Dodaj do ulubionych

Wiek wróżki

19.01.14, 20:21
Kolejny temat do dyskusji

Czy wiek wróżki ma znaczenie? Czy młode osoby mogą być dobrymi wróżkami? Czy doświadczenie życiowe nabyte z wiekiem pomaga czy przeszkadza? Czy "stare" wróżki popadają w rutynę i nie dostrzegają tego co 'młode"?
Czy młoda starego nie zrozumie, a stara młodej - czyli konflikt pokoleń na linii wróżka - klient?
Obserwuj wątek
    • ja-tekla Re: Wiek wróżki 19.01.14, 23:49
      Temat-rzeka...I w dodatku złożony wink
      Mam wrażenie,że wiek wróżki nie jest taki ważny, bo i "młoda" wróżka ma minusy i plusy, podobnie jak "stara".
      Ważny jest obiektywizm, tolerancja, empatia. I wiedza!
      Przerażają mnie niby-wróżki, które po przeczytaniu jednej ksiązki, poznawaniu kart przez miesiąc - biorą się za "profesjonalne" wróżenie! Moim zdaniem - po dwóch latach pracy z kartami można dopiero o tym mysleć, ale w dobie "angielski w tydzień, nauka żeglowania w wekend" to nie przejdzie, niestety.
      Co rozumiem przez pracę z kartami?
      Po pierwsze: dobre przyswojenie znaczenia poszczególnych kart, poczytanie o historii tarota, zapoznanie się z różnymi taliami tarota, wybór tej "mojej".
      Po drugie: ćwiczenie na rozkładach swoich umiejętności. A te rozkłady ćwiczymy na koleżankach, znajomych itp.
      A po pewnym czasie, około dwóch lat właśnie, zabieramy się za "poważne" wróżenie, odpłatne...
      I unikac należy syndromu boga! Czyli, że JA wiem najlepiej, lepiej nawet od klientki, co dla niej dobre! I co powinna zrobic!
      I unikać chęci pomagania! "Kocham wszystkich i tak pragnę im pomóc! Taka jestem szlachetna i wspaniała!" To tylko pycha, choć nie zawsze uświadomiona.
      I nie przywiązywać do siebie klientów! Uświadamiać im, że nie muszą sobie stawiac kart na każde wyjście z domu, przy zakupie każdej rzeczy, czy po spotkaniu fajnego pana na ulicy itp.
      • info-123 Re: Wiek wróżki 20.01.14, 08:37
        Pani Teklo, proszę zajrzeć na swoją "gazetową " pocztę. smile

        Krzysztof
      • leda-is-one Re: Wiek wróżki 20.01.14, 15:30
        Ważny jest obiektywizm, tolerancja, empatia. I wiedza! , dodałabym i pokora jeszcze..
        Podpisuje się oburącz pod Tekli postem.

        Ja z pułapu mojej starości, powiem że znam was wiele, młode.starsze i jeszcze starsze,bo najstarsza to jestem ja tutajwink Cenie Was wszystkie i nigdy przez pryzmat wieku,a mam tu i ulubienicę,jakby się uparł to i moją wnuczką by mogła być.ma wszystkie te cechy które wymieniła Tekla i jest bardzo skromna.Pisze o tej młodej wróżce dla przykładu. Algaria napisała:
        Czy młoda starego nie zrozumie, a stara młodej - czyli konflikt pokoleń na linii wróżka - klient?
        Może to nie chodzi o to że młoda wróżka starej/wiekiem/ klientki nie zrozumie.stara klientka się po prostu wstydzi z młodą np.o sercowych sprawach rozmawiać,pytać,zakładając że ona wróżka przecież ją w duchu wyśmieje..że różaniec do ręki a nie amory..
        Ale w tym wypadku nie chodzi o umiejętności wróżki.ale blokady wewnętrzne utarte naszym stereotypowym myśleniem,że każdy wiek ma swoje prawa a już po 50tce to mamy prawo jawnie tylko do różańca.
        No ja się z tym nie zgadzam,można wszystko pogodzić a serce i potrzeba miłości w każdym wieku nas prześladuje i jesteśmy głodni uczuć.Zdajemy sobie sprawę że droga coraz krótsza.
        Nie mam oporów ani blokad przed wróżeniem u młodych wróżek,młodych wiekiem, jednak po spełnieniu warunków o których napisała Tekla,wróżka troszkę starsza...smile
    • krakuskaa Re: Wiek wróżki 20.01.14, 15:51
      A ja uważam, że doświadczenie w każdej dziedzinie życia zdobywamy wraz z upływem czasu, w żadnej pracy nikt nie jest mistrzem po kilku tygodniach, czy nawet miesiącach praktykowaniasmile, tym samym nie ma kwalifikacji do tego, aby być mentorem dla innych.

      A w kartach? Można wcześnie się nimi zainteresować, uczyć i jeszcze raz uczyć, zdobywać doświadczenie, i równocześnie można być metrykalnie młodym człowiekiem--o wieku ducha w tym momencie nie myślęwink, więc dla mnie osoba stawiająca karty może być młoda, ale nie może być podlotkiem, dzieciakiem--takiej nie uwierzęsmile--brak doświadczenia.

      Szkoda, że karty stawiają coraz częściej ludzie, którzy nic o nich nie wiedzą, a mienią się mega fachowcami, potem są rozczarowania bo nic się nie zgadza---a tak w dzisiejszych czasach często postępują i młodzi i starsi wiekiem, widząc w tej branży łatwy zarobek.

      Pozdrawiam z mglisto- deszczowego południasmilesmile
    • inguszetia_2006 Re: Wiek wróżki 20.01.14, 18:16
      Witam
      Czy empatia jest faktycznie konieczna? Takie współodczuwanie nie jest chyba korzystne dla wróżki, bo wróżka staje się "kubłem" na złe emocje i traumy ludzkie. Z tym punktem się nie zgadzam. Wróżka ma wróżyć czyli czytać z kart, ma mieć dar wymowy, żeby ludzi nie straszyć i żeby się dobrze jej słuchało (taka sztuka dla sztukiwink i wrażliwą wyobraźnię. Kultura osobista/kindersztuba/pokora to oczywiście podstawy. Baza. Wracając do tematu, uważam że im człowiek starszy tym mądrzejszy;-D Ma więcej luzu, beczki soli już pożarł, to mu jakieś tam Wieże i "inne" nie straszne, potrafi przedstawić prawdę i pokrzepić jednocześnie. I zrobi to szczerze, bo zaliczył niejeden dół i niejedną "przygodę" i podniósł się przecież. Rutyna? Faktycznie, może być przeszkodą, ale nie dla kart tarota, tylko dla samej formy przekazu.
      Niektóre wróżki, słysząc pytanie: "co będzie z naszą miłością" nie potrafią ukryć znudzenia;-D
      Dobra młoda wróżka? Na pewno są takie. Ale będą jeszcze lepsze jak im lat przybędzie;-P
      To oczywiście jest moje zdanie, nie prawda objawiona.
      Pzdr.
      Ing
      • ja-tekla Re: Wiek wróżki 21.01.14, 14:04
        Pozwolę sobie doprecyzować pewne sprawy ....
        Empatia,ale nie jako współodczuwanie, nie o to mi chodziło...bardziej o zrozumienie, ze dla kogoś jakis problem jest straszny, trudny, zawikłany, choc nam się wydaje, że ten problem to nie problem!
        Umiejętnośc rozumienia,że każdy inaczej odbiera, czuje, widzi te problemy. I jeśli przyjdzie osoba załamana, że ktoś ją zostawił, porzucił - to nie mówimy: zapomnij, bo ciebie niewart (choc moze i niewart) lub: czas zaleczy rany ( choc zaleczy)!
        A co do wieku wróżki...hmmm... tu pozwolę nie zgodzic się z Inguszetią, sorki, choć nie do końca wink
        Znam osoby 5 +, 60+, które naiwne jak nastolatki, soli zjadły, że ho ho, a każda Wieża, a nawet wieżyczka szokiem dla nich jest, traumą olbrzymią, zapowiedzia apokalipsy prawie. I o wróżkach teraz piszę, niestety.
        Oprócz tego, dojrzałe wiekowo wróżki mają czasami pewien, hmm, problem. Przenoszą własne, niemiłe doświadczenia na karty. I np. jeśli taką "wróżkę"zdradził partner, porzucił dla innej -to ona w kartach zawsze widzi przegrany związek, fałsz i zdradę (znam, znam). A inna mając wredną teściową ( oj,tak,tak) u każdego pytającego widzi podobne zagrożenie!
        I dlatego stawiam na wróżki, które wiedzy łakną, rozwijać się ciągle chcą, pragną zrozumiec siebie przede wszystkim. I nieważne, czy młoda, czy mniej młoda wink
        POzdrawiam takowe ciepło...
    • algaria Re: Wiek wróżki 24.01.14, 12:15
      Chyba tu jednak chodzi o umiejętności, predyspozycje i ten dar co daje umiejętność czytania z kart, a nie o sam wiek. Oczywiście doświadczenie życiowe pomaga bo się wie co "klient" czuje.
      Nie sztuka jest kupić karty bo mi się podobają, sztuka jest dobrać karty pod siebie wink Nie sztuką jest zakupić 15 książek przeczytać wszystkie i .. nic nie zrozumieć Sztuka jest umiejętność samemu pracowania z kartami - oczywiście można posiłkować się jakimś forum czy książką - ale wypracowanie łączenia kart ze sobą to już jest sprawa indywidualna.

      Ostatnio jedna dość młoda nastolatka poprosiła mnie o pomoc w nauce Tarota, bo cyt " ona podstawy opanowała a na forach to znaczenia są bardzo ogólne".
      Uważam, że wiek nastoletni (jeśli się jest zrównoważonym emocjonalnie i dojrzałym) można wykorzystać do poznania tarota, nauki, zobaczenie czy to jest to co nam odpowiada - nigdy do wróżenia innym. Nigdy do podejścia bo to"łatwe" miłe modne i skoro inni mogą to i ja. A potem są lęki fobie i inne psychozy.
      Nie mówię że dziewczyna 20... kilku letnia nie może być dobrą wróżką - może ale musi wiedzieć co to jest Tarot, musi być dojrzała i musi mieć umiejętności

      Zupełnie starsza wróżka - taka po 80 też może mieć swoje zalety ale i wady - już nie ten umysł wink
      Wiek średni jest ok ...
      Wniosek - wiek wróżki nie jest ważny - tylko umiejętności - a i tak tarota uczymy całe życie.

      jak to mówiło mądre powiedzenie - podciągając pod wróżki: " ludzie mądrzy i głupi są nieszkodliwi , najgorsi są półmędrki i półgłówki" czyli ci co się nie zajmują tarotem i ci profesjonalni są w porządku najgorsi są ci co kupili talie i uważają że wróżyć mogą
      Tylko jak odszukać tych profesjonalnych w gąszczu pseudo wróżów i wróżek wink - ale to kolejny temat do dyskusji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka