striga
25.06.06, 11:52
Witam serdecznie, jestem tutaj nowa. Nie wiem czy ten temat już był poruszany tutaj szerzej, ale mi spędzą sen z powiek....:(
Osobiście znam realia dotyczące zwierząt w sklepach zoologicznych.... psy koty, fretki i.t.d. Mieszkam obok molocha handlowego na śląsku i zawsze gdy idę to tzw supermaketu mijam dość "duży" sklep zoologiczny. W sklepie tym raczej na codzien jest wszystko............... psy,koty, króliki - wszystko naraz. To jest horror. 4 szczeniaki zamknięte za szyba w pomieszczeniu 1m/50cm, z wodą/lub bez, sikające pod siebie, skamlące, piszczące, słabe, otumanione......... tak przebywają dnie. Podobnie z kotami... Brud syf i mogiła. Zwierzęta tam gasną.. Smutek w psich oczach, słabość i ludzie którzy tego nie dostrzegają i oglądają z wielkim entuzjazmem co silniejszy okaz.
Pewnie wszyscy to widzieliście nie raz. Interesuje mnie czy można cos z tym zrobic???
Gdy poraz pierwszy zobaczyłam ten widok zrobiłam w sklepie telefonem zdjecia zeby je gdzies wysłać, potem znajomi zaczeli mówic mi ze to nie ma sensu. To prawda??? Tak może byc? Ni da sie tego nigdzie zgłosic? nie ma jakiś wyznaczen co do przechowywania i opiekowania sie zwierzętami w sklepach???