Muszę rozwiązać bardzo poważny problem. Właściwie podjąć decyzję od której bardzo dużo zależy. Taką, że jak coś zrobię - to jak to się mówi: postawię wszystko na jedną kartę i spalę wszystkie mosty - czy jakoś tak. W każdym razie 7 rok, to się zaczynają poważne problemy

Postawiłam karty układ który pomaga w podjęciu decyzji.
Rozkład kart:
1.Słońce
I alternatywa
- stan obecny: odwrócony Sąd Boży
1. kiedy zrobię to co zamierzam zrobić: dziewiątka kielichów odwrócona
2. trójka kielichów odwrócona
II alternatywa
- stan obecny: ósemka buław
1. dwójka kielichów
2. kapłanka
Wg mojej interpretacji. Jeśli zrobię to co zamierzam zrobić, czyli I alternatywa - to wpakuję się w jeszcze większe kłopoty niż teraz.
Czyli, pomimo wszystko (zupełnie irracjonalnie) powinnam zaufać osobom, do których już kompletnie nie mam zaufania i jeszcze trochę poczekać (II alternatywa) to wszystko skończy się dobrze.
Czy ta ma sens? Możecie zerknąć i poprawi
ps. zmieniłam talię na tartot świetlistej drogi. Nazwa mi się spodobała