inspiracja1
11.02.06, 17:59
czytałam do 2 w nocy wasze forum :) i okazało się jak często bywa, że kraje
które wydaja nam się lepsze niz tam gdzie się mieszka, okazują się zupełnie
inne :) myślałam, że jak do Holandii 'wstęp' jest tak obwarowany to jak juz
się tam jest to tak jak raj na ziemi :) a dzisiaj już jakoś nie widzę tego w
takich barwach :)
krótko nie będzie :)
mieszkamy obecnie w UK, mąż tu pracuje jako pattern cutter czyli konstruktor
odzieży. od dłuuuuugich miesięcy szuka stałej posady, wszystko co są w stanie
mu zaproponować do dorywcze prace od kilku do kilkunastu dni. jest to dla nas
mocno nie wystarczające ponieważ w czerwcu urodzi nam się pierwsze dziecko :)
podobno dziewczynka :) ja nie pracuję bo praktycznie zaraz po moim
przyjeździe do niego zaszłam w ciąże. nawet jakoś dostosowałam się do
angielskiej opieki zdrowotnej nad ciężarnymi a raczej jej braku :) szoku
doznałam wczoraj jak przeczytałam, że gdzieś jest jeszcze gorzej (wiem to
określenie względne). tutaj będę rodzić w szpitalu w warunkach jakie sobie
wymysle i nie muszę za to płacić, co lepsze nie mam dodatkowego ubezpieczenia
czy czegoś w tym stylu. a u was...
do rzeczy: mąz jest w trakcie procesu rekrutacyjnego w angielskiej firmie
odzieżowej, która jedno ze swoich biur ma w Amsterdamie. pomysł spodobal nam
się bardzo. pensja lepsza niż w Londynie do tego jakieś dodatki (nie znam
szczgółów), placą za przeprowadzkę, za hotel w czasie kiedy szuka się
mieszkania, chyba dokładają coś do kosztów mieszkania. tylko dostać tą
posadę! bo stanowisko świetne i firma niezła i ludzie w porządku.
problem pojawił się kiedy po pierwszej rozmowie zaczeliśmy się bliżej
przyglądać Holandii. i tym wszystkim zabezpieczeniom. na szczęście anglików
też w pewnej mierze to dotyczy. niestety nie wiemy czy zatrudnienie będzie
przez firmę angielska na angielskich zasadach czy jakoś przez powiedzmy filię
w Amsterdaamie na holenderskich prawach.
powiedzcie proszę jak to może wyglądać, chodzi mi np o kwoty podatku bo na
pewno się jakieś płaci, o ubezpieczenie mnie bo do pracy nie pójdę, jakie to
są koszty. widziałm, że wynajęcie mieszkania to ok. 1000E, codzienne życie
oszczędnych ludzi to 500-700E. ale jakie jeszcze koszty nas czekają. mamy
zamiar nie kupować samochodu, zamierazmy oszczędzać bo mamy kredyty do
spłacenia. myslimy o kilku latach max mieszkania w NL (raczej). znamy tylko
angielski - ale facet, który prowadzi rekrutację (w Londynie był pierwszy
etap) powiedział, że jest tam 4 lata i nie zna ani jednego słowa po
holędersku i nie zamierza się uczyć - anglik z urodzenia w angielskiej
firmie :)
oprócz kosztów jakie mogą nas tam spotkać powiedzcie jak to jest na prawdę.
jak może przebiegać dalsza częśc mojej ciązy i porób, i co potem z dzieckiem.
w UK orócz darmowej opieki dostanę benefity na dziecko a w NL?
a tak z ciekawości, powiedzcie dlaaczego wybraliście właśnie Holandię ? jest
pewnie dużo faktów, ktorych teraz nie dostzegam. wiem, wiem - jest bliżej do
mamy na święta :))))))
pewnie zapomniałm jeszcze o kilku pytaniach. napisze je później.
pozdrawiam wszystkich rodziców