Dodaj do ulubionych

chciałam, starałam się

01.07.17, 08:03
chciałam, starałam się za wszelką cenę uwierzyć że wróżby choć w niewielkim stopniu się sprawdzają, ale stwierdzam że nie nic się nie sprawdza, szkoda tylko pieniędzy i tego straconego czasu w oczekiwaniu na wydarzenie ktore miało przyjść
Obserwuj wątek
    • babowa Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 14:14
      chmurka, bo mozliwe ze mialas wyobrazenia w jaki sposob mialyby sie wrozby spelnic.
      moze po czasie ze zdumieniem stwierdzisz, ze naprawde słowa sie ziscily.

      ja chwilami, gdy czytam dla siebie przepowiednie , co i jak mialoby sie potoczyc brew do gry unosze
      ale malo kiedy doswiaczam niespelnienia sie wrozby
      zazwycaj jest albo toicka w tocka albo mocno w temacie rzecz sie dzieje

      ale nieraz bywa i tak, ze kula w plot i tyle smile
      • algaria Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 14:33
        Ale Babowa sama wiesz że nie należy żyć wróżbą, nie należy oczekiwać. Bo często jest tak, że dopiero po czasie - nie myśląc w ogóle - czytasz i mówisz o "słodki jeżu" spełniło się nawet nie wiem jak i gdzie. A jak tak "siedzisz" na tej wróżbie i czekasz z każdą minutą: czy to już? powinno być już, czemu jeszcze nie ma? - to guzik, a nie spełnienie.
        • babowa Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 14:49
          wiem
          ale wiem, tez jesli mam zgryza i wrozba daje ci nadzieje to wczepiasz sie w to i tego trzymasz
          i juz
          mowi sie łatwo a jednak , majac swiadomosc juz co i jak, nadal zyje nadzieja
          czegos trzymac sie trzeba :p
          • algaria Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 19:57
            Oczywiście, mnie nadzieja zobaczona w kartach wiele razy psychikę uratowała, świetnie Cię pod tym względem rozumiem.
    • algaria Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 14:29
      Czas w Tarocie nierówny - tu nie ma od do. Czasem nawet jeśli wyznaczy się ograniczenia czasowe, to wszystko może potoczyć się albo z opóźnieniem, albo szybciej niż zakładano.
      Poza tym nie należy żyć pod wróżby w oczekiwaniu że się wydarzy, czasem trzeba losowi pomóc. Bo jaki spotkasz wywróżonego faceta jak siedzisz całe dnie w domu?
      Wróżba, wróżbą, a życie, życiem smile
      • adoptowany Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 15:27
        dziewczyny maja racje, czas w Tarocie to jeden z najtrudniejszych czynnikow do sprecyzowania, i o ile meritum przewaznie zawsze widac juz na pierwszy rzut okiem, to z czasem bywa klopot, duzy klopot.z wlasnego doswiadczenia,a w zasadzie kogos kto przed piecioma laty postawil mi wrozbe, na temat powrotu do kraju to oprocz odpowiedzi na te kwestie,jakby dodatkowo uzyskalem informacje na temat wydarzenia o ktorym nawet nie snilem, podane bylo ze za dokladnie 3m-ce kupimy jakas nieruchomosc, po tygodniu juz o calej sprawie zapomnialem, a po trzech miesiacach niespodziewanie
        trafilismy okazje i kupilismy dom..no to byloby tyle w kwestii sprawdzalnosci, a z moich rozkladow juz na samym poczatku dane mi bylo zobaczyc smierc pewnej osoby na dwa dni przed faktem, z innych takich bardziej spektakularnych to przewidzialem zwyciestwo Trumpa i gdzie pewna osoba na czas remontu mieszkania przestawila swoja pralke, zapisujac pewne rozklady i weryfikujac po czasie stwierdzam Tarot sie nie myli, raczej to my jestesmy czasem slepi.
    • oyala Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 18:38
      Wmawiają tobie wiele rzeczy, bo to ich zawód. Chcą zarobić, im więcej wcisną kitu, tym zarobek lepszy. Nie licz na rzetelność takich osób. Jest niewielka garstka, która zrobi to należycie. Ale to ze świecą szukać.
      • babowa Re: chciałam, starałam się 01.07.17, 21:22
        oyala, zeby dac sobie cos wmowic to albo trzeba nie miec rozumu albo byc w wielkiej desperacji

        i przeciez " zarobek" takich wrózbitów nie zalezy od " ilosci kitów"

        dziwne podejscie troche, niesprawiedliwe wg mnie

        w ktore miesce , w takim razie, nalezy isc z ta swieca?
        • oyala Re: do babowa - chciałam, starałam się 01.07.17, 22:34
          Dlaczego stajesz się adwokatem w tej sprawie?? Kogo bronisz?
          Nie mówię tego z sufitu. Wg ciebie "podejście niesprawiedliwe" - do kogo? Przecież ja nie potępiam nikogo tu na Forach, ani nikogo, kto jest rzetelny.
          A ludzie pozwalają sobie wmawiać wiele rzeczy, szczególnie, gdy mają nieprzyjemne/trudne sytuacje. Inni (nieuczciwi!) to wykorzystują. I nie musi to być wróżba.
          Wygląda jakbyś moje słowa brała do siebie - przecież o tobie, ani naszych koleżankach nie pisałam. Więc - dlaczego?
          Podtrzymuję swoje zdanie, bo mam dowody.
          A kto jest uczciwy nie powinien się oburzać.
          • babowa Re: do babowa - chciałam, starałam się 01.07.17, 22:58
            oj wez oddech i spokojnie unos klatke

            jakim adwokatem? i kogo i gdzie bronie?

            a dlaczego ty mnie atakujesz? big_grin

            normalnie odpisalam, bo odniosłam wrazenie, ze ta szukana ze swieca powinnas byc wlasnie ty smile

            peace and love and wakacje :0
    • niki.ix Re: chciałam, starałam się 02.07.17, 00:50
      A może chciałaś za bardzo. Wiesz, jest takie powiedzenie, im bardziej chcesz, tym mniejsza szansa, że to osiągniesz.
      Jeśli dobrze Cię rozumiem, to bardzo chciałaś uwierzyć w to, że spełni się to o czym mówiła wróżba. To tak nie działa.
      Jak już masz wróżbę, to najlepiej jest o niej zapomnieć i nie myśleć, nie analizować za bardzo.
      Jeśli wróżka przepowiedziała Ci kasę. To powinnaś się cieszyć z tego, że będziesz tą kasę miała. Tak, jakbyś już tą kasę miała. Jeśli masz wątpliwości co do samej wróżby i analizujesz ją, to ona nigdy się nie sprawdzi. Wysyłasz wtedy sygnał swojej podświadomości, że tak naprawdę, to sama nie wiesz czego chcesz, bo niby chcesz, żeby wróżba się spełniła ale ...
      Ale podświadomie się boisz, co będzie jak się spełni. A jak się boisz, to znaczy, że nie chcesz, żeby się spełniła i taki sygnał wysyłasz swojej podświadomości. I koło się zamyka wink
      • donbas Re: chciałam, starałam się 03.07.17, 00:51
        A mnie się tam zawsze sprawdza. I dlatego jak mi podświadomość mówi, że nie jestem w stanie unieść odpowiedzi negatywnej to nie stawiam.
    • zaczarowanynick Re: chciałam, starałam się 03.07.17, 13:33
      Chmurko, ważne jest to, co Ty o tym sądzisz, a nie ta, czy inna osoba, bo "każda sroczka swój ogonek chwali", takie życie. Jeśli czegoś pragniesz tak "za wszelką cenę", jak sama napisałaś, to czasami widać to Twoje chciejstwo w kartach, stąd może błędne wróżby, ale wiesz, jak się komuś przepowie jego przyszłość, to się mu ją w pewnym stopniu zabiera...a Twoja jest teraz jak czysta kartka, więc zapisuj ją może zwyczajnie sama - karty nie załatwiają nikomu zdrowia, miłości, pieniędzy, wystarczy przypatrzeć się samym wróżących, jak im się układa.

      Donbas, chyba nie tak zawsze Ci się sprawdza. Czytałam kiedyś Twoją weryfikację i napisałaś, że się nie sprawdziło i Twoja i koleżanki wróżba na pewną sprawę.

      Oyala, branie pieniędzy za swoją pracę nie jest z gruntu niczym złym, nie każdą stać na darmowe wróżenie, jeśli np. nie ma męża, który zarabia, a robiąc z płatnych wróżek naciągaczki tak ogólnie, nie stajesz się bardziej profesjonalna - wróżysz gratis, a tyle oszustów wokoło, to zaproś Chmurkę na wróżby do siebie i obie będziecie może zadowolone big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka