teraz to dopiero mam mętlik w głowie. zadzwonił jeszcze jeden pan. Pracuje za granicą, czasem przyjeżdża tu do znajomych. Wtedy odwiedzał mnie z tymi znajomy, coś tam mi pomogli, np drewno poukładać, no bo samotna kobieta na wsi

Żadnych sugestii z jego strony nie było, że on niby w roli starającego się. Aż tu nagle w rozmowie telefonicznej, on dziś przyjeżdża, jeszcze dziś mnie odwiedzą (dobrze, że nie jutro

We wtorek zaprasza mnie "na kolacyjkę tylko we dwoje" - bez tych znajomych. I co mi tam trzeba pomóc, to on pomoże itp.
Rozłożyłam karty:
ja/ J.
w głowie
4 denary/9 kijów
w sercu
paź kielichów/3 denary
to pokazuje na zewnątrz
Cesarz/zawieszony
to zamierza zrobić
2 mieczy/9 kielichów
to zrobi
Królowa kijów/6 denarów
wspólna karta
Król denarów
dalszy rozwój znajomości
7 mieczy, 3 kielichy, 8 kijów
Pomóżcie miłe Koleżanki, bo ja się pogubiłam. To chyba wiosna spowodowała taki wysyp, czy jak? Wolałabym żeby każdy z panów pojawiał się kolejno, a tu jakieś "byty równoległe" się zrobiły