24.05.15, 14:47
Była dziś moja córka i przyniosła mi prezent na dzień matki.
Krem i żel pod prysznic ale za to w jakiej pięknej torebusi w żeberkę i mieniącej się.
Po czym poszła zagłosować.
Wcześniej była na cmentarzu u mego tatusia bo rocznica śmierci a ja chodzę wtedy gdy mnie wołają,ja ich słyszę gdy mnie wzywają,tatuś i profesor UW-etnograf którego książkę czytam:
Ludzie wygasłego wejrzenia.O schizofrenii i innych psychochorobach też w niej jest bo on w psychuszce bywawszy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka