Dodaj do ulubionych

straciłam miłość psa?

02.08.05, 08:28
[Pisałam też na forum Weterynaria, przepraszam, jeśli ktoś się znudzi :)]
Witajcie. Jakiś czas temu pisałam, że czeka mnie miesięczna tułaczka między
sprzedażą mieszkania a wprowadzeniem się do domu i bałam się, jak moja 9mies.
suczka to zniesie. Od 3 dni mieszkamy u rodziców i tak się składa, że mój
tato nauczyciel ma wakacje i spedza z nią mnóstwo czasu. I wydaje się, że
suczka woli jego niż nas: nie wita się po naszym powrocie, zawsze z nami
spała a teraz noc spędza w sypialni rodziców, nie wychodzi na pożegnanie jak
idziemy do pracy i generalnie czuje się świetnie. Tylko ja nie :( Czy to
możliwe, że tam jej lepiej? w końcu oboje z mężem pracujemy i nie bywaliśmy z
nią całe dnie mając jeszcze własne mieszkanie. Za chwilę przeniesiemy się do
wynajętego mieszkania, ale będziemy psa podrzucać rodzicom będąc w pracy. A
własny dom z ogródkiem dopiero za miesiąc... Martwię się, że "stracę" sunię
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: straciłam miłość psa? 02.08.05, 16:54
      eee nie stracisz :-) Odzyskasz ją gdy poświęcisz jej potem więcej czasu. Będzie
      Was znowu kochać tylko musisz jej towarzyszyć, chodzić z nią na spacery, bawić
      się, jeśli możesz tylko bierz potem sunię wszędzie ze sobą.
    • zuza123 Re: straciłam miłość psa? 02.08.05, 17:18
      Mam nadzieję, że masz rację. Jakoś tesknię za moją "dawną" sunią, wariującą z
      radości gdy wracałam do domu...
    • orvokki Re: straciłam miłość psa? 03.08.05, 11:05
      Widocznie Twój tato jest jednym z tych ludzi, którzy mają naturalnie dobre
      podejście do psów. Nic się nie martw, ciesz się, że suczka dobrze znosi
      przeprowadzki, jak już się zagospodarujecie na swoim, to poświęć jej dużo czasu,
      spacery, szkolenie z nagradzeniem, dużo zabawy (aportowanie, szarpanie się
      zabawką, mogą być elementy tropienia) - zadbaj o to, by stać się dla swojego psa
      najciekawszą osobą na świecie, tą, która zawsze ma dla psa coś dobrego i ciekawego.

      Kiedyś pojechałam z moją Sunday na wakacje do babci na wieś. Babcia w pierwszy
      dzień się zmartwiła, że Sunday w ogóle nie zwraca na nią uwagi, ale na drugi
      dzień Sunday już chodziła za nią po domu i po podwórku jak przyklejona, bo
      babcia co chwilę ładowała w mordkę jakiś smakołyczek, z gatunku tych, co to ich
      w ogóle pies nie powinien dostawać :o) i normalnie nie dostaje. Wróciłam do domu
      z psem grubszym o kilogram (czyli o 10% wyjściowej masy ciała) :o) i znowu
      Sunday łaziła tylko za mną, na innych nie zwracając uwagi.
    • izunia.m Re: straciłam miłość psa? 03.08.05, 20:49
      och znam ten ból :)
      do dziś kiedy Delta bawi się z Moim Meżczyzną coś mi się w środku trzęsie a na
      poczatku strasznie się bałam żeby mi jej nie "zabrał" nieświadomie.
      Ale jakoś sięudalo pomimo że Duncan jest "jego" psem Delta wybrała mnie. Dużo
      czasu razem i będzie dobrze :)
      • edavenpo Re: straciłam miłość psa? 11.08.05, 23:15
        Moj jamnik byl zawsze b. 'sprawiedliwy' wobec mnie i meza. Kochal nas oboje po rowno. Maz zaczal
        pracowac z domu i psiak sie bardziej do niego przywiazal bo jest z nim caly czas w domu. To chyba
        normalne choc troche bylam zazdrosna. Teraz z kolei maz pracuje na kontrakcie przez dwa tygodnie, a ja
        jestem w domu z kontuzja nogi i psiak biega za mna bardziej. Przejdzie mu, nie martw sie ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka