Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjna prośba klientki

15.07.13, 15:31
O karty na pytanie - czy jej próba samobójcza by się powiodła?

Postawiłybyście karty na taką sprawę?
Obserwuj wątek
    • babowa Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:00
      nie
      pytanie swiadczy o powaznych problemach i takiej osobie nie postawiłabym zadnych kart
      bo odbior wrozby przez taka osobe moze byc pokretny i wiecej moze jej przyniesc szkody niz pozytku
      • freya_v Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:06
        Ja myślę że takie pytanie to jakaś prowokacja.. Chyba że ktoś naprawdę jest w dołku psychicznym w tedy ten ktoś takim pytaniem domaga się uwagi zainteresowania pomocy itd oczekuje dobrego słowa współczucia itp ale wg mnie tak naprawdę nie oczekuje odpowiedzi na takie pytanie.. I myślę że nikt by nie chciał stawiać kart na coś takiego.
        • leda-is-one Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:23
          Myślę dokładnie jak napisała frey-a ,to jest krzyk rozpaczy,wołanie o pomoc,ale nie o karty jej chodzi.można,nawet trzeba doradzić, lecz nie za pomocą kartwink
    • krakuskaa Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:05
      Nie. Kobiecie potrzebny jest lekarz.
      • kashaa_35 Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:23
        W pytaniu widać głęboką depresję,lub chorobę psychiczną ,myślę podobnie jak koleżanki.
    • 966ania Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 16:25
      Kart nie trza stawiać, żeby udzielić odpowiedzi.

      Pamiętam jak w wieczornym programie Ezotv tarocistka Danuta dostała podobnego sms - udzieliła odpowiedzi, ale nie mogę sobie przypomnieć co powiedziała.
      • algaria Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 19:04
        Pierwsza i podstawowa zasada wróżbiarstwa brzmi - osobom, które wykazują jakąkolwiek formę zaburzeń psychicznych i co do których mamy ogólne wątpliwości - kart się nie stawia.

        Kobieta, która prosiła mnie o te karty jest przede wszystkim bardzo inteligentna. Najpierw poprosiła mnie o wróżbę na związek.. postawiłam, wyjaśniałem, dopytała- odpisałam .. nic nie wskazywało na to co będzie później.. Później w mailach podjęła polemikę ze mną na temat przeznaczenia - odkryła się że wie iż przeznaczony jest jej mężczyzna ale dopiero w 2015 roku - stąd wiem, że zasięgała porad innych wróżek.

        Kolejne jej pytania dotyczyły właśnie losu - bo czy ona o sobie decyduje czy przeznaczenie - a co jeśli ona postanowi być sama, a przeznaczony jest jej mężczyzna albo popełni samobójstwo i przekreśli to co jest jej pisane - czyli zmieni przeznaczenie ( od razu mi się skojarzył film "oszukać przeznaczenie" wink ). Wymieniłyśmy kilka maili na ten temat .. Uważałam ją za "niedowiarka" chce wróżby ale w nią nie wierzy, albo nie wierzy że może się spełnić.

        Napisała że nie jest w depresji bo była z tym u lekarza ale wie że coś jest z nią nie tak, bo ma wrażenie, że jej życie przecieka przez palce i najchętniej stałaby się przezroczysta - wtedy byłaby najszczęśliwsza.

        Dziś wyskoczyła z tym pytaniem - odpisałam, że nie podejmę się wróżby, ale odpowiem bez kart. Napisałam że we wróżbach, które dla niej robiłam nie było widać jej śmierci. ( a były one na rok do przodu) Nie podjęłam dalszej dyskusji, ale poleciłam klientce do jej problemów potrzebny jest specjalista, a nie wróżka...
        • ja-tekla Re: Kontrowersyjna prośba klientki 15.07.13, 20:38
          tak, stawiałam kilka razy (tak, kilka) karty na tak postawione pytanie...
          tylko, ze ja jestem trochę w innej sytuacji, bo ja stawiam karty tylko osobiscie, mając taką osobę przed sobą...
          i po wrózbie była zawsze bardzo długa rozmowa, bez pouczania i dawania rad..
          i nie widzialam u tych osob w kartach smierci (co wyraznie powiedziałam)...
          i żadna z tych osob nie popełniła samobojstwa w czasie, gdy był kontakt...
          natomiast absolutnie nie stawiałabym kart na tak postawione pytanie przez net!
          to zupełnie inna sytuacja!
          a tak na marginesie..
          przyszedł kiedys do mnie pan, potasowałam karty, rozlozyłam i...mowię mu bez zastanowienia: ale pan mysli o samobójstwie! on na to: zgadza sie, i co? zrobię to?
          i znowu przychodzi pan, wyluzowany, usmiechnięty, sypie dowcipami...a w kartach złosc do siebie, zniechęcenie, mysli o smierci...gdy mówię o tym - powaznieje i potwierdza...
          i ostatnia sytuacja...przyszła mloda kobieta, bardzo milcząca i bardzo skupiona, poprosiła o wrózbe ogólną....trudne karty miała, ponure, ciężkie, ale przyszlosc pokazywały pozytywnie, mimo trudnosci i problemow...po zakonczeniu sesji mowi: pani miała byc ostatnią osobą, z ktorą miałam rozmawiac, bo postanowiłam popełnic samobójstwo, wszystko mam juz przygotowane, nie chciałam pani o tym mowic, by pani mnie nie odwodziła o tej decyzji rysując wspaniała przyszlosc! ale teraz tego nie zrobie, bo usłyszałam konkrety! i mimo tych trudnosci, ktore pani okreslila jednak mam szansę na poprawę według kart...
          ufff, bardzo mnie zszokowała, ale i ucieszyła tą konkluzjąsmile
          rózne bywają sytuacje, różne pytania padają, jak to w zyciusmile
          • olkacool Do Tekli 16.07.13, 19:15
            .. a jakie miałaś karty? ... że od razu pomyślałam że on myśli o samobójstwie?

            Ogólnie badam temat śmierci w kartach, okaleczeń, samookaleczeń, morderstw .. z racji zainteresowania kryminologią, suicydologią, przestępstwami, wiktymologią .. temat rzeka .. mam już sporo wniosków.. ale temat samobójstwa czy prób samobójczych to cienki lód.. proszę napisz jakie karty Ci wypady..
            • algaria Olu 16.07.13, 19:22
              Ja ostatnio z ciekawości .. wiem nie powinna postawiłam karty na nieżyjącego ojca - taki krzyżak zwykły a pytanie to by karty pokazały mi jego energię i wyszły mi miecze - pamiętam 10 mieczy - na tak jest wynik 5 mieczy nie pamiętam sedna ale chyba był król mieczy - smutne te karty były .. Także chciałam pokazać że śmierć nie występuje tylko w wieży świecie czy 6 mieczy rycerzu mieczy - ale fakt w kartach mieczowy na pewno
              • olkacool Re: Olu 16.07.13, 19:27
                Dzięki

                ja aż zaraz zerknę do notatek .. na "śmierć" miałam już wiele kart (w zależności od rodzaju śmierci)
                ... na samobójstwo - nie przypominam sobie żeby mi kiedyś karty wypadły jakiekolwiek,
                potencjalne samobójstwo i próby samobójcze - na pewno by as mieczy - to było okaleczanie siebie, ale nie prowadzące do śmierci ..

                temat dla mnie trudny, ale warty uwagi..
            • olkacool Re: Do Tekli 16.07.13, 19:22
              od razu pomyślałaś .. oczywiście..

              smile
              • ja-tekla Re: Do Oli 16.07.13, 21:31
                to nie jest jedna konkretna karta, to raczej ciąg kart...
                nie pamiętam tamtych kart, to bylo ponad 5 lat temu..
                ale chyba 1 karta (podstawa) to była 5 kielichow, za - 8 pucharów, przeciw -Smierc, a wynik...chyba Rownowaga...
                ja nie umiem pojedynczo kart interpretowac...po prostu rozkład robię, patrzę i... jakos to widzę..to się po prostu czuje..tak własnie było przy tym wesołym kliencie...
                zdziwilo mnie teraz, ze miecze to smierc dla was! dla mne to często 5 pucharów...
                a w przypadku osob bardzo chorych i zmęczonych chorobą to byla np. 4 buław ( radosc, ze wreszcie koniec - tak to okreslila zona, ze jej mąz tak własnie mowi, ze pogodzony i czeka na ten koniec z utęsknieniem )......
                albo 6 buław ( jako zwycięstwo u osoby starszej, niesamodzielnej, ktora nawet tak to okreslala, wg słow wnuczki)...
                z mieczy to ewentualnie 6 mieczy, ale bardzo rzadko....
                tak to ja widzę smile ale kazda wiedzma czuje po swojemu...
                • olkacool Re: Do Oli 16.07.13, 21:38
                  Bardzo dziękuję

                  Ps.
                  poszukałam w notatkach, nawet miałam "post" przygotowany na ten temat - jest tu:
                  tarotizaginieni.blogspot.com/2013/07/ze-mysli-w-kartach-nawet-samobojcze-w.html
                  na drugim blogu, bo temat kontrowersyjny..

                  Jeszcze raz dzięki, cieszę się że narodziło się to forum smile
                  • algaria Re: Do Oli 16.07.13, 22:14
                    Kiedyś na innym forum stworzyliśmy wspólnie rozkład - "na zaginionego" i pamiętam jak "wypróbowaliśmy" go na dziewczynie która zaginęła w Sopocie Tam na pytanie czy żyje wyszła Wieża

                    Mi śmierć pokazała się w karcie Świat, 6 mieczy, rycerz mieczy a poronienie właśnie w Wieży
                    • babowa Re: Do Oli 16.07.13, 22:18
                      a ja , jak zwykle zreszta, lekko poza tematem wink
                      ciesze sie, ze olka cieszy sie z naszego forum smile
                      tak NAPRAWDE sie ciesze

                      swietnie olka, ze zagladasz, piszesz, dobrze miec dobrego ducha forum w twojej osobie smile
                      no ciesze sie tak szczerze po babowemu big_grin
                    • baba_potwor Re: Do Oli 16.07.13, 23:46
                      Mnie śmierć dwa razy wyszła w Kapłance, z tym, że raz była to śmierć mojej ukochanej koty, więc nie wiem, czy się liczy.
                      • krakuskaa Babo potwor wyjasnij mi to 17.07.13, 00:29
                        baba potwor to znaczy, że stawiałaś karty komuś i była wśród tych kart karta Kapłanka i ta osoba, której te karty stawiałaś zmarła?? Ja znowu nie rozumiem- co znaczy określenie : " na śmierć wyszła mi karta Kapłanka"--czy ty pytałaś o czyjeś życie i wyszła Kapłanka, potem pytająca osoba zmarła i ty wywnioskowałaś, że ta karta właśnie tę śmierć pokazała?
                        O matkosmile mam nadzieję, że zrozumiesz to moje pytanie, niby dla mnie oczywiste, ale opisać je jakoś o tej porze ciężko
                        • baba_potwor Re: Babo potwor wyjasnij mi to 17.07.13, 00:37
                          Stawiałam karty sobie. Pytałam o najważniejsze dla mnie wydarzenie w danym miesiącu. W miesiącach, w których na tej pozycji wyszła Kapłanka, zmarła najpierw Melania, a potem bliski mi człowiek.
                          • krakuskaa Re: Babo potwor wyjasnij mi to 17.07.13, 09:24
                            baba_potwor napisała:

                            > Stawiałam karty sobie. Pytałam o najważniejsze dla mnie wydarzenie w danym mies
                            > iącu. W miesiącach, w których na tej pozycji wyszła Kapłanka, zmarła najpierw M
                            > elania, a potem bliski mi człowiek.

                            Aha- czyli dopasowałaś sytuację do kart. Bo Kapłanka o śmierci nie mówi. Może o wyciszeniu po takim wydarzeniu.
                            Dopasowując można dopasować każdą sprawę do każdej karty, nad tym też się zastanawiam. smilesmile
                            • baba_potwor Re: Babo potwor wyjasnij mi to 17.07.13, 13:43
                              Z tym, że w okresach, których dotyczyły rozkłady, nic istotnego poza tym się nie wydarzyło. Sama nie wiem, dlaczego te zgony wyszły w Kapłance. W przypadku Melanii - jeszcze przed jej śmiercią - wiedziałam po prostu, że to najważniejsze będzie dotyczyć jej, bo miała w sobie bardzo dużo z Kapłanki, a że była już ciężko chora, śmierć sama się narzucała. I rzeczywiście, chwilę potem jej nerki odmówiły dalszej współpracy. W drugim przypadku zmarł nagle bardzo energiczny mężczyzna w średnim wieku, ni szatana do Kapłanki niepodobny, prędzej do króla buław. Do tej pory nie wiem, dlaczego akurat Kapłanka mi wyszła w tej sytuacji.
                            • ja-tekla Re: do Krakuskii 18.07.13, 06:25
                              hmmm, to chyba nie tak, ze do jakiejś karty przypisana jest śmierc..
                              jak opisałam - smierc w moich wrózbach była pokazana i jako 4 pucharów, i jako 6 buław ; to po prostu wynika z rozkładu...i pewnego ciągu kart..
                              poza tym, wydaje mi się, ze duze znaczenie ma, komu ta śmierc się pokazuje...inaczej, gdy osoba bardzo chora i zmęczona swoją chorobą, inaczej gdy zmęczona zyciem, a jeszcze inaczej, gdy ma przyjsc gwałtownie, niespodzianie..co ciekawe, sama karta Śmierc rzadko mówi o fizycznej smierci
                              uprzedzając pytanie - nie, nie mówię o smierci, gdy to widzę w kartach...choc bywają wyjatki opisane wczesniej przeze mnie...
                              a te, ktore zobaczyłam w kartach, choc nie powiedziałam - "doswiadczyłam" w realu, niestety, gdyz mialam kontakt z klientami...
                              • krakuskaa do wszystkich:) 18.07.13, 11:42

                                To jest właśnie cały Tarot- każda karta może oznaczać wszystkosmile, ja mam takie wnioski, dlatego jest tyle pomyłek i dywagacji w interpretacjach, czasem ktoś trafi, ale w większości nie.
                                Ale gdyby na pozycji tej Kapłanki - jako najważniejsze wydarzenie u Baby potwor był np. As Denarów i wydarzyłaby się ta śmierć to by oznaczało, że ten As tę śmierć pokazał?
                                No ja- jak zawsze, mam same wątpliwości, niezmiennie bardzo lubię karty ale nadal wiary mi brak. smile
                                • ja-tekla Re: nie rozumiemy się ;-) 19.07.13, 06:38
                                  krakuskaa wink
                                  ja nie interpretuję pojedynczo kart, nie zastanawam się nad ich znaczeniem, gdy wróżę...
                                  po prostu robię rozkład, patrzę na karty i..samo się wróży! samo w sensie, ze w głowie pojawiają się mysli...które przekładam na słowa....
                                  np. dziewczyna pya o zdrowie babci,nic więcej nie mówiąc ( czy zdrowa, czy chora), rozkładam karty i...m.in....pojawa się 10 pucharow przeciw, jako podstawa 10 mieczy, za - chyba 6 buław, wynik - 4 bulaw...
                                  slowa same płyną...ze babcia bardzo chora, ze juz zmęczona tym chorowaniem, ze oni, jak rodzina, uparcie chcą, by żyła, a babcia pragnie juz odejsc, dla niej smierc to zwycięstwo i radosc...wnuczka mówi: uzywa pani słów babci! bo ona własnie tak mówi, ze my ją zatrzymujemy! ze chce już umrzec, bo zmęczona i przygotowana na koniec ( nowotwor w ostatnim stadium), ze cieszy sie na spotkanie z bliskimi, ktorzy odeszli!
                                  nie wiem, dlaczego taka wrozba przy takich kartach, krakuskaa...po prostu tak to czułam..bez analizowania znaczenia kart, bez zastanawiania smile
                                  ja często mam tylko zadane pytanie...osoba nic więcej nie mówi, nic o niej nie wiem, więc nie bardzo da sie dopasowac wink
                                  np. osoba pyta o przyszłosc swego związku, ale nie mowi, czy ten związek wspaniały, czy na granicy, hmm, upadku...i to ja muszę "zobaczyc" w kartach..
                                  choc wcale nie jest to takie jednoznaczne, to zobaczenie!
                                  pamiętam przypadek, gdy chciałam zrezygnowac z wrozby, cos mi w kartach nie pasowalo...kobeta pyta własnie o związek, wychodzi mi kobieta u męża, ze stoi między nimi...dosłownie tak...ale cos mi umykało, czułam, ze czegos dojrzec nie potrafię i mówię, ze nie potrafię, ze zrezygnujmy z wrózby...kobieta usmiecha się i mówi: nie, ale prosze mi tylko powiedziec, czy to kochanka...ja: absolutnie nie! mąz wierny, choc ucieka w pracę! ona stoi między wami, jest związana z wami emocjonalnie, zwłaszcza z męzem, bo pani jakby ją odpycha! i niedawno ona odezwała się do pani i to wywołało konflikt itp.
                                  klientka na to: gdyby powiedziała mi pani, ze to kochanka, to bym tez zrezygnowała z wrozby, bo mąz nie ma kochanki, choc rzeczywiscie za duzo pracuje! a co do tej kobiety - to ma pani rację! to nasza córka, ktora zginęla w wypadku ( miala niewiele ponad 20 lat). I nie potrafię zaakceptowac tej smierci, oddala to nas od siebie, nie chcę o tym z męzem rozmawiac, choc on chce.... odezwała się, bo przyszedł do niej list, ktory rozdrapał rany! itd.
                                  nawet nie pamiętam, jakie karty wtedy wyszły! to nie ma znaczenia, liczy sięto, co w nich zobaczyłam wink
                                  dlatego jestem do dooopy jako wrozka netowa, ja potrzebuję osobistego kontaktu! bo inaczej widzę tylko obrazki, ktorych znaczenie swietnie znam,ale co z tego?! i podziwiam was, jak tak trafnie rozwiązujecie te zagadki z forum! ja ni czorta ich nie chwytamsmile pustka zupełna sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka