Dodaj do ulubionych

Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedowa

21.06.11, 00:24
A pytanie jest w sumie takie: poradziliście sobie ostatecznie z chorobą za pomocą jodu czy tyreoidektomii?

Dla tych, których temat mieszanki Hashimoto z Basedowem interesuje/dotyczy, wklejam wątek, który założyłam parę lat temu, gdy moje długoletnie problemy z tarczycą wreszcie znalazły odzwierciedlenie w poziomach hormonów i przeciwciał:

forum.gazeta.pl/forum/w,24776,72902720,,Niskie_FT3_czyli_never_ending_story_.html?v=2
Od czasu tego wątku było mniej więcej tak: na zmianę niedoczynność (przez 7 - 8 miesięcy) z nadczynnością (przez kolejne 7 - 8). Przy niedoczynności Novothyral + inna syntetyczna tyroksyna, a przy nadczynności z początku nic, ewentualnie zmniejszenie lub odstawienie syntetycznych hormonów, i diagnoza "faza nadczynna Hashimoto".

Na początku zeszłego roku w fazie nadczynności (FT3 i FT4 na poziomie ok. 400%) doszedł tyreostatyk - Tapazole (rozumiem, że to amerykański odpowiednik Metizolu) w dawce początkowej 30 mg/dzień, a - wobec braku wyraźnej poprawy - ostatecznie w dawce 60 mg/dzień. Przy czym te 60 mg miały skutek niezbyt typowy - po 1,5 miesiąca poprawa była taka sobie (hormony na poziomie ok. 300%), ale po 3 miesiącach FT4 na górnej granicy, a FT3 na dolnej - jak to u mnie zawsze było w niedoczynności.

Potem była oczywiście pogłębiająca się niedoczynność i ustalanie dawki T4 i T3 (jesień 2010). Pod koniec stycznia 2011, przed powrotem do Polski, hormony miałam niby idealne (na poziomie 80 - 85%), ale samopoczucie takie sobie i nasiliły się problemy z oczami (miałam je już na początku choroby, ale wszystko wtedy zwaliłam na Hashimoto) - pieczenie, „sadze”, uczucie jakby wypychania gałek ocznych od wewnątrz, kłujący ból od czasu do czasu jakby za oczami albo u nasady nosa.

Na początku kwietnia doszła tachykardia z tętnem do 130, a hormony na poziomie: FT4 570%, FT3 580%. W USG wyraźnie podwyższona perfuzja w badaniu dopplerowskim i nieco nierównomiernie obniżona echogeniczność. Przeciwciała wyszły takie: Atpo > 600 (do 34), Atg 218 (do 115), TRAb 22 (do 2).

No i teraz tak - ja wiem, że każdy endokrynolog w Warszawie chętnie i z miejsca przytruje mnie Metizolem z powodu Basedowa jednoznacznie stwierdzonego na podstawie wyniku TRAb…. Ale czy jest w ogóle szansa, że potem jako metodę leczenia wybierze operację, a nie jod? O jodzie przy Hashi (u mnie stwierdzonym) pisała już na którymś forum Rosteda; ja sama też znalazłam literaturę anglojęzyczną na ten temat. Jak wygląda w Polsce leczenie takiej mieszanki chorób autoimmunologicznych? Często lekarz się upiera przy block&replace therapy (tyreostatyk w nadczynności i suplementacja w niedoczynności)? Ktoś z Was pozbył się problemu z nadczynnością dzięki jodoterapii/tyroidektomii? Jak to u Was wygląda w praktyce?

I wreszcie – znacie lekarza, który sobie z czymś takim poradzi nieco szybciej niż zachowawczą metodą prób i błędów…?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami, please…



Obserwuj wątek
    • kaj-ma Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 08:40
      Ja przy mixie Graves-basedow i Hasimoto najpierw miałam podany jod. Niestety nie pomógł i rok póxniej wycieto mi całą tarczycę. Jestem 8 miesięcy po operacji i wreszcie mam z tym spokój
      • hashi-tess Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 10:07
        ja też uważam, że resekcja tarczycy to najprostsze
        wyjście z tego galimatiasu.
        Tym bardziej, że leczenie jodem czy metizolem
        dąży do unieszkodliwienia gruczołu i sumie na to samo
        wychodzi, a zażywanie metizolu jest toksyczne
        dla całego organizmu.

        Na dzień dzisiejszy masz porównanie kt. schorzenie
        lepiej znosisz. Ja osobiście jestem za niedoczynnością.
        Jest sporą niedogodnością, ale nadczynność jest zdecydowanie
        gorsza choćby ze względu na psychikę i serce.

        Ciekawam jaką podejmiesz decyzję.
        • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 22:04
          Dziękuję za odzewsmile

          Kaj-ma, potwierdzasz moje przypuszczenia, że w Polsce metodą leczenia z wyboru będzie w takim przypadku radiojod. Lekarz w Stanach mi to odradzał, ale nie sądzę, żeby polscy endokrynolodzy jakoś specjalnie się jego zdaniem przejęli…smile.

          Hashi-tess, ja decyzję już podjęłam - chciałabym pozbyć się tarczycy chirurgicznym cięciem. Teraz muszę „tylko” znaleźć endokrynologa, który takiej metody leczenia nie będzie traktował jako ostateczności i skieruje mnie na operację od razu po opanowaniu nadczynności tyreostatykami, a nie dopiero po jednym lub kilku nieudanych podejściach do jodu.

          Ponieważ wiem, że mojej tarczycy nie da się doprowadzić do stanu idealnego, nie tyle chcę być zdrowa, co chora opanowywalnie…, przez co rozumiem niedoczynność bez zbyt wysokiego poziomu przeciwciał, które są przyczyną tej sinusoidy niedoczynnościowo-nadczynnościowej, która rozwaliła mi parę ostatnich lat.

          Ponawiam więc pytanie: czy ktoś z forumowiczów mógłby mi polecić endo lubiącego stosować w takim przypadku jak mój skalpel i ogólnie rozwiązania radykalne?smile
          • madziulaw Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 22:40
            Najszybciej dogadasz się z moją endo - Sylwią Pietrzyk. Powiedz wszystko co wiesz- nie bój się swojej wiedzy - ona jako jedyna nie ma nic przeciwko wiedzy pacjenta, Weźmie pod uwagę twoje zdanie -rzadko to jednak spotykane podejście - dlatego tak ja lubię i polecam.Myślę, ze wypisze ci skierowanie. Operację polecam u 2 osób --Stachlewskiej oraz Cichockiego (on robi operacje na NFZ, ale najpierw dobrze byłoby trafić do niego prywatnie ). Nie jestem 100% pewna czy C. operuje tarczycę, ale kiedyś spr i wydaje mi się, ze tak. Wspaniały lekarz i czlowiek przy tym...

            pa KratkoWPaski
            • madziulaw Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 22:41
              Sylwia Pietrzyk przyjmuje w 2 miejscach - Wwa to u. Bialobrzeska, + Ursus, u.Ryżowa (PLATANY)
              • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.06.11, 23:24
                Dzięki serdeczne!!!

                Na pewno się do niej wybiorę.

                Myślałam też o endo ze Szpitala Bielańskiego (ze względu na bezpośrednie "dojścia" do oddziału, które na pewno się przydają, jeżeli trzeba zrobić scyntygrafię, podać jod, czy wreszcie coś wyciąć - o czym marzę najbardziej...). Z dr Jastrzębskiej zrezygnowałam (bo to ten typ lekarza, z którym się raczej nie dogadam) lub dr Gietce (tasiemcowe kolejki, ale pewnie się z nią skonsultuję, jak już odczekam swoje).

                Przede wszystkim jednak cenię lekarzy słuchających pacjenta. Dziwnym zbiegiem okoliczności, często też potrafią oni więcej niż mało komunikatywne omnibusy… Więc dr Pietrzyk z nieba mi tu spada za Twoim pośrednictwemsmile.
                • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 21.07.11, 22:59
                  Jestem po wizycie u dr Pietrzyksmile.

                  Wrażenia jak najbardziej pozytywne, tak w wymiarze podejścia do pacjenta, jak i leczenia. Od półtora tygodnia truję się Thiamazolem (no cóż, trudno, niczego innego przy takich wynikach się nie spodziewałam), ale w dalszej perspektywie - po ustabilizowaniu hormonów - mam operację, nie jod.

                  Za tydzień, jako przeciwskazanie do jodu, dołożę pewnie jeszcze opinię okulisty poleconego mi przez dr Pietrzyk (tak mnie oczęta ostatnio napierniczają, że - nawet mimo braku zauważalnego wytrzeszczu - na pewno są jakieś początki orbitopatii…wink, więc chyba tym bardziej nie powinno być problemu z wyborem tyreoidektomii jako metody leczenia. A to właśnie mi chodzismile.

                  Dzięki Madziulawsmile.
    • bajaderka.one Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 25.08.11, 16:09
      Hmmm przeczytałam Wasze wypowiedzi, jestem mixem smile
      Mam i Gravesa i Hashi.
      Moja historia w skrócie - 2008 rok podczas badań kontrolnych zrobiłam usg tarczycy, wyszedł stan zapalny i skierowanie do endo. Miałam zrobione badania hormonów i przeciwciał. Od maja 2008 do października 2009 - 1.5 roku - brałam Metizol. Ja świetnie znoszę takie leki, wątroba jak ta lala smile Zaczynałam od 6 tabletek dziennie do 1/2 tabletki co 2 dni. Edno powiedziała, ze spróbujemy odstawić leki. Co miesiąc badanie krwi, ale do marca 2011 wszystko było super (przynajmniej w wynikach badań). Czułam się normalnie. Od marca miałam 3 miesiące nerwów, i wyniki poleciały w dół, na poziom tych sprzed leczenia. Endo dała znów Metizol,a le już nie taką wysoką dawkę. w lipcu 2011 miałam scyntygrafię i przed podaniem jodu okazało się, ze znów wyniki krwi mam wzorcowe... Nie podałyśmy jodu, nie było sensu. Sama nie wiem czy iść na jod czy wycinać - nie mam dzieci, mam problem z zajściem w ciażę - pewnie przez tę tarczycę, ale nie wiem też czy udałoby mi się zajść w ciążę bez tarczycy - na sztucznych hormonach. No i co z jej utrzymaniem, ewentualnym poronieniem, zdrowiem płodu (umysłowym i fizycznym)? Ciąża nie jest dla mnie priorytetem, ale fajnie byłoby mieć kogoś na stare lata obok siebie i fajnie by było być Babcią smile
      • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 25.08.11, 20:16
        No dobrze, ale na którym etapie choroby miałaś zdiagnozowane Hashi?smile.

        Z tego co piszesz wynika po prostu, że masz nadczynność spowodowaną zapewne Basedowem (co by potwierdzały podwyższone przeciwciała (TRAb, czy tak?) w 2008 r. Potem był tyreostatyk, po którym hormony wróciły do normy, a potem miałaś stresujący okres w życiu i wróciła nadczynność (w sumie nic dziwnego - "autoimmunologicznie chora" tarczyca nie znosi stresu). Nawet jeśli miałaś niedoczynność będąc na tyreostatyku czy też bezpośrednio po jego odstawieniu, to jest to konsekwencja działania leku, a nie choroby Hashimoto. Ale Ty piszesz tylko o tym, że wyniki po leczeniu wracały do normy, więc skąd ta diagnoza pt. Hashimoto?

        A co do Twojej obecnej sytuacji. Możliwości masz w zasadzie dwie - albo czekać, czy będzie kolejny nawrót nadczynności, albo spróbować pozbyć się problemu metodą radykalną (jod lub operacja). Sama możesz zdecydować, co Ci bardziej odpowiada, bo obydwie te metody leczenia są stosowane (chociaż radiojod - zdaje się - cieszy się wśród polskich lekarzy dużo większą popularnością i stosują go czasem trochę bezmyślnie - np. nie biorąc pod uwagę tego, że śladowa nawet orbitopatia może się po jego podaniu nasilić mimo stosowania osłony sterydowej).

        Osobiście wybrałam operację z prostej przyczyny - prawdopodobieństwo przypadkowego usunięcia przytarczyc, porażenia nerwu krtaniowego czy krwotoku jest w tym przypadku dużo mniejsze niż ryzyko nasilenia problemów z oczami w przypadku podania radiojodu. Efekt też jest wcześniej zauważalny.

        A poza tym, to decyzja też chyba w dużym stopniu zależy od tego, czy ktoś chce mieć problem z głowy szybko i z w miarę dużą pewnością, że na zawsze (przy jednoczesnych małych obawach przed skalpelem, bliznami i innymi komplikacjami), czy też woli podejście bardziej zachowawcze, przy którym skuteczność jest jednak mniejsza (znam takich, którym jedno- a nawet dwukrotne podanie jodu nie pomogło).

        Cokolwiek wybierzesz, najpierw każdą z tych metod „rozpracuj”. I nie bój się konsekwencji leczenia dla ewentualnej ciąży za parę lat, bo po takim czasie ich po prostu nie będzie.


        • bajaderka.one Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 09:13
          kratkawpaski napisała:

          > No dobrze, ale na którym etapie choroby miałaś zdiagnozowane Hashi?smile.

          a ja tam wiem? nie pamiętam, ale wyniki były naprawdę różne jak nie brałam Metizolu, raz wskazywały na nadczynność raz na niedoczynność, potem potwierdziło się na scyntygrafii. Ale ja się na tym nie znam, od tego są lekarze.

          >
          > Z tego co piszesz wynika po prostu, że masz nadczynność spowodowaną zapewne Bas
          > edowem (co by potwierdzały podwyższone przeciwciała (TRAb, czy tak?) w 2008 r.
          > Potem był tyreostatyk, po którym hormony wróciły do normy, a potem miałaś stres
          > ujący okres w życiu i wróciła nadczynność (w sumie nic dziwnego - "autoimmunolo
          > gicznie chora" tarczyca nie znosi stresu). Nawet jeśli miałaś niedoczynność będ
          > ąc na tyreostatyku czy też bezpośrednio po jego odstawieniu, to jest to konsekw
          > encja działania leku, a nie choroby Hashimoto. Ale Ty piszesz tylko o tym, że w
          > yniki po leczeniu wracały do normy, więc skąd ta diagnoza pt. Hashimoto?

          ja się na tym nie znam, lekarz zdiagnozował.

          >
          > A co do Twojej obecnej sytuacji. Możliwości masz w zasadzie dwie - albo czekać,
          > czy będzie kolejny nawrót nadczynności, albo spróbować pozbyć się problemu met
          > odą radykalną (jod lub operacja).

          Pani dr stwierdziła, ze na razie czekamy, bo podanie jodu przy świetnych wynikach mija się z celem. Nawrót pewnie będzie, pytanie tylko kiedy...

          Sama możesz zdecydować, co Ci bardziej odpowi
          > ada, bo obydwie te metody leczenia są stosowane (chociaż radiojod - zdaje się -
          > cieszy się wśród polskich lekarzy dużo większą popularnością i stosują go czas
          > em trochę bezmyślnie - np. nie biorąc pod uwagę tego, że śladowa nawet orbitopa
          > tia może się po jego podaniu nasilić mimo stosowania osłony sterydowej).

          Na szczęście tfu tfu nie mam problemu z wytrzeszczem oczu. Aczkolwiek mam astygmatyzm i krótkowzroczność...

          >
          > Osobiście wybrałam operację z prostej przyczyny - prawdopodobieństwo przypadkow
          > ego usunięcia przytarczyc, porażenia nerwu krtaniowego czy krwotoku jest w tym
          > przypadku dużo mniejsze niż ryzyko nasilenia problemów z oczami w przypadku pod
          > ania radiojodu. Efekt też jest wcześniej zauważalny.
          >
          > A poza tym, to decyzja też chyba w dużym stopniu zależy od tego, czy ktoś chce
          > mieć problem z głowy szybko i z w miarę dużą pewnością, że na zawsze (przy jedn
          > oczesnych małych obawach przed skalpelem, bliznami i innymi komplikacjami), czy
          > też woli podejście bardziej zachowawcze, przy którym skuteczność jest jednak m
          > niejsza (znam takich, którym jedno- a nawet dwukrotne podanie jodu nie pomogło)

          Ja też słyszałam, ze jednokrotne podanie jodu nie wszystkim pomaga i boję sie trochę niedoczynnosci po jodzie. W sumie jestem silną psychicznie osobą i jeśli będzie trzeba to usunę tarczycę, jednak zwracam uwagę na swój wygląd i boję się blizn - nie chce chodzić całe życie w chustkach na szyi... A poza tym boję się szpitali, i igieł i samego usypiania do zabiegu, bo zabiegu nie czujesz smile wiec z jednej strony mam dylemat, bo chciałabym szybko i sprawnie mieć tarczycowy problem z głowy, ale z drugiej strony boje się zabiegu i wyglądu po. Widziałam u mojej Pani dr bliznę po usunięciu.

          > .
          >
          > Cokolwiek wybierzesz, najpierw każdą z tych metod „rozpracuj”. I ni
          > e bój się konsekwencji leczenia dla ewentualnej ciąży za parę lat, bo po takim
          > czasie ich po prostu nie będzie.
          >
          >
          >
          • hashi-tess Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 13:30
            Bajaderko,
            ale to Twoje zdrowie i to Ty powinnaś nnad nim czuwać.
            Lekarze są tylko doradcami medycznymi.
            Jedni są lepsi inni gorsi.
            I to co masz najcenniejszego oddajesz im ot tak?

            Pardon, że tak z grubej.......
            Jednak na forum jest wiele postów potw.
            to co napisałam.

            Proponuję, abyś najpierw dowiedziała się jakie jest
            schorzenie Twojej tarczycy. Może Ty miałaś tylko
            hashimoto w fazie nadczynnej? Jeśli tak, to jod jest Ci niepotrzebny
            bo w tym schorzeniu tarczyca maleje.
            Jeśli to basedow, to już inna bajka.
            Jeśli to mix hashimoto i basedow to nie tylko inna bajka.

            Zaufaj sobie.
            • bajaderka.one Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 13:50
              Hashi doceniam to co napisałaś, im więcej wątków czytam to mniej wiem.
              Jak moge stwierdzić na podstawie samych wyników badań co mi jest?
              Mam wypisać w osobnym wątku wszystkie wyniki badań z 3 lat leczenia łącznie z wynikami scyntygrafii i usg?
              Ostatnio p. dr powiedziała, że to graves z domieszką hashi.

              Nie jestem lekarzem i nie chcę sama sobie stawiac diagnozy sad
              • aleksandra_01 Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 15:23
                > Jak moge stwierdzić na podstawie samych wyników badań co mi jest?
                > Mam wypisać w osobnym wątku wszystkie wyniki badań z 3 lat leczenia łącznie z w
                > ynikami scyntygrafii i usg?

                możesz tak zrobić, wtedy spróbujemy wyjaśnić Ci co to oznacza. wtedy zobaczysz, że to nic trudnego,
                rozumieć pracę tarczycy.

                > Nie jestem lekarzem i nie chcę sama sobie stawiac diagnozy sad

                a jak idziesz do jakiegoś innego lekarza np. ginekologa, alergologa, kogokolwiek
                to mówisz, że na co chorujesz?

                a.
        • bajaderka.one Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 09:15
          Kratko mozesz podrzucić jakieś ciekawe linki o jodzie i operacji ale polskojęzyczne? przepraszam ale w weekendy nie chce mi sie siedzieć z fachowym słownikiem pl-en... wystarczy że na codzień w pracy gadam po angielsku (w Polsce smile)
          • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 26.08.11, 18:01
            Bajaderko,

            Linków do polskich stron Ci nie podam, bo dawno temu zrezygnowałam z tego źródła informacji (dostaję furii, gdy wygoogluję coś, co wygląda obiecująco, ale jest zarezerwowane dla lekarzy, a tak jest w przypadku dużej części sensownych publikacji). Ale linkami do artykułów anglojęzycznych służę, jeśli będziesz kiedyś chciała poczytać.

            Poza tym Aleksandra dobrze prawi - możesz założyć swój wątek, wpisać w nim wyniki i opisy badań, i porozmawiamy bardziej konkretnie.
            • bajaderka.one Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 28.08.11, 20:34
              Ok, tak zrobię dzięki.
              Ale nie wiem kiedy, miałam jeszcze w sobotę dwa psy, od sobotniego wieczora został jeden... na razie nie mam głowy do niczego sad
              Obiecuję że tak zrobię jeszcze w tym tygodniu.
            • matyldzia38 do kratkiwpaski 21.12.11, 10:54
              witaj kratkowpaski, tez jestem mixem i z wielka uwaga sledze Twoje posty, mozesz napisac jak obecnie sie czujesz?, czy poddalas sie juz operacji?, bede wdzieczna za wszelkie info

              pozdrawiam
              Matyldzia
    • beradetta_m Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 05.10.11, 22:54
      ja jestem mixem, jod miałam podawany jakieś 3 lata temu, mam 1,5 rocznego synka, niedoczynność nie przeszkadzającą czyli ok. 100 Eutyroxu dziennie i jestem bardzo szczęśliwa, że się na jod zdecydowałam. nie miałam powikłań za to po metizolu było ich pełno, opisywałam to w wątkach kilka lat lemu. ja ze swojej perspektywy nigdy decyzji nie żałowałam i cieszę się, że jod pomógł i że zrobiłam to prywatnie na dawce przepisanej przez moją endo a nie dawce total, którą chcieli mi podać w szpitalu. mały nie ma problemów z tarczycą, w ciąży brałam podwójną dawkę leków i tak naprawdę problem zniknął i zostały tylko małe tabletki codziennie rano smile pozdrawiam
      • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 05.10.11, 23:47
        Miło słyszeć, że dobrze się masz po jodzie. I gratuluję Synkasmile.

        Metizol - tak na moje oko - jest trochę przereklamowany w leczeniu nadczynności. Coś podejrzanie dużo osób odczuwa jego skutki uboczne - jak nie "zwykły" świąd całego ciała, to zapalenie stawów. Agranulocytoza na szczęście rzadziej się zdarza. W lipcu zaliczyłam te dwa pierwsze, zupełnie "niegroźne", działania uboczne Thiamazolu i miałam lekko dość (szczególnie zapalenia stawów)... A po Thyrosanie jest piknie w wynikach i coraz lepiej w samopoczuciu, i chyba w przyszłym miesiącu pójdę tarczycę wreszcie chlasnąć chirurgicznym cięciem.

        Do jodu ostatecznie zniechęciła mnie konsultacja u dr Janik, która stwierdziła oftalmopatię - nie bardzo nasiloną (nie mam wytrzeszczu, ale miałam potworne momentami bóle oczu), ale za to aktywną. A podanie jodu w aktywnej fazie oftalmopatii znacznie zwiększa ryzyko nasilenia choroby, nawet przy jednoczesnej osłonie sterydowej. No więc jeszcze kolejne badania hormonów, drugie szczepienie p. żółtaczce i tniemysmile. A potem to już tylko te małe białe do końca życia, ale to żaden problem - od 5 lat i tak cały czas łykam coś białego (Eltroxin, Letrox, Novothyral, Thyrosan), z małą i krótkotrwałą aberracją na zupełnie nie biały Thiamazol...smile.

        Dziękuję, że się odezwałaś. Chomikuję historie "mixów" - endokrynolodzy różnie sobie z takimi przypadkami radzą, a może ktoś kiedyś będzie potrzebował "poglądowego przekroju sytuacji".
        • beradetta_m Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 08.10.11, 00:53
          u mnie po metizolu najgorsza była utrata smaku na ok. 2-3 miesiące z tego co pamiętam, na szczęście potem minęło smile pozdrawiam. b.
    • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 08.05.12, 22:53
      Informacyjnie, dla wszystkich ewentualnie zainteresowanych, donoszę, że jestem po operacji...smile

      Przygotowanie do niej trochę trwało, bo najpierw wylazło niespodziewanie uczulenie na Thiamazole, który trzeba było zastąpić Thyrosanem, a potem weszły mi w paradę inne przyczyny "ogólnożyciowe".

      W każdym razie, od prawie 3 tygodni jestem po całkowitym usunięciu tarczycy. Sam zabieg bez żadnych powikłań (a przyznaję - będąc realistką - liczyłam się z przejściowymi problemami chociażby z wapniem czy głosem), a teraz, na standardowo aplikowanej po operacji pięćdziesiątce l-tyroksyny, uczucie "siedzenia na chmurce" - lekkie spowolnienie i senność. Całkiem fajne uczucie, jeżeli nie trzeba funkcjonować na pełnych obrotach (na razie tak sobie zaplanowałam życie, że nie muszę).

      Generalnie dostałam dokładnie to, co chciałam, czyli radykalne leczenie chirurgiczne najpewniejszą techniką operacyjną (pozatorebkowe usunięcie tarczycy), i miałam jeszcze to szczęście, że bez absolutnie żadnych powikłań. Nawrót nadczynności jest więc mało prawdopodobny, a co do moich obaw dotyczących oftalmopatii w ogóle - no cóż, ta może się odezwać nawet długo po operacji, ale ryzyko jej nasilenia teraz, bezpośrednio po zabiegu, jest znikome.

      Madziulaw, raz jeszcze dziękuję za polecenie specjalisty z nienormalnie wręcz NORMALNYM podejściem do pacjenta i wyboru metody leczenia. Zwiedziłam w zeszłym roku, z mizernym skutkiem, z dziesięć gabinetów endokrynologicznych lekarzy gdzieś tam polecanych, więc wiem, co mówię... Chirurg z polecenia dr Pietrzyk był równie świetny, co zaświadczam własnym nieuszkodzonym nerwem krtaniowym wstecznym i nieusuniętymi w trakcie operacji przytarczycami...smile
      • pies_z_laki_2 Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 10.05.12, 02:43
        Ufff, no to teraz z górki smile

        Trzymaj się ciepło!!!
        • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 10.05.12, 22:26
          Dzięki!smile. Z trzymaniem się ciepło mam coraz większy problem (hehe, przy niedoczynności można marznąć nawet przy obecnej temperaturze), ale za chwilę zrobię badania, a potem na pewno dawka tyroksyny do zwiększenia.
          Też się trzymajsmile
          • piotr0507 Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 25.09.12, 10:36
            Witam!
            kratkawpaski, nie wiem czy odwiedzasz jeszcze to forum, ale zależało by mi na kontakcie z Tobą, gdyż mam kilka pytań dotyczących Hashimoto i Gravesa-Basedowa. Jeśli zobaczysz ten post, napisz proszę na e-mail: piotr0507@gazeta.pl
            Pozdrawiam!smile
            • kratkawpaski Re: Pytanie do "Mixów" Hashimoto i Gravesa-Basedo 01.10.12, 16:46
              Parę dni temu wysłałam Ci wiadomość na "gazetową" skrzynkę. Sprawdzasz ją?smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka