Dodaj do ulubionych

zwariowałam...:))

07.01.05, 22:56
tak myślałam jak wczoraj kupowałam, ale teraz po 1000 już oglądaniu tego cuda
myślę, że zrobiłam najlepszy zakup wszechczasów:)) Ale co to ja kupiłam
zapytacie:), a więc...kupiłam futro karakułowe (chyba tak się pisze?:))), a
właściwie wyglada jak płaszczyk do kolan, szycie typowo francuskie, wąskie
ramiona, wąskie rękawy, futerko rozszerzane ku dołowi. Śliczne, czarne,
zrobione z łapek, stan idealny, żadnych poprzecieranych miejsc, śmiem
twierdzić, że albo nie noszone, albo właścicielka zaraz po jego zakupie
umarła hihihihihi (wybaczcie ten wisielczy humor)Jest na nim metka z napisem
SWAKARA, muszę sprawdzić co to za firma. W każdym razie rewelacja, no i
wydaje mi się, ze rewelacyjna cena...zapłaciłam 200zł:))) Podobne na bazarze
kosztują ok. 2000zł;)))))) Jesoooo jaka jestem szczęśliwa:)) Buziaki dla
wszystkich:))
Obserwuj wątek
    • klenbek Re: zwariowałam...:)) 08.01.05, 00:23
      gratuluje podziwiam i zazdroszczę....
    • parapluie Re: zwariowałam...:)) 09.01.05, 11:58
      ja chyba też bo czaję sie na bluzkę Valentino!Czeka na mnie taka samotna na
      wieszaku w jednym z lumpeksów u mnie na wiosce.tak a propos,jeśli jest tu ktos
      z Poznania to zapraszam na ciuchowy wypad do Lubonia!naprawde warto!
      • haska-mi Re: zwariowałam...:)) 12.01.05, 18:25
        Hej! A gdzie w Luboniu można zapolować?
        • viillemo Re: zwariowałam...:)) 12.01.05, 21:18
          :) nie mam zielonego pojęcia, akurat tę zdobycz upolowałam w Lesznie:)))
          • leoniaaa Re: zwariowałam...:)) 13.05.05, 17:21
            Hej!
            Mam takie małe niedyskretne pytanko...
            A o jakie Leszno chodzi? Może to w woj.Wielkoposkim?? Pozdrawiam :-) Tak sie
            włanie szykuje na szperanie w Ciucholandach ale nie mam zielonego pojecia od
            jakiego sklepu rozpocząć, a jestem z Leszna...
            Pozdrawiam
    • parapluie Re: zwariowałam...:)) 12.01.05, 21:37
      w luboniu na Kościuszki,właściwie głowna ulica miasta;)Tam właśnie otwarli
      ciucholand z rzeczmi z Paryża.Jutro tam ide,bo jest dostawa,a jeśli moej cudo
      valentino jeszcze będzie to bezwzględnie będe sie targować i je kupie!
      • viillemo Re: zwariowałam...:)) 12.01.05, 22:02
        :))) kupuj, kupuj, zastanawiam się co Ty jeszcze robisz tu:))))) Powodzenia:)
        • bezsenna Re: zwariowałam...:)) 15.01.05, 18:19
          Ja jakos do karakułów nie moge sie przekonac. Kojarza mi sie ze starymi
          babciami ( sorrki ). Widzialam kiedys futerko z karakułow obszyte rudym lisem-
          ale nie wzielam ładne tylko za 30pln, ale jakos kocham króliki i nie moge sie
          przekonac do innych...
          • viillemo Re: zwariowałam...:)) 15.01.05, 21:23
            hihihihihihi i tak pewnie myślała większość młodych dziewczyn i nawet go nie
            przymierzały:)))))), a dla babcinek było za wąskie w ramionach, a i sweterek
            się nie mieścił;))))) I dodam jeszcze, że futerko ma niesamowicie modny krój.
            Natomiast nie wiem czy napisałam, ale (teraz sprawdziłam) jest za kolana i
            pieknie sie układa jak idę w nim:)) AAAA i firma jest niezła:))) Ale mam
            problem:(((( muszę je wyczyścić, nie wierzę na oko, że jest czyste... Zettrzy
            na forum odpowiedziała mi, że takie futerko z powodzeniem czyści...no i szukam
            teraz fachowca, bo szkoda mi je dawać do hipermarketowych pralni....moze ktoś
            wie, gdzie w Łodzi jest dobry kuśnierz, który czyści futra??? Pozdrowienia;))
            • martencja009 Re: zwariowałam...:)) 16.01.05, 20:27
              Futra karakułowe są śliczne, ale odstręcza mnie sposób ich pozyskiwania...
              I dlatego w życiu nie założę prawdziwego futra... Kiedyś dostałam od kogoś
              ( nie wiem po co, bo noszę się raczej młodzieżowo...) używane futro z norek.
              Wywaliłam na śmietnik...
              • bezsenna Re: zwariowałam...:)) 16.01.05, 21:09
                No własnie Martencjo masz rację- karakuły to małe owieczki wyciagnięte z łona
                matki-czyli jeszcze nie urodzone- ( jakby ktoś nie wiedział).
                • viillemo Re: zwariowałam...:)) :((((((((((((((((((((((((((( 18.01.05, 12:21
                  dokładnie, ja też o tym myślałam:(((((( i mówiąc szczerze myślę coraz częściej
                  i to chyba jedyna wada mojego futerka:(((((((((((((
                  • bezsenna Re: zwariowałam...:)) :(((((((((((((((((((((((((( 18.01.05, 22:35
                    Nie masz co mylsec-wazne,ze ci sie podoba i czujesz sie w nim fajnie:) Jakbys
                    miala myslec o wszystkich zwierzakach to rownie dobrze nie spojrzalabys na
                    szynke, buty, torby, drob itp. :D
                    • martencja009 Re: zwariowałam...:)) :(((((((((((((((((((((((((( 19.01.05, 00:02
                      A ja jestem wegetarianką i jeżeli chodzi o "używanie" martwych zwierząt, to
                      tylko buty wchodzą w grę. Szynki i innych "smakołyków" nie jadłam już 15 lat...
                      • viillemo Re: zwariowałam...:)) 19.01.05, 10:00
                        no to moja droga wybacz, ale jesteś totalnie, absolutnie niekonsekwentna:)))
                      • viillemo Re: zwariowałam...:)) 19.01.05, 10:00
                        no to moja droga wybacz, ale jesteś totalnie, absolutnie niekonsekwentna:)))
                        • viillemo Re: zwariowałam...:)) 19.01.05, 10:01
                          synek wysłał mi dwa razy:)))
                      • bezsenna Re: zwariowałam...:)) :(((((((((((((((((((((((((( 22.01.05, 20:13
                        Ja równiez Kochana:) Ale mysle,ze nie mozan byc takim radykalem!! Miesa nie jem
                        ze wzgledow zdrowotnych raczej-ale nie robie tragedii, gdy widze piekne futerko
                        np. z kroliczkow.Taki jest los w tym zyciu-i mozemy sie tylko cieszyc,ze
                        jestesmy ponad wszytskim w tym lancuchu pokarmowo-produkcyjnym, ze tak powiem;)
                    • viillemo Re: zwariowałam...:)) :(((((((((((((((((((((((((( 19.01.05, 10:03
                      dokładnie, a zresztą stwierdziłam, że gdybym kupiła je w normalnym sklepie to
                      wtedy by to było wredne.
                      • martencja009 Re: zwariowałam...:)) :(((((((((((((((((((((((((( 19.01.05, 22:35
                        Wiem, że jestem niekonsekwentna, ale cóż... :-) Niebawem, kiedy już klimat
                        ociepli się na tyle, że w zimie będzie można pomykać w japonkach, będę nosić
                        buty z gumy ( w czasie deszczu, wiadomo, kaloszki...).
    • parapluie Re: zwariowałam...:)) 20.01.05, 20:44
      no i moja bluzka Valentino przepadła! w sumie sama jestem sobie winna,za długo
      zwlekałam,chyba że pani ją schowała a potem znowu wyciagnie...mam nadzieje;)
      • martencja009 Re: zwariowałam...:)) 20.01.05, 22:37
        Bo jest taka zasada: jeśli ci się coś podoba i rozmiar ok, to nie czekaj, tylko
        bierz! Parę razy tak sie zastanawiałam i ktoś na tym zyskiwał. Teraz juz nie
        popełniam takich błędów...
        • viillemo Re: zwariowałam...:)) 21.01.05, 12:02
          włąsnie:)), ja jakieś dwa miesiące temu widziałam piękną narzutę na kanapę
          (była za mała na moją) nie kupiłam jej... trochę żałowałam, ale co tam...no i
          ostatnio weszłam do mojego ciucholandu własnie z zamiarem odnalezienia jej, nie
          było jej już:((((((((((((((((((((((((((( ((((((totalne załamanie (sama jestem
          sobie winna), ale kątem oka patrzę coś wystaje z góry szmatek....jesoooooo moja
          narzuta:)))))))))))))
          Mam nauczkę, coś mi sie podoba to kupowac od razu, a nie potem po nocach mi się
          śnią niekupione rzeczy:)))
    • parapluie Re: zwariowałam...:)) 07.02.05, 17:10
      ahhahahahahhahaha!!!!zwariowała m ze szczęścia!!!weszłam do mojego ciucholandu i
      jakże wielkie było moje zdumienie kiedy ujrzałam moje cudo od valentino i to
      przecenione o 20 zł...przymierzyłam i wziełam.Wydałyśmy z matulą w sumie 100 zł
      ale nic to,mamy za tą kwotę 4 cudne ciuchy zamiaat jednego w "normalnym"
      sklepie.
    • ewelita Re: zwariowałam...:)) 15.02.05, 19:45
      A ja dzisiaj widziałam superowy sztruksowy, brązowy komplet - zakiet i spodnie
      H&M. Taki młodzieżowy krój, wcale nie zniszczone. Super, kosztował 80 zł.
      Poprosiłam o odłożenie do jutra, cały czas się zastanawiam, bo troche drogo,
      ale w sumie dwie rzeczy.
      • bezsenna Re: zwariowałam...:)) 15.02.05, 21:08
        Jak jest fajny i oryginalny- to wez!! W normalnym sklepie H&M zapłaciłabys
        jeszcze raz tyle.Ale pod warunkiem,ze bedziesz go nosic:)
        • ewelita Re: zwariowałam...:)) 18.02.05, 21:55
          No i kupiłam. Jest super, podoba mi sie strasznie, choć taki drogi. Niestety,
          widziałam jeszcze super zakiecik czrny, dopasowany Benettona za 50 zł, a to już
          za dużo dla mnie w tym miesiącu. Szkoda!
    • bemola Re: zwariowałam...:)) 13.05.05, 17:59
      no super :/ zabic zwierzątko zeby sobei futro miec - okrucieństwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka