mamantkaa
13.02.08, 21:55
Hej Dziewczyny!
Piszę, bo tak mi się już dłuży to czekanie na mojego dzidziusia. Termin mam na
piątek. I co? I nic... Co prawda w zeszłym tygodniu coś mnie zaczynało brać,
ale szybko się skończyło i teraz już zwątpiłam, jak długo jeszcze. To znaczy,
wiem, że maksymalnie po terminie 2 tygodnie, ale to wypada, że będą mi
wywoływać poród 29 lutego! urodziny co 4 lata :)
I mój mąż już ledwo zipie ze stresu i mi już tak ciężko i spać niewygodnie. I
naprawdę już bym chciała mieć dzidziusia przy sobie.
Może jak tak sobie ponarzekam publicznie, to przyspieszę sprawę ;)
Hej aldakra, a co u Ciebie? Termin masz za miesiąc, ale pisałaś, że będziesz
się ze mną ścigać, to może jednak Ci się uda :)