09.12.15, 23:04
Co mi się dzisiaj przydarzyło na zakupach i jaka była moja reakcja ?

Zapraszam Wszystkich chętnych smile
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Zagadka 10.12.15, 09:41
      Tasując karty wydawały mi się "niesforne" i "wymakające się spad kontroli". Spodziewam się czegoś nietypowego i reakcji emocjonalnej lub z trudem utrzymanej w ryzach.

      Co się przydarzyło dzisiaj Nikix na zakupach? - Papież
      Jak zareagowała? - 5 Pucharów

      Karty nie odwrócone, więc nie spodziewam się jakiś negatywnych konsekwencji.

      Pierwsze skojarzenie - ktoś potraktował Ciebie z góry pouczając o czymś. Poczułaś się urażona, ale opanowałaś emocje. Myślę, że przygadałaś temu komuś, bo w 5 jest działanie.
      Obydwie karty to 5-i: V i V w żywiole wody. Obydwie mają w sobie impuls wytrącenia z równowagi oraz (nie odwrócone) podnoszenia się ze stanu nierównowagi. To co się zadziało w jakimś stopniu wytrąciło Cię z równowagi, wywołało emocje, ale nie zakończyło się źle.

      Drugie skojarzenie - byłaś świadkiem sytuacji w którejś ktoś wykorzystywał swoją władzę. To mogłaby być scena z przemocą rodzica wobec dziecka, albo z wyrwaniem komuś torebki i ucieczką. Zareagowałaś natychmiast i pomogłaś pokrzywdzonej osobie.

      Bardzo jestem ciekawa jak było smile
      • nagietek123 Re: Zagadka 10.12.15, 14:37
        To się przytrafiło Nikix podczas zakupów: 8 kijów, 6 denarów, 6 bułąw

        Taka była reakcja dziewczyny: 2 mieczy, Koło fortuny, 2 buław
        Coś było zbyt drogie w ocenie Nikix,. Trudno jej było podjąć decyzję, może poprosiła jeszcze kogoś o radę? Była w rozterce w tej 2 mieczy, zdała się na los szczęścia. Mogło być też tak, że nie mogla podjąć pieniędzy z konta, ale wszysko dobrze się skończyło.
    • inguszetia_2006 Re: Zagadka 10.12.15, 19:21
      Witam
      Koło fortuny i 2 mieczy. Zacięłaś się w drzwiach obrotowych?;-P Czy zaczęłaś piszczeć na bramce? Czy wywinęłaś orła? Zbiłaś coś? Koło fortuny kojarzy mi się raczej z wypadkami losowymi, niż przyjemnościami, ale może, może... Wygrałaś coś w sklepie? Przecenili coś dodatkowo? Reakcja niby w 2 mieczy, czyli że broniłaś swoich racji, byłaś asertywna, "człowiek dialogu".
      Pzdr.
      Ing
      • nikix4 Re: Rozwiązanie 11.12.15, 17:28
        Miałam jeszcze trochę poczekać ale ostatnio w kilku wątkach wyciągnęłyście mi takie fajne karty na "życie uczuciowe". To chyba czas najwyższy na rozwiązanie.

        Udałam się w środę wieczorem do hipermarketu na zakupy. Trochę mi się rzeczy pokończyło a że znalazłam akurat czas, to sobie pomyślałam, że to będę miała z głowy. Hipermarket mam niedaleko i zazwyczaj chodzę piechotą ale że zakupy miały być większe, to wsiadłam w samochód. Żeby to wszystko przywieźć. Wzięłam koszyk i poszłam po pieczywo. Wybieram bułki i w pewnym momencie poczułam, że ktoś mnie obserwuje. Odwróciłam się dyskretnie i rzeczywiście zauważyłam jakiegoś faceta jak mi się przygląda. Nie specjalnie się tym przejęłam, bo zdążyłam się już do takich sytuacji przyzwyczaić. Czasami mi się to zdarza. Zapakowałam bułki do koszyka i poszłam na nabiał. Za chwilę facet był tam za mną. Poszłam jeszcze w kilka innych miejsc. Facet wszędzie za mną. W pewnym momencie przez chwilę, dosłownie ułamek sekundy spotkaliśmy się wzrokiem.Chyba tego wzroku do końca życia nie zapomnę. Poczułam taki ogromny strach, że chyba jeszcze nigdy nikt ani nic mnie tak nie wystraszyło. Czułam, że muszę jak najszybciej zwiewać. Pokrążyłam jeszcze między regałami, żeby faceta zgubić i poszłam w stronę kas. Jedna była wolna. Rozejrzałam się w koło, faceta nie widać. Wyjęłam tylko pieczywo na śniadanie, resztę zakupów zostawiłam w koszyku. Płacę, pakuję. I znowu to samo wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Odwracam się. Facet stoi za mną. Wiedziałam, że muszę jak najszybciej zwiać. Tylko jak. Na szczęście kasjerka wysłała faceta do wyjścia bez zakupów. Coś się tam awanturował ale nie odpuściła. Zyskałam trochę czasu. Biegnąc do drugiego wyjścia. Chyba pobiłam rekord świata na 100 m. O reakcji ludzi nie wspomnę.
        Ale się udało. Zgubiłam go. Wracałam do domu okrężną drogą rozglądając się na wszystkie strony. Samochód został na parkingu.
        W domu, jak już emocje opadły. Zaczęłam się sama z siebie śmiać. Ze swojej reakcji i głupoty. Bo chyba mimo wszystko najbezpieczniejsza byłam w tym sklepie. Facet poza tym, że za mną łaził, to mnie nie zaczepiał. Ale po samochód bałam się pójść. Znajomy mi go przyprowadził. Chociaż, jeszcze teraz, jak sobie przypomnę ten wzrok, to mi ciarki przechodzą po plecach i czuję strach.

        Fajne Wam wyszły karty. Żadna z Was nie zgadła ale każda z Was "wpadła na jakiś fragment całości". I przemoc (chyba mogła być) i emocje, których było dużo i konieczność dokonania wyboru też była smile

        Dziękuję za udział.
        W zamian coś do posłuchania:
        http://<a href="www.youtube.com/watch?v=k62uNTaP5WI&spfreload=10[/video]" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=k62uNTaP5WI&spfreload=10
        • kita32 Re: Rozwiązanie 11.12.15, 17:41
          Niesamowita historia! Czuję, że też zaufałabym swojej intuicji i zwiewałabym. Dobrze, że udało Ci się wymknąć się jemu.
        • inguszetia_2006 Re: Rozwiązanie 11.12.15, 18:38
          Witam
          Nikix, mi to wypadli Kochankowie z talii najpierw. Ale sobie pomyślałam, że jaki tam kochanek na zakupach? Prędzej złodziej;-P Nie jestem zdziwiona tą historią. Myślę teraz, że chciał zagadać. Obleśny był? Tak?
          Pzdr.
          Ing
          • nikix4 Re: Rozwiązanie 11.12.15, 18:56
            Wiesz. Czasem mi się zdarzają takie sytuacje, że ktoś chce zagadać. Ale to nie było to.
            Facet dość wysoki, przypakowany, koło 30. Ubrany na czarno. Raczej w typie złodzieja czy mordercy niż np.: gwałciciela. Niby normalny, bo teraz takich pełno ale było coś w oczach tego faceta, co mnie przeraziło. Nie był obleśny ale był jakiś dziwny. Coś było nie tak.

            Najbardziej, to mnie wystraszyła ta sytuacja przy kasie. Jak się pojawił nie wiadomo skąd. Mam wrażenie, że gdyby nie ta kasjerka, to ten facet by za mną poszedł i mogłoby się to źle dla mnie skończyć.
    • caro-caro Re: Zagadka 11.12.15, 17:36
      Wyciągnęłam 4 kielichy na pytanie co takiego przydarzyło się Nikix?
      i Pazia kielichów na pytanie jaka była Jej reakcja?
      Czyżbyś nie zauważyła kogoś z napojem albo ktoś nie zauważył. Była jakaś wylewka rodem z niemego filmu big_grin Uśmiałaś się po pachy szczerze i głośno jak dzieciaczek.
      • kita32 Re: Zagadka 11.12.15, 17:46
        Caro-caro, nowy styl strony jest zwodniczy. Nie zauważyłaś odpowiedzi, bo tylko napis "rozwiązanie" pokazuje się na stronie, a żeby przeczytać rozwiązanie - trzeba kliknąć na tytuł wewnętrznego postu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka