Zainspirowana rozkładem Tekli-zmodyfikowanym krzyżem celtyckim. obiecałam mój ulubiony rozkład zapodać...
Polecam wam rozkład który bardzo lubię i nigdy/prawie/ mnie nie zawodzi.
Rozkład jest z książki Praktyka Mistrza , Flavio Anusza.
Nazywa się
7 PEREŁ IZIS
1
5 6
7
3 2
4
Pozycja;
1-ukazuje pytanie,problem/sedno ,początek problemu,źródło,problemu/czyli okres powstawania problemu do chwili obecnej.
2-okreslenie aktualnego stanu problemu,lub to w jaki sposób osoba pytającą odczuwa ten problem w tej chwili,
3-zakonczenie.rozwiązanie problemu,ta pozycja jest nieco inna niż prawdziwe rozwiązanie problemu ,ukazane na karcie nr 7 ,te karty maja wzajemnie na siebie wpływ i się uzupełniają.
4-pkres pomiędzy stanem obecnym i zakończeniem..czyli wg mnie po prostu co sie wydarzy po drodze/tu są najbliższe zdarzenia.uczucia emocje itd/5 i 6 bardzo na t nie wpływają bo te 3 karty nalezą do tego samego trójkąta/
5-tu jest, znaczeni.wpływ otoczenia,społeczeństwa.rodziny na sytuacje/czy oni będą przeszkadzać pomagać czy będą zadowoleni/Jeżeli pytamy o kogoś,partnera,konkretna osobę ,to ta karta symbolizuje tą osobę i u mnie się tak zawsze pokazuje.
6-siła przeszkadzająca w rozwiązaniu problemu, czyli co mamy do pokonania,lub poddania kontroli aby uzyskać pożądany w sprawie wynik
7-Prawdziwy wynik końcowy.czyli to jakie będzie ogólne wrażenie i wpływ w przyszłości/negatywna karta w tym miejscu może mieć pozytywny wpływ/na rezultat opisany w pozycji 3/.
Rozkład ten jest bardzo bogaty i głęboko analizujący każdy problem.autor opisuje szczegółowo także oba trójkąty. subiektywny poz.1,2,3 i obiektywny 4,5,6 i można się pokusić o popatrzenie na karty w takiej perspektywie.Ja po swojemu tu odbieram przekaz,im dłużej się kartom przyglądam tym więcej mi pokazują.Oczywiście oprócz odpowiednich miejsc wynik oceniamy biorąc pod uwagę całościowo rozkład .Polecam

szczególnie raczkującym jak ja a koneserom dla wzbogacenia warsztatu
ps.jakoś się te cyfry zbijają,- ma być trójkąt 1,2,3 i trójkąt 4,5,6 a 7 jest położona centralnie na środku.Przejrzyście, i nie w zbiciu jak mi wyszło..