ziome-k666
04.08.08, 13:21
Wczoraj około 23.30 pobito młodego chłopaka wiek około 22lata. Lezał
nieprzytomny bez oznak zycia na chodniku grubo ponad 40minut
czekajac na karetke. Policja przyjechała po około godz. od wezwania
w tym czasie sprawcy mogli sie swobodnie oddalic. Chłopaka nie udało
sie uratowac............
czy takie działania słuzb ratunkowych w naszym kraju musza byc
normalnoscia? moze inaczej by sie to mogło skonczyc...
Ten młody chłopak został pobity z relacji ludzi dla "sportu" niczemu
nie zawinił. Szedł ulica i został zaatakowany. U nas w laskowicach
staje sie to norma a nasza policja sama sie boi. Nie dawno moi
znajomi koło 26lat zostali zaatakowani przez grupe 16latkow i
pobici. Na policje nie zgłaszli bo po co jak dla nich nie ma prawa a
na nastepna noc by mieli samochody porysowane.
Ostatnio sam byłem swiadkiem jak spacerowała grupa 6 chłopakow w
wieku 17-20lat podpitych i jechali nasi stróze prawa polonezem
przejezdzajac obok nich oni cos krzyczeli obrazliwego w strone
policji a oni jakby nie słyszeli...
Wiele by tu pisac ale policja tez jest ograniczona praktycznie oni
sami nie maja prawa nic nie moga a powinni wyjsc konkretnie z lac
pała a nastepnie pytac czy do nich.