Zastanawiam się czy wszędzie tak jest, że zza procedur nie widać człowieka? Jakiś czas temu kupiłam mojej 83 letniej mamie telefon na kartę w Play-u. A że przyszedł ten czas, że trzeba taki telefon zarejestrować, to powiedziałam mamie, żeby poszła do salonu Play-a i to zrobiła. Niestety, nie udało mi się z mamą dogadać i nie wiem czy to zrobiła czy nie. Dzwonię więc do Play-a na podany nr telefonu i chcę sprawdzić czy zarejestrowany, a pani mi podaje ciąg cyfr i znaków, które moja mama ma wklepać w swój telefon, aby to sprawdzić. Moja mama, której musiałam kupić nowy aparat, bo nie mogła trafić w zieloną słuchawkę, a więc odbiera przez otwarcie klapki, ma wklepać *111*49*1# i zatwierdzić zieloną słuchawką

no po prostu obśmiałam się. Sympatyczna pani nie może mi po prostu powiedzieć czy dany numer jest zarejestrowany czy nie, bo "rozumie pani - procedury". Zastanawiam się do czego taka zła kobieta jak ja mogłaby wykorzystać tę wiedzę o zarejestrowanym numerze telefonu? Ktoś może wie? Bo od wczoraj myślę i nie mogę wymyślić. Dodam jeszcze, że na swoje nazwisko mam zarejestrowane dwa inne numery telefonu w Play-u, a dzwoniłam z jednego z nich.