Dodaj do ulubionych

Swiadkowie Jehowy?

27.07.05, 17:48
Chcialabym zasiegnac Waszej rady,a moze tez i informacji na temat
tzw.Swiadkow Jehowy,ktorzy to od jakiegos czasu bardzo regularnie pojawiaja
sie w naszej dzielnicy.Chodza sobie od domu do domu,odchodza przewaznie z
kwitkiem,ale ja nie wiem jak sobie z nimi poradzic tzn.nie wiem kto puka do
drzwi wiec otwieram,a oni od razu laduja sie do domu.Nie mam takiej bieglosci
jezyka ani takiego refleksu,zeby od razu skojarzyc co sie swieci i
powiedziec,,dziekuje,,.Potem siedza godzine,nie bardzo wiem co mowia,ale juz
nawet raz byli z jakas Polka.Kiedy jest moj facet,wtedy problemu nie ma,bo on
zawsze zbedzie ich przed drzwiami,ale mi jest z roznych powodow trudno.
Czy Wy tez macie takie wizyty,czy przyjmujecie,jak sobie z nimi radzicie?

PS.nie mam nic przeciwko Swiadkom Jehowy,zreszta podobnie jak przeciwko innym
wyznaniom,ale wolalabym wizyty o charakterze niereligijnym,bo takowe jezyka
mnie nie naucza;a jesli juz niezapowedziana wizyta obcych osob,to mysle
glownie o korzysciach jezykowych-za ze swiadkami to nie wychodzi ...
Obserwuj wątek
    • zosiasamosia55 Re: Swiadkowie Jehowy? 28.07.05, 11:31
      Jesli nie masz zyczenia ich przyjmowac,to trzeba zdobyc sie na odwage i raz to
      powiedziec.Wtedy ci sami juz na pewno nie zakloca twojego spokoju,a nowi nie
      pojawia sie tak zaraz.Zreszta po tylu latach mieszkania tutaj mam pewne
      doswiadczenie,ze oni chyba zapisuja sobie kto ich przyjmuje,a kto sobie tego
      nie zyczy i nawet jesli na lowy idzie nowa ekipa to omijaja
      te ,,niegoscinne ,,domy.Musza wiec wiedziec,ze tam nie sa mile widziani.
      Powodzenia!Zosia
    • miilka5 Re: Swiadkowie Jehowy? 28.07.05, 23:08
      Ja mialam tez ta przyjemnosc,,,co prawda osoby te zadzwonily domofonem i
      grzecznie sie spytaly czy moga zostawic prospekty,,,czemu nie,,,to przeciez
      wolny kraj!!!!Na szczescie zadnych wizyt domowych nie mialam:-)
    • karolinna Re: Swiadkowie Jehowy? 30.07.05, 14:00
      do nas tez zagladaja.Czasami jak mam czas wolny i dobry nastroj(czyli oporzadek
      w domu i ugotowany obiad)to nawet ich wpuszczam,ale staram sie odwiesc ich od
      rozmowy na temat Boga i religii,bo to sprawa bardzo osobista,a ja nie lubie
      takich tematow upubliczniac.Natomiast zaczynam z nimi takie normalne,przyziemne
      rozmowy i w ten sposob cwicze jezyk,dowiaduje sie rzeczy,ktore sa dla mnie nowe
      itp,itd.Mialam juz 2 takie spotkania i powiem szczerze,ze w ciagu 2 godzin
      wizyty nie bylo nawet 5 minut o religii.Oni tez sa normalnymi ludzmi,trzeba ich
      tylko sprowadzic na ziemie...
    • kasiaa10 Re: Swiadkowie Jehowy? 01.08.05, 18:40
      A u nas jeszcze nie byli.Nawe myslalam,ze tu ich jakos mniej niz w
      Niemczech,gdzie bywalo,ze ,,odwiedzakli,, nasza okolice 2-3 razy w tygodniu.
    • tijgertje Re: Swiadkowie Jehowy? 16.08.05, 00:21
      U nas na osiedlu tez sie jakis czas temu regularnie pojawiali. Do nas przyszli
      tylko raz. Akurat bylam "nie w sosie" i powiedzialam dosc zdecydowanie, ze nie
      jestem zainteresowana i w tym momencie bardzo zajeta. Nie dajac im szansy na
      dyskusje, zamknelam drzwi, uprzednio sie pozegnawszy. Plataki sie potem po
      sasiadach, ale do nas juz nie przyszli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka