Dodaj do ulubionych

Drzewka Autoliv

13.10.16, 20:30
Radna Dekret wychodzi z założenia, że każde drzewo jest na wagę złota (zwłaszcza w obliczu toksycznych wyziewów z zakładów znajdujących się na strefie i w jej pobliżu, o których już od wielu lat alarmuje radna Kotowicz), dlatego też na jednej z sesji poruszyła temat 420 drzewek jakie zobowiązał się posadzić Autoliv w Miłoszycach przy ul. Wierzbowej w ramach rekompensaty za wycięcie drzew przy okazji rozbudowy zakładu. Drzewka sadzono na jesieni 2014 roku, kiedy kończyła się kadencja poprzedniego burmistrza. Były już wtedy przymrozki i w rezultacie część drzewek wypadła. Natomiast te które pozostały, najzwyczajniej uschły. Na wspomniane 420 drzewek, jedynie niecałe 100 jako tako przetrwało. Na pytanie radnej kto za to odpowiada, burmistrz powiedział, że firma która dokonywała nasadzeń czyli Autoliv przez 3 lata jest odpowiedzialna za pielęgnację drzewek i dopiero potem jest rozliczana przez gminę. Widząc jednak jak drzewka usychają, burmistrz powinien zareagować i zwrócić się do Autolivu z prośbą o podlewanie drzewek, mimo trwania 3-letniego okresu odpowiedzialności firmy. Tak postępuje dobry gospodarz. Tym bardziej, że lato 2015 było wyjątkowo suche, a drzewka miały stworzyć swoistą ścianę zieleni i zapewnić choć częściowe poczucie bezpieczeństwa dla Miłoszyc.
Obserwuj wątek
    • sympatyk.jelcza Re: Drzewka Autoliv 14.10.16, 20:57
      W sprawie nasadzeń przy ul. Wierzbowej należy zauważyć, że podczas budowy Toyoty podniesiono cały teren o ok. 1 metr, usypując piasek z piaskowni w Bystrzycy. Te nasadzenia od początku nie miały sensu, na piasku nie miały prawa rosnąć. Właściciel firmy, która sadziła drzewka powinien o tym wiedzieć, albo spytać okolicznych mieszkańców. Szkoda, bo zmarnowano kilka lat. Jedynie świerk, sosna, może brzoza. Jesień jest idealna na takie nasadzenia.
    • kolektor2 Re: Drzewka Autoliv 16.10.16, 19:12
      Burmistrz dwa razy dziennie przejeżdzał tamtędy do pracy i nie zauważył że drzewka też chcą pić.
      • dorkasz1 Re: Drzewka Autoliv 17.10.16, 07:45
        Nie, no przeginajcie moi drodzy. Burmistrz ma swoje "za uszami", ale naprawdę przesadzacie... Autoliv posadził drzewka, miał o nie dbać przez 3 lata i koniec kropka. Za 3 lata trzeba ich rozliczyć i tyle. To Autoliv miał widzieć to, że coś się dzieje i zareagować. Czy pracownicy Autoliv tamtędy nie przejeżdżają? Tylko burmistrz? Jak to sobie wyobrażacie? Że burmistrz będzie jeździł po gminie i sprawdzał gdzie drzewka wysychają? No naprawdę... znajdźcie jakieś sensowniejsze problemy, bo myślę że takich nie brakuje.
        • dorkasz1 Re: Drzewka Autoliv 17.10.16, 08:07
          Lekkie przymrozki nie są przeciwwskazaniem do sadzenia. Rośliny z gołym korzeniem sadzi się w październiku i listopadzie, gdy przymrozki, to nic niezwykłego. Bardziej zaszkodziła im z pewnością susza, ale nie wiadomo też, jakiej jakości były sadzonki. Jeśli były przesuszone, to nie miały wielkich szans już w momencie posadzenia. Jest całkiem spora grupa roślin, które radzą sobie w takich trudnych warunkach. Wspomniana przez sympatyka sosna (jest mnóstwo odmian), świerk nie bardzo, ale brzoza już bardziej, choć na początku trzeba o nią zadbać. Poza tym, wystarczy rozejrzeć się po okolicy i zobaczyć jakie drzewa same się sieją w pobliżu. Z pewnością świetnie poradzi sobie robinia (zwana akacją), doskonałe i piękne, a ponadto miododajne, są oliwniki wąskolistne, jarząb w przeróżnych odmianach (czyli popularne jarzębiny), szybko rosnące morwy. Kiedyś były sadzone chętnie, a ostatnio jakoś zapomniane. A szkoda, bo dzięki nim udałoby się zachować więcej czereśni w sadach. Szpak jak ma do wyboru morwę i czereśnię, chętniej zjada tę pierwszą. Rokitnik, śliwa wiśniowa, to tak na szybko co przychodzi mi do głowy. Dlatego sadzenie należało zacząć od dobrego doboru roślin. Myślę, że chyba ktoś to zrobił, nie wiem. Muszę zobaczyć gdzie jest ta Wierzbowa i wspomniane drzewka, bo nie wiem co tam zostało posadzone. Może ktoś wie jakie to były drzewka?
          • sympatyk.jelcza Re: Drzewka Autoliv 17.10.16, 17:40
            Posadzili jarzębinę, ładne drzewka, równo, każde wsparte na drewnianych podporach. Trochę świerku. Prace wykonywała miejscowa firma z dużym doświadczeniem. Zabrakło dbania o drzewka w początkowym okresie. Szkoda. W okolicy jest najwięcej brzozy a w pobliskim lasku, przy stawie topola (zaatakowana przez jemiołę). Na sąsiednim terenie Toyoty najwięcej jest samosiejki akacji. A co koleżanka dorkasz 1 myśli o czereśniach? Kilkaset merów dalej była kiedyś "poniemiecka" aleja czereśniowa z kilkudziesięcioma dorodnymi drzewami czereśni. Niestety były niczyje, została jedna dzika. Ale tam jest znacznie lepsza ziemia, a w miejscu nasadzeń ponad metr piasku.
            A Wierzbowa jest wzdłuż terenu Toyoty, prowadzi min. na staw w Miłoszycach (już w gminie Czernica).
            • dorkasz1 Re: Drzewka Autoliv 17.10.16, 20:33
              Szkoda drzewek. Świerki to raczej nie za bardzo, ale jarzębina dałaby radę z niewielkim wsparciem ze strony człowieka. Czereśnie na piasku nie urosną. Mam w ogrodzie piaszczystą ziemię, a więc kopię duże dołki i wypełniam je kompostem i dobrą, ogrodową ziemią. Jak się przyjmą, to już sobie dają radę. Jednak bez nawożenia nie ma co liczyć na dobre owocowanie. Jesienią obkładam je obornikiem albo rozsypuję kompost. Teraz ludzie coraz częściej pytają o drzewka karłowe. Jeden jest tylko problem... takie drzewka potrzebują dobrej, urodzajnej ziemi. Im gorsza ziemia tym trudniej sobie radzą, a często jest tak, że obumierają zanim zaczną na dobre owocować. Nie sprowadzam takich do sklepu, bo nasze okoliczne ziemie zupełnie się do tego nie nadają. Szkoda pieniędzy i pracy ludzi. Poniemieckie drzewa przetrwały tak długo, bo najczęściej były szczepione na czereśni ptasiej, a z takich wyrastają silne drzewa. Na podkładkach karłowych drzewa przeżywają zaledwie kilkanaście lat.
              Aby coś przetrwało musi być "czyjeś", bo w ogrodach nie ma czegoś takiego jak "bezobsługowość".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka