Dodaj do ulubionych

debiut Niny w creche

29.08.07, 00:10
No wiec i na nas przyszla pora. Po podboju Sycylii i odwiedzinach w
Polsce czas wracac z wakacyjnego nieba na ziemie. Mama i tata do
pracy, mama jeszcze na ostatni rok studiow, a Ninka do zlobka na 2
dni. Dzis byla po raz pierwszy zupelnie sama przez 3 godziny. Jadla,
spala, bawila sie i byla chyba zachwycona, bo cala droge powrotna
gawedzila w wozku;) Uffff. Boje sie nie tyle aktymatyzacji, bo to
dziecko, odpukac, bezproblemowe, ale chorob. To nieuniknione, ze
bedzie chorowac, wiem. Oby tylko nie ciagle.

No a najbardziej to ja sie boje swojego powrotu na uczelnie, bo w
glowie to ja mam intelektualny pustostan po tym macierzynskim odwyku
od wysilku uniwersyteckiego...

Pozdrawiam cieplo po dlugiej przerwie!
Obserwuj wątek
    • lenkaaa Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 00:28
      Cześć Kasia !!! Raz byłam na Sycylii i z rozmarzeniem wspominam
      Taorminę i wycieczkę na Etnę.
      Jak tam nowa walizka się sprawowała, zdecydowałaś sie na Samsonite'a
      czy coś innego ??!! :D :D :D :D
    • nesla Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 14:52
      Ale Nina to juz chyba duza dziewczynka? Trzymam kciuki zeby nie chorowala za
      bardzo. I powodzenia na uniwerku.
      • flucha Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 16:20
        Siedem miesiecy to duzo i malo, dobrze, ze to tylko 2 dni, ja chodze
        do ROC-dzienne i nie chcialam malego oddawac nigdzie i musze znosic
        tesciow przez 3 dni i noce pod jednym dachem, niestety mieszkaja
        daleko (jak na Holandie oczywiscie).
        • kasia157 Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 16:36
          No coz, cos za cos. A swoja droge podziwiam tesciow ktorzy sie na to
          godza i pilnuja dziecka 3 dni w tygodniu. Tacy tesciowie to skarb.
        • go.ga Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 16:54
          flucha napisała:

          > Siedem miesiecy to duzo i malo, dobrze, ze to tylko 2 dni, ja
          chodze
          > do ROC-dzienne i nie chcialam malego oddawac nigdzie i musze
          znosic
          > tesciow przez 3 dni i noce pod jednym dachem, niestety mieszkaja
          > daleko (jak na Holandie oczywiscie).

          Nie musisz, mozesz np. oplacic tesciom hotel albo zrezygnowac z ich
          pomocy i wynajac opiekunke ;-) Przepraszam, nie moglam sie
          powstrzymac, ale zdanie "musze znosic tesciow" dziwnie zabrzmialo w
          kontekscie tego, jak bardzo Ci pomagaja.
          • flucha Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 18:31
            Jak pomieszkacie z tesciamin pod jednym dachem to wtedy pogadamy!
            Nie jest to pomoc bezinteresowna i nie tak jaka daja polscy
            dziadkowie. Dziekuje im za to, ale nie bede udawac, ze jestem
            zachwycona.
    • kruszynka28 Re: debiut Niny w creche 29.08.07, 21:47
      Trzymam za was kciuki. My startujemy 18 wrzesnia. Pocieszajace jest to, ze
      Victor zna miejsce od urodzenia ;-) bo 3 razy w tygodniu odbiera ze mna swojego
      starszego brata.
      Chorob sie niestety nie ominie ale to na szczescie mija. Bastian ostatnio
      (odpukac!) nie choruje ale tych pierwszych miesiecy Victora w zlobku tez sie
      boje...

      A ja tam nasz zlobek lubie :)
      • beba3 Re: debiut Niny w creche 31.08.07, 07:58
        Zlobek Jagody tez milo wspominam! :-)
        Peuter rowniez.
        Nie zmienia to faktu ze Jagoda w zlobku chorowala czesto a Patrycja
        miala problem z rozlaka w peuter.
        Generalnie wyszlo im tylko na plus! Oczywisce nerwy i stres byl ale
        u nas to byly dobre decyzje. :-)
        Chociaz co innego musiec oddac malucha a co innego moc. Nasze
        dziewczynki byly duzo starsze niz 7 mc. Z drugiej strony im mlodsze
        dizecie tym szybciej sie akceptuje nowe miejsce i inna forme opieki.
        Bedzie dobrze! :-)
        Gratuluje Ninie pierwszych dni w przedszkolku!
        Kasia! Nic sie nie martw: od kolysanek do porzadnej nauki jest duzy
        dystans ale dasz rade! Po kilku latach gugania to moze bym sie i o
        Ciebie martwila ale teraz to sobie na bank poradzisz! :-)
        Ja sie o siebie martwie bo obawiam sie ze zabilam juz wiekszosc
        swoich komorek mozgowych przez nie uzywanie ich zbyt czesto! ;-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka