kasiulka32
29.06.05, 12:30
Od wczoraj Fuksik zaczął robić coś dziwnego... Jakoś tak strasznie charczał
(nie wiem czy tak się pisze...) Zamykał ślepka, i tak strasznie się męczył...
Dziś rano powtórka z rozrywki, to samo a nawet chyba jeszcze gorzej. Z boku
to tak wygląda jak by miał coś w gardle? i to mu przeszkadzało... MOże katar,
ale katar u psa czy jest możliwy? Raczej nie miał jak się zaziębić. Fakt jest
codziennie na działce, jak mu gorąco (jest czarny) to leży sobie w cieniu,
ale wątpie żeby to wzięło mu się z działki...? Nosówkę wykluczam gdyż Fuksio
jest zaszczepiony, więc co innego? Jeśli ktoś spotkał się z czymś taki to
proszę o pomoc... Strasznie mi go szkoda :(