Dodaj do ulubionych

dziecko w NL

03.01.12, 17:14
czesc dziewczyny jestem tu nowa ale mam nadzieje ze ktoras mi pomoze!sprawa dotyczy syna mojego meza chcemy zeby z nami zamieszkal w holandii ma on 13lat i do tej pory mieszkal w austrii.
czy ktoras z was wie jak mam znalesc dla niego szkole , gdzie sie powinnam zglosic, jak ma wygladac jego edukacjia skoro nie zna jezyka, jak jest tu z ub na dzieci itp. Jednym slowem od czego zaczac???????? Pomocy
Obserwuj wątek
    • banka4 Re: dziecko w NL 03.01.12, 18:50
      Pytasz o dosc spora ilosc informacji. Moze zacznij od poczytania forum na niedziela.pl. Tam wiele jest wyjasnione na temat zycia w NL. Poza tym jest jeszcze www.e-holandia.info/ gdzie jest informator dla emigrantow. Mysle, ze najlepiej zaczac od wlasnie tych portali.
      • andevi Re: dziecko w NL 09.01.12, 22:37
        Ja polecę jeszcze dwa inne portale:
        www.mojaholandia.nl/
        www.wiatrak.nl/
        Ja bym się też zawczasu dowiedziała o przepisy prawa adopcyjnego, w końcu w Twoim przypadku będzie to adopcja zagraniczna. Obywatelstwo dla chłopca, stały pobyt itp.. Niestety, ja w tym temacie jestem zielona:(
        • agnieszkaela Re: dziecko w NL 10.01.12, 09:32
          Andevi a skad Ci przyszlo do glowy ze adopcja bedzie konieczna? :-)

          Jak bedziesz miala konkretne pytania- pisz, ale rzeczywiscie nie jestesmy w stanie odpowiedziec na wszystko tutaj. Poczytaj co dziewczyny polecaja, a potem pytaj juz o szczegoly tutaj.
          • andevi Re: dziecko w NL 10.01.12, 18:24
            Skąd mi to przyszło do głowy? Kobieta pisze: syn mojego męża, a więc dziecko trzeba będzie przysposobić, jeśli ma zamieszkać w nowej rodzinie. Jest jeszcze niepełnoletni, stąd moja sugestia. Lepiej zawczasu to załatwić, niż potem mieć problemy z Bureau Jeugdzorg.
            Znam parę w podobnej sytuacji.Ojciec biologiczny, ale jego żona nie jest matką dzieci. Matka biologiczna zrzekła sie praw rodzicielskich na rzecz ojca.Załatwiali to jako adopcję w Polsce, po czym wyjechali z dziećmi do Holandii( mieszkali już na stałe w Holandii w tym czasie, choc mieli też zameldowanie w Polsce). Dzieci zostały im w Holandii odebrane, gdyż nie dopełnili przepisów prawa adopcyjnego dla Holandii. Walczą juz kilka lat o odzyskanie dzieci:(
            • tijgertje Re: dziecko w NL 10.01.12, 18:50
              andevi, ale nikt tu o adopcji nie wspominal. przypadek, ktory opisujesz faktycznie jest sprzeczny z prawem, bo kazda adopcja w Holandii musi sie odbyc przez tubylcze biuro. Nikt tutaj o adopcji nie wspominal, dziewczyna wcale dziecka nie musi adoptowac, tym bardziej, ze nie wiadomo, czy matka bezie nadal miec prawa rodzicielskie. Przeciez zdarzaja sie rodziny, gdy rodzice mieszkaja oddzielnie. w takiej sytuacji partner rodzica moze zostac co najwyzej prawnym opiekunem, ale bez adopcji.
              Zapytalabym jednak w gminie albo IND jak to jest z przeprowadzka dziecka do Wiatrakowa. Zmieniono jakis czas temu przepisy i zeby sciagnac dziecko, nie wystarczal akt urodzenia potwierdzajacy, ze jest sie rodzicem, trzeba bylo miec udokumentowane lozenie na dziecko (wyciagi bankowe, wspolne zdjecia itp). Wymyslili to przez imigrantow, ktorzy zaczeli sciagac do wiatrakowa fikcyjne rodziny.
              • andevi Re: dziecko w NL 20.01.12, 00:39
                Nie wiem, rozumiem to tak, że dziecko na stałe ma zamieszkać w nowej rodzinie, a nie tydzień u matki, tydzień u ojca, a jeszcze tydzień może w domu, gdzie oboje rodzice będą go odwiedzać na zmianę. Myślę,że załatwianie jego stałego pobytu w Holandii - no, chyba, że przyjedzie do ojca tylko na wakacje,w odwiedziny - trzeba by zacząć właśnie od sądu rodzinnego.
                • saraanna Re: dziecko w NL 20.01.12, 08:58
                  Nie za bardzo rozumiem tutaj idei sadu rodzinnego. Autorka nic nie pisze,ze chce przysposobic syna meza i nie ma takiego obowiazku.Dziecko bedzie mieszkalo z biologicznym ojcem i wtedy matka dziecka musi wyrazic na to zgode no chyba ,ze jest pozbawiona praw rodzicielskich,wtedy zgody nie potrzebuje.Dziecko melduje sie w urzedzie miasta i tam najlepiej spytac sie, o odpowiednia szkole dla dla niego :)
                  Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                • agnieszkaela Re: dziecko w NL 20.01.12, 09:25
                  Przeciez nigdzie nie jest powiedziane, ze opieka nad dzieckiem MUSI byc naprzemienna... Rodzice przeciez mogli ustalic, ze dziecko bedzie mieszkac z ojcem na stale. I przysposobianie dziecka przez macoche oznaczaloby przeciez odebranie matce praw do dziecka, a do tego musza byc powazne powody! Nie sadze wiec ze sad rodzinny bedzie konieczny.

                  Sytuacja o jakiej pisalas wczesniej byla bardziej skomplikowana i zupelnie inna od tej- matka zrzekla sie prawa do dziecka za granica, byla juz sprawda adopcyjna tyle ze nie uregulowana w Holandii.
            • saraanna Re: dziecko w NL 20.01.12, 09:22
              andevi napisała:

              > Znam parę w podobnej sytuacji.Ojciec biologiczny, ale jego żona nie jest matką
              > dzieci. Matka biologiczna zrzekła sie praw rodzicielskich na rzecz ojca.Załatwi
              > ali to jako adopcję w Polsce, po czym wyjechali z dziećmi do Holandii( mieszkal
              > i już na stałe w Holandii w tym czasie, choc mieli też zameldowanie w Polsce).
              > Dzieci zostały im w Holandii odebrane, gdyż nie dopełnili przepisów prawa adopc
              > yjnego dla Holandii. Walczą juz kilka lat o odzyskanie dzieci:(

              Sorry ,ale nie kupuje tego.Powod odebrania dzieci musial byc inny,tymbardziej,ze mowimy tu o ojcu biologicznym,wiec tylko jego zona mogla przysposobic dzieci a on juz nie musial.Jezeli w Polsce wszystko bylo zalatwione legalnie ,to dzieci przyjechaly do Holandii z odpowiednimi papierami i prawo adopcyjne Holandii ,nie mialo tu nic do rzeczy.
              Tez mialam znajoma ,ktorej odebrano corke,ze wzgledu na jej tryb zycia (imprezy i nie zaspokojenie potrzeb dziecka ),po roku odzyskala dziecko po terapii i poreczeniu jej rodzicow ,teraz jest z dzieckiem w Polsce.
              Takze dziwi mnie ,ze twoi znajomi nie moga latami odzyskac dzieci tymbardziej,ze mowimy tu o ojcu biologicznym.No chyba,ze nielegalnie wywiozl dzieci,bez zgody biologicznej matki i tocza sie sprawy w sadach,a dzieci do czasu uregulowania sytuacji prawnej przebywaja w rodzinie zastepczej >
              ------
              Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
              • tijgertje Re: dziecko w NL 20.01.12, 11:48
                Saraanna, przypadek opisany przez andevi jak najbardziej do mnie przemawia. Jesli adopcja odbyla sie w Polsce, gdy ludzie byli juz zameldowani w Holandii, to byla nielegalna, bo kazda adopcja musi sie odbyc za posrednictwem tubylczego biura. Maja baaardzo scisle przepisy, rodziny sa najpierw sprawdzane, musza konczyc specjalne kursy, zeby zapobiec handlem dziecmi i ewentualnym problemom, ktore moglyby wystapic pozniej. Przepisy sa bardzo jasne i niektorzy rezygnuja z adpocji tylko dlatego, ze nie chca byc pod kontrola. Do adopcji trzeba spelnic nostwo wymogow i to nie jest takie proste, jak by sie moglo wydawac. My odpadlismy w przedbiegach ze wzgledu na wiek meza:/
                • andevi Re: dziecko w NL 20.01.12, 15:44
                  ....a my ze względu na niskie dochody, brak odpowiednich warunków mieszkaniowych, zaburzenia ze spektrum autyzmu, mały staż małżeński i późny wiek:)

                  Przypadek, o którym wspomniałam, był to przekręt niepłodnej pary polsko-holenderskiej.Nie są to bynajmniej moi znajomi:) Sprawa była swego czasu bardzo głośna na forum Adopcji ze Wskazaniem. Ludzie adoptowali w Polsce dwie dziewczynki od dwóch różnych mam biologicznych, kobiety w procesie adopcji ze wskazaniem wskazały owego Holendra jako biologicznego ojca dzieci.W Polsce adopcja ze wskazaniem jest legalna, wystarczy umówić się z matką biologiczną i sędzia to załatwia, nie ośrodek adopcyjny.Nie trzeba przechodzić przez gęste oczka siatki, selekcje, nie ma kuratora i innych "przykrości" czy niedogodności ani też wymogów, no i kosztuje to znacznie mniej. Ludzie skorzystali więc skwapliwie z tej możliwości. W Holandii nie tylko nie uznano polskiej adopcji, ale jeszcze oskarżono ludzi o handel dziećmi. Dlatego obie dziewczynki zostaly im odebrane, ale już do Polski nie wróciły.

                  Autorka wątku nic nie mówi o swojej sytuacji prawnej, a mi się po prostu tak skojarzyło.
                  • saraanna Re: dziecko w NL 20.01.12, 17:12
                    Aaaa no to teraz rozumiem,ze to przekret byl,bo jakos wydawalo mi sie to wszystko dziwne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka