Dodaj do ulubionych

sklepu zoologiczne

25.06.06, 11:52
Witam serdecznie, jestem tutaj nowa. Nie wiem czy ten temat już był poruszany tutaj szerzej, ale mi spędzą sen z powiek....:(
Osobiście znam realia dotyczące zwierząt w sklepach zoologicznych.... psy koty, fretki i.t.d. Mieszkam obok molocha handlowego na śląsku i zawsze gdy idę to tzw supermaketu mijam dość "duży" sklep zoologiczny. W sklepie tym raczej na codzien jest wszystko............... psy,koty, króliki - wszystko naraz. To jest horror. 4 szczeniaki zamknięte za szyba w pomieszczeniu 1m/50cm, z wodą/lub bez, sikające pod siebie, skamlące, piszczące, słabe, otumanione......... tak przebywają dnie. Podobnie z kotami... Brud syf i mogiła. Zwierzęta tam gasną.. Smutek w psich oczach, słabość i ludzie którzy tego nie dostrzegają i oglądają z wielkim entuzjazmem co silniejszy okaz.
Pewnie wszyscy to widzieliście nie raz. Interesuje mnie czy można cos z tym zrobic???
Gdy poraz pierwszy zobaczyłam ten widok zrobiłam w sklepie telefonem zdjecia zeby je gdzies wysłać, potem znajomi zaczeli mówic mi ze to nie ma sensu. To prawda??? Tak może byc? Ni da sie tego nigdzie zgłosic? nie ma jakiś wyznaczen co do przechowywania i opiekowania sie zwierzętami w sklepach???
Obserwuj wątek
    • diana74 Re: sklepu zoologiczne 25.06.06, 11:58
      jak to nie-zglos do TOZu, jesli sa zle warunki w sklepie-do sanepidu
      mozna tez powiadomic policje dla zwierzat-jesli u Ciebie jest
      wlascicel powinien dostac wysoka kare-a najlepiej jakby mu zabrali licencje na
      sklep-dozywotnio!!!!! tylko, ze w naszym kraju...raczej nierealne :(
      • madzialenka82 Re: sklepu zoologiczne 26.06.06, 23:30
        Wiem o jaki sklep chodzi.........bywam tam często. robiliśmy awanture o zbyt młode fretki przywożone do tego klepu...Byla straż miejska...no była i co? NIC!!!!!!!!!!!! Nie ma żadnych przepisów, które kontrolowały by zbyt młody wiek fretek. A one tam mają 5 tyg!! Jest też albinos. Cena początkowa zwalała z nóg. Nikt go wtedy nie kupił. Teraz siedzi sam w klatce, pracownicy wyciągają go tylk ow rękawicach, bo tak mocno gryzie. Zachwalają te maluszki, bo podobno nie gryzą. AKURAT!!! Wracając do sprawy psów. Teraz nie wiem ile ich tam aktualnie przebywa. Ale widziałam jak podaje im się jeśc i sprząta. to jest dla mnie bez zarzutu. Nie mów, że tam jest brud, bo widziałam gorsze pomieszczenia. Fakt, tam nie ma miejsca na tyle zwierząt i dlatego jest jak jest, niestety...A ceny z kosmosu. Jednka te psy zadziwiająco szybko znikają....
        • striga Re: sklepu zoologiczne 27.06.06, 11:10
          Na fretkach tak sie nie znam, mi jedynie rzuciło sie w oczy traktowanie psów. Nie zawsze sa za szybką, kiedys były w takim mini kojcu na środku sklepu miedzy półkami, leżały na kafelkach w swoich sikach, resztki wdoy w misce.. Z resztą... widok można zastać różny ale wszystko wiadac po psie. Myśle ze uda mi sie zrobic dobrą dokumentację i coś zrobię z ta sprawą. Niekiedy nawet tam nie wchodzę, zeby nie podnosić sobie cisnienia......
          Mowa oczywiście o sklepie zoologicznym w "ach och " Silesi City center...
          • madzialenka82 Re: sklepu zoologiczne 27.06.06, 23:39
            Powinnaś wiedzieć, że szczeniaki sikają często i sporo. Fakt mają za małe pomieszczenie. Z tym się absolutnie zgadzam. I najbardziej cieszyłabym się gdyby ich tam w ogóle nie bylo. Mam nadzieje, że chociaż Ty coś w tej sprawie poradzisz. Jedynie mogę apelować by nie kupowac tak młodych zwierząt.
            podobno wet tam przychodzi raz w tygodniu.
            • striga Re: sklepu zoologiczne 28.06.06, 13:32
              Madzielenka, daleko mi do ingoracnji w tym temacie, zarowno szczeniakow jak i
              psow w ogole... wiec ta uwaga byla zbedna. Moim zdaniem, wlasnie dlatego ze
              sikaja czesto i sporo powinoo sie zapewnic im wlasciwe do tego podloze ! np
              ekologioczny zwir, piasek. Bede sie starac cos zrobic, bo sama nie umiem na to
              patrzec spokojnie...
              p.s
              Ciekawe jakie to wet.
              Pozdrawiam serdecznie
              • a_na Re: sklepu zoologiczne 28.06.06, 15:23
                Striga - miło jest czytać,że są jeszcze ludzie,którzy zainteresują się takim
                procederem jak sprzedaż szczeniąt w sklepach zoo...
                Wrzuć ten temat na dogomanię - może łatwiej byłoby zebrać grupę osób,którym nie
                jest obojętne to,jak i gdzie są sprzedawane szczenięta.
                Warto byłoby tez wypytać sprzedawców w tym sklepie czy to są szczeniaki z
                metryką...bo taka sprzedaż jest zakazana przez ZKwP.
                Szkoda,że za daleko mieszkam...;-/,bo chętnie zaanagażowałabym się w te akcję...
    • izunia.m Re: sklepu zoologiczne 05.07.06, 11:06
      dopiero załapałam że to katowice... eh.

      W Wawie działa pogotowie interwencyjne dla zwierząt. Dzwonisz i... działają...
      Może w Katowicach też jest coś podobnego...? To młodzi ludzie lepiej się można
      z nimi dogadać niż np. ze strażą miejską.
      • madzialenka82 Re: sklepu zoologiczne 05.07.06, 22:38
        nie ma
        • eufrozyna2 Re: sklepu zoologiczne 09.07.06, 09:42
          Myślę,że pomóc może Sanepid,oczywiscie jeżeli będą tam przyzwoici ludzie,którym
          będzie się chciało chcieć.Zawsze znajdą pretekst aby zakazać sprzedaży
          /zagrozenie sanitarne/.Mam też wrażenie,że istnieje zakaz sprzedaży psów w
          sklepach zoo.Nie wiem jednak w stu procentach.Znam dwa sklepy w Wwie sieci
          Kakadu i Sara i tam dużych zwierzat nie sprzedają.Oba te sklepy wydają się
          przestrzegać zasad opieki nad zwierzętami,które sprzedają.
          • striga Re: sklepu zoologiczne 10.07.06, 08:51
            W owym sklepie byly juz wszystkie rasy począwszy od dogów niemieckich do beagli. Oprócz ogromnej krytyki opartej na wzgledach sanitarnych, opiekuńczych, widziałam tam też jedną bardzo pozytywną akcję- mianowicie ADOPCJA KOTÓW. Wzieli małe kotki (ze schroniska, od kogoś) i można było jakiegos zaadoptować przez okolo 2-3 dni.
            Szkoda ze u nas na podobieństwo warszawskiej nie działą straż dla zwierząt:(:( Widziałam o nich telwizyjny reportaż, to oparte jest na wolontariacie (przynjamniej takie było początki), moze jakas zakca zachęcająco do powstanie owej straży w innych miastach!

            Wiecie co........... tak z innej beczki
            Kiedys w jakims programie toczyła sie bardzo ciekawa dyskusja na temat własnie trakowania zwierząt, odpowiedzialności za ich posiadanie. Weterynarze, hodowcy, posiadacze zwierząt patrząc na nasze realia zgodnie zgodzili się, że człowiek tak łatwo przeistacza się bezmyślną bestię, że zwierzę w dzisiejszych czasach powinno być dużym wydatkiem - tak aby przynajmniej ludzie (nazwe ich głupcami) przybliżyli sobie jego wartość(sic!). Zwierze jako drogi i cenny przyjaciel- takią pueną zakonczył sie program. Myśleliście nad tym ???

            Co z ludzmi która nie mając pieniedzy mają dobre serce? czy brak funduszy moze pozwolić dorze i godnie sie nim opiekować? czy nie bedzie korelować z wyrzeniem lub pozbyciem sie np psa któregos dnia?

            Gdy pare lat temu, bralam swojego kota ze schroniska, za mną wszedł do biura pewien duzy pan, dialog:
            pani w biurze: o! dzien dobry, pan tutaj znowu ?!
            pan: tak......... tym razem psa jakiegos , najlepiej duży.
            pani w biurze: tamte sie nie spodobał?
            pan w biurze:.........aaa wie pani co... machnął ręka...
            Poszli oglądac dalej. Nie wiem o co dokładnie chodziło, to dialog wyrwany z kontekstu.
            Tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka