24.06.15, 13:45
Wszystkie znaki na ziemi i niebie, wskazują na to, iż przyjdzie mi wieść żywot pustelniczy.
W szczególności na niebie, bo moja Wenus w 12 domu zamiast myśleć o miłości każe mi zająć się sztuką. I chyba czas najwyższy jej posłuchać. Taki artykuł ostatnio czytałam, to zmądrzałam tongue_out (albo i nie)
Mam do Was dziewczyny prośbę. Mogłybyście mi pomóc określić jaką dziedziną sztuki powinnam się zająć, najlepiej, żeby jeszcze jakiś zysk z tego był. Ja się jakoś w żadnej konkretnej dziedzinie nie widzę. Ale może o czymś nie wiem. Jedno mogę wykluczyć na 100%. Uwielbiam muzykę, zwłaszcza klasyczną i włoską operę. Tylko, że słoń i na ucho nadepnął. Posłuchać i owsze ale śpiewać to nawet pod prysznicem się boję.
Może Wam coś karty pokażą.
Bo moja Wenus każe się zająć, tylko czym konkretnie, to milczy jak zaklęta sad
Obserwuj wątek
    • rozmaryn_1 Re: Dylemat 24.06.15, 16:44
      Miłość tez jest sztuką wink
      A masz jakieś koncepcje, pragnienia? Malujesz, fotografujesz, szydełkujesz, dekorujesz, cokolwiek co kojarzy Ci się ze sztuką?
      Wyciągnęłam dla Ciebie 6 mieczy, a to karta osób w typie naukowca, analityczny umysł. Może powinnaś pisać coś, nie pamiętniki, ale coś w typie 6 mieczy- porównać, przeanalizować, odkryć coś, inny punkt widzenia na jakąś sprawę (ostatnio to nawet robisz na forum smile). Miecze czyli myśli- mówione lub pisane, kojarzysz to z czymś, w czym byś się widziała?
      • rozmaryn_1 Re: Dylemat 24.06.15, 16:46
        Podróże umysłu... hm... pisanie książek fantastycznych? Wywiady z nadzwyczajnymi ludzmi? Coś tajemniczego, co Ty odkrywasz i pokazujesz innym w sposób, którego nie znali.
    • algaria Re: Dylemat 24.06.15, 19:30
      Weź nic nie mów o Wenus - ja ją mam w Strzelcu w V domu razem z Księżycem i co? I tęsknie do miłości, ale ani się zakochać, ani się odważyć na romans
      Ale przecież tu nie o mnie
      Jaka dziedzina sztuki? Kosa
      Pierwsze skojarzenia to obrazy malowane igłą - czyli haft krzyżykowy. ewentualnie krawiectwo projektowanie ubrań

      p.s W pracy mamy mieć wystawę obrazów właśnie haftowanych krzyżykami - kobitka robi to cudnie
      • nikix4 Re: Dylemat 24.06.15, 20:35
        Ja ją mam w 12 domu w Baranie, ze Słońcem, Marsem i Merkurym.
        Więcej się nie zmieściło tongue_out

        Z igłą i maszyną do szycia to tylko od czasu do czasu. Ale nic nadzwyczajnego. Cos tam przyszyć i zeszyć. Kiedyś próbowałam haftu krzyżykowego ale nie mam do tego cierpliwości.

        Może spróbuję coś pisać ale raczej do szuflady wink Zobaczymy.
        Kiedyś coś tam malowałam, może do tego wrócę.
        Albo zostanę politykiem tongue_out
        • algaria Re: Dylemat 24.06.15, 22:26
          Oj kochana ja w Strzelcu w V domu mam Wenus, Jowisza, Księżyc, Neptuna i Merkurego.. tu sie więcej nie zmieściło choć Słońce się jeszcze ze skorpiona pchało.
          Wenus z Księżycem i Merkurym mam w koniunkcji.. Pod taką "kaprawą gwiazdą" się urodziłam wink
          • nikix4 Re: Dylemat 24.06.15, 23:31
            Podobno w tym domu Wenus daje sporą kasę z inwestycji smile
            A Ty zamiast błyszczeć "na salonach" zaszyłaś się na wsi tongue_out
            Weź się dogadaj z tą swoją Wenus - jakiś romansik od czasu do czasu, czy podróż jakaś egzotyczna.
    • ag_at5 Re: Dylemat 24.06.15, 21:50
      Inteligentne kryminały z watkiem milosnym, muzycznym, malarskim/ - w tle.
      Potrafisz w slowach zawrzeć dźwięki? Albo słowem malowac obrazy, krajobrazy?
    • inguszetia_2006 Re: Dylemat 24.06.15, 21:56
      nikix4 napisała: Wszystkie znaki na ziemi i niebie, wskazują na to, iż przyjdzie mi wieść żywot pustelniczy.
      Witam
      Ha, ha... Ten żywot pustelniczy mnie do łez rozbawił;-D Wenus w 12 domu mówi, żebyś otrzeźwiała na umyśle, a nie żebyś szukała jakichś durnych artystycznych zapchajdziur życiowych;-P Masz tam jakiś młotek, żeby się nim zdzielić? Wiesz, gdzie boli, a nic z tym nie robisz? Porzuć mrzonki, facetów na koniach, romantyczne bajdy i ruszaj na łowy.
      Na prawdziwych samcówwink W tym celu musisz sprawić sobie spódniczkę kusą i szpilki. Dekolt też mile widziany. Tylko się nie nabieraj na pitu, pitu, nie koloryzuj, i od razu nie twórz historii o wielkiej miłości. Na Wenus w domu 12 trzeba użyć siły rozumu, a każden jeden da ci się przelecieć;-P Na początek dobre i to, trochę się dowartościujesz.
      A wracając do kalendarza Majów to co ty masz na ten rok? Bo widzę, że się poddajesz. Sprawdź sobie, kiedy będziesz w Red Lunar Moon, bo u mnie to było dziecko. Może i u ciebie też tak będzie? W każdym razie jest jakiś trop. Bez chłopa ciężko o dzieckowink
      I daj sobie spokój ze sztuką. To "coś" się ma, czuje, nie ma pomyłek. A tak właściwie, ile ty masz lat? Może przesadziłam z tą kusą spódniczką;-P
      Pzdr.
      Ing
      • nikix4 Re: Dylemat 24.06.15, 22:32
        Nie wiesz, że kobiet się o wiek nie pyta tongue_out
        Kusą jeszcze mogę ubrać ale nie w tym rzecz.
        Zaintrygował mnie artykuł, bo jest w nim sporo trafnych spostrzeżeń.
        Nie ciągnie mnie do zwiazków tongue_out To znaczy, nie szukam nikogo na siłę, właściwie to nawet nie wiem, czy szukam. Poznam kogoś intryguącego to ok, nie to też dobrze. To jest właśnie ta pozytywna strona Wenus w 12. Czujesz się dobrze sama ze sobą, chociaż czasem kogoś wpuszczasz do swojego świata tongue_out

        Szukam teraz tych "ukrytych talentów". Może faktycznie jest coś o czym nie wiem. Jeszcze żeby z tego jakaś kasa była, to opcja całkiem ciekawa smile
        Nie musi to być nic wielkiego wink Sztuka ludowa, to też sztuka tongue_out

        Red lunar moon miałam jak byłam dzieciakiem. Teraz to za 8 lat.
        • inguszetia_2006 Re: Dylemat 24.06.15, 23:22
          Witam
          Ukryte talenty, powiadasz... I one tak się ukryły przez tyle lat i ich nie zauważyłaś nic a nic?;-P Powiem ci, że sztuka teraz nie jest za bardzo w cenie. No... może jubilerska, ale czy to byłoby zgodne z twoim wykształceniem? Mam bardzo utalentowaną koleżankę - grafika i bidę klepie raczej. Parę logo stworzyła i na pewno je widziałaś, bo to loga z pierwszych stron gazet, ale pieniądze szybko się przejada. Być artystą to kiepski interes. Mam też koleżankę, która projektowała meble. Dyplom obroniła krzesłem;-D A teraz sprzedaje ekskluzywne kuchnie i męczy się strasznie. Eh... musisz mieć ten talent naprawdę z górnej półki, bo ci bida zajrzy w oczy. No... nie pocieszyłam. Ale w sumie, szukanie talentów też jest fajne. Wyciągnęłam ci Pazia kielichów. Target - dzieci! Albo kieliszkiwink
          Pzdr.
          Ing
          • nikix4 Re: Dylemat 24.06.15, 23:45
            Oj tam, Van Gogh też późno zaczynał tongue_out
            Co prawda skończył jak skończył ale Słoneczniki zostały.

            Wiem jak jest ze sztuką. Też mam kilku znajomych, którzy zajmują się nie tym co powinni.
            Ja w sumie na swój zawód nie narzekam ale przydałaby się jakaś "odskocznia". Coś co pozwoliło by mi się odstresować w deszczowe wieczory.

            Pazia kielichów mówisz. Zacznę pisać bajki dla dzieci tongue_out
    • ag_at5 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 10:33
      Bardzo mi się podoba to co piszesz, Ing.
      Trzeba umieć patrzeć na życie z poziomu ziemii, postrzegać realnie świat, kalkulowac, bo tylko tak da się godnie przeżyć. Ukryte talenty, to takie modne ostatnio mieszanie w mozgach. Ma się albo nie, jak powiadasz. Jeśli jest, sam się ujawni.
      Zadzumione planety są czasami silniejsze od nas i nie da się z nimi dyskutować. Wówczas nawet takie pisanie do szuflady czy malowanie po to, by szło w śmietnik, nie jest złe. Oby tylko nie przyslonilo nam resztek racjonalizmu.
      Szacunek dla Ciebie Za mądre słowa.
      • nikix4 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 20:10
        Inga zawsze mądrze pisze smile

        Agat wydaje mi się, że masz strasznie racjonalistyczne podejście do życia.
        Nie masz czasem ochoty zrobić coś głupiego, szalonego, tylko dla siebie ?
        Tak, już po pracy, jak zrzucasz z siebie ubranie poważnej "businesswoman".

        • rozmaryn_1 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 20:57
          Ja robię cos głupiego i tylko dla siebie wink Jak jadę samochodem, to włączam sobie głośno radio, szukam fajnej piosenki i śpiewam tak głośno jak sie da, a czasem nawet głośniej big_grin
          A tak poza tym... kurcze, nie pamietam, kiedy zrobilam coś naprawdę szalonego...
          Kiedyś miałam wiecej takich historii na koncie, ale rzeczywiście z czasem racjonalizm pokonuje kreatywność. Ale malowanie obrazów wcale nie jest takie szalone ani pisanie bajek... Fajna pasja albo talent, może jedno i drugie. Szalone pomysły są spontaniczne i niespodziewane, jakiś wyjazd nieplanowany, pakowanie rzeczy w 5 min. i jazda ..
          • nikix4 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:39
            smile
            Takie prawdziwe szalone rzeczy to od czasu do czasu zdarza mi się zrobić wink
            Potem się człowiek lepiej czuje smile Ale to jest tak jak piszesz - od czasu do czasu.

            A ja muszę coś zrobić z wolnym czasem o który teraz walczę.
            Mam tzw. wolny zawód. I jak nie znajdę jakiejś pasji, to wpadnę w pracoholizm albo się wypalę zawodowo.
            Nie wiem co gorsze.
            • rozmaryn_1 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:49
              A Tarot nie może byc jako pasja? Może więc lenormandy albo cygańskie, anielskie?
              Po co szukać czegoś, jak już masz to COŚ?
              • nikix4 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:52
                Na razie odpoczywam od kart tongue_out
                • rozmaryn_1 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:55
                  od razu Ci mówiłam/ pisałam, żebyś krótko od nich odpoczywała wink
                  Może maluj te obrazy, jak chcesz mieć odskocznię, już kiedyś to robiłaś, może sprawi Ci przyjemność powrót do dawnej pasji....
                  • nikix4 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 22:01
                    wink
                    • rozmaryn_1 Nikix 25.06.15, 22:12
                      Od razu jak Ci wyciagnęłam tą 6 mieczy z Tarota, to tez i Anioły zapytałam o Twój dylemat i cały czas zapominam Ci o tym napisać. Dzis juz mnie jednak trącają w ramię, więc wracam do ich podpowiedzi: "Twoja decyzja powinna się znalezc w świetle, a nie w ciele".
                      Tą rade sprawdziłam w praktyce i naprawdę działa. Decyzja w ciele znaczy, że sugerujesz się pragnieniami lub ograniczeniami ciała czyli sprawy materii- nie mysl więc, czy możesz coś na tym zarobić albo że do czegoś nie masz talentu, bo "słoń nadepnął Ci na ucho".
                      Decyzja w świetle to decyzja pochodząca z serca. Co naprawde chciałabys robić? Nie patrz się na zewnętrzne ograniczenia ani korzysci. Rób po prostu to, co czujesz, że chciałabys, ale może coś Cię powstrzymuje? Jak pójdziesz ta drogą, to będziesz zaskoczona ile radości Ci to da. Naprawdę to wypróbowałam na sobie, tez nie mogłam w to uwierzyć, ale jak One tak podpowiadają, to znaczy, że coś wiedzą... smile
                      • nikix4 Re: Nikix 26.06.15, 23:42
                        Rada dobra smile
                        Tylko, jak z niej skorzystam, to po głębszym zastanowieniu będę wykonywać swoją robotę 24 h na dobę. A tego nie chcę.
        • ag_at5 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:44
          :smile
          Taka jestem popaprana tongue_out, Nikix.
          Od jakiegoś czasu.
          • rozmaryn_1 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:52
            e tam popaprana od razu, każdy jest inny i pozwólmy byc każdemu takim, jakim ma ochotę być w okreslonym czasie. Bo zakładam, że może Ci się jeszcze odmieni i poczujesz więcej radości. Bo to jest radość zrobić czasem coś głupiego i bez sensu, tak jak dzieci czasem spontanicznie coś wymyślą smile
          • nikix4 Re: Dylemat - Ing 25.06.15, 21:59
            Nie tylko Ty.
            Kiedyś też tak miałam tongue_out
            Potem zupełnie niespodziewanie "odeszło" kilka ważnych dla mnie osób.
            I stałam się egoistką tongue_out Przestałam się przywiązywać do ludzi, zaczęłam myśleć o sobie.
            Teraz jak muszę walczyć o siebie zaczęłam robić różne "dziwne" i szalone rzeczy, których wcześniej bym nie zrobiła. Od czasu do czasu oczywiście.
            I życie stało się ciekawsze wink
    • e-zotynka Re: Dylemat 24.07.15, 12:07
      e tam, zywot pustelniczy..dla kazdego garnka jest na swiecie pokrywka..no chyba, ze faktycznie lubisz parowac bez przykrycia..ale mysle, ze nie warto...bez milosci dziwaczejemy..a ja rudno znalezc, to znaczy, ze nie umiemy szukac i tu (jesli jestesmy jednak madre), to wrozby pomoga..bo na ogol marny jest zywot artysty...zyc z tego udaje sie niewielu..najlepiej im idzie...po smierci, choc do "zywotu pustelniczego" duza kasa nie jest niezbedna..a seks dobrze robi na cere..ogolnie polecam, a artystki tez maja partnerow, wiec wszystko mozna pogodzicsmile
      • e-zotynka Re: Dylemat 24.07.15, 12:08
        *jak trudno
      • nikix4 Re: Dylemat 24.07.15, 12:14
        Szukać mi się nie chce tongue_out ale poczekamy, zobaczymy.
        Na tą pokrywkę oczywiście tongue_out

        Ja taką "artystką popołudniową" mogę być, nie "całodobową ". Wielkie dzieła raczej nie powstaną tongue_out Ale muszę coś wymyślić, bo łapię się na tym, że zajmuję się moją pracą zawodową 24/h. A to się źle skończy.
        • e-zotynka Re: Dylemat 30.07.15, 14:51
          Zajmowanie sie miloscia 24h/dobe tez sie musi skonczyc zlewink a z praca tez mozna byc niestety "poslubionym"...moim zdaniem nie warto, nawet jak kasy moze wiecej.
          a z tym szukaniem....czasami ponoc najtrudniej dostrzec to, co jest bardzo blisko..wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka