Re: teraz my:( 30.08.09, 14:27
      tego niestety nikt Ci nie powie - ja mam to samo...
      próbuję żyć z dnia na dzień, zaczęłam bardziej dbać o dom - to
      nieźle czas zajmuje, poza tym ostatnio w pracy nawał, więc i tym
      trochę żyję, rozmyślanie niestety jest, nawet gdy wmawiam sobie, że
      nic mnie to nie obchodzi
      • cleer13 Re: teraz my:( 30.08.09, 14:44
        Ja też tu od niedawna. Pisanie pomaga. Pisz o sobie to samej Ci się
        w glowie pouklada. Na razie penie jesteś w szoku, refleksja
        przyjdzie z czasem.
        • mala-mila Re: teraz my:( 30.08.09, 16:06
          na szczęście mamy synka, gdyby nie on pewnie bym z łóżka wcale nie wstawała.
          wszystko przed nami co? dodam może że żadnej zdrady nie było, ani scen
          zazdrości. Było pięknie (dziś wiem że zbyt piękniesad zabiła nas obojętność. tzn.
          mnie zabiła i moje uczuciasad a miało być tak pięknie...
        • a.niech.to Re: teraz my:( 30.08.09, 17:26
          Jak mija niedziela?smile))
          • cold.wind.blows Re: teraz my:( 30.08.09, 18:31
            Czarny humor się Ciebie trzyma. Niedziela to zdecydowanie
            najtrudniejszy dzień tygodnia. Zawodzą wszystkie numery na radzenie
            sobie wytrenowane w dni powszednie. Ja też jak zwykle dałem się
            zaskoczyć.
            Trzymajcie się.
            • cleer13 Re: teraz my:( 30.08.09, 18:41
              Niedzielasad Plan wykonany, choc dopiero taka godzina. Byłam w
              pobliskim OBI, kupilam ziemię i przesadziałam kwiatki, choc to chyba
              nie pora, ale trudno. Wyprasowalam wszystko co było, oglądając
              kolejny wypożyczony film. Sprzątnęłam, choc tak naprawdę nie było
              co, bo zrobiłam to wczoraj. W piątek byłam u fryzjera i radykalnie
              zmieniłam uczesanie - z naprawde dlugich, mam calkiem krotkie, co
              chwilę patrzę w lustro się nie poznaję. To tez chyba klasyczny
              objaw - zmienic wszystko, co się da. To trudny okres - zawsze o tej
              porze pakowaliśmy sie na wakacje. On już wyjechal.
              Ale w ubieglym tygodniu podjęlam decyzj. Wybierałam się z koleżanką
              na wycieczkę zagraniczną, ona w ostatniej chwili się wycofala. A ja
              nie. Jadę. Sama. Nie wiem jak będzie, ale nie wytrzymam tu. W środe
              wyjeżdżam na tydzień.
              • a.niech.to Re: teraz my:( 30.08.09, 20:13
                Tak trzymać i nie popuszczaćsmile
            • a.niech.to Re: teraz my:( 30.08.09, 20:14
              Już prawie poniedziałek.smile
              • cleer13 Re: teraz my:( 30.08.09, 22:03
                I bardzo dobrze.
                • a.niech.to Re: teraz my:( 30.08.09, 22:08
                  Czas szybko leci..smile
    • sbelatka Re: teraz my:( 30.08.09, 19:16
      Miłasmile
      po prostu inaczejsmile

      ale o tym przekonasz się dopiera za jakiś czas...

      powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka