antheax
12.11.11, 16:06
Przypadkiem zrobiłam badania na tarczycę. Czułam się super i to miały być naprawdę rutynowe, kontrolne badania. Żeby się raz w życiu zbadać.
I okazało się, że w tarczycy mam kilka ognisk wszelkiej maści i rodzaju. Każde inne. A wyniki hormonów w tzw. normie. TSH niskie ale jeszcze norma. Fc3 i Fc4 wysokie ale też jeszcze norma.
Pani doktor od USG proponuje biopsję, w szczególności jednego ogniska, które przekroczyło 1 cm. Potwierdza, że widzi, że nie jest OK i że problemy z tarczycą już są, pojawiły się i będą mi towarzyszyć do końca życia
Objawów choroby nie mam żadnych. Jeszcze.
Dlaczego tego nie można wyleczyć? Dlaczego nie można usunąć ognisk operacyjnie i zapomnieć o tarczycy?
A co z medycyną naturalną, co z akupunkturą, co z reiki? Nikt nie próbował? Może jakieś ziółka? Czy naprawdę jeszcze nikomu nie udało się wyleczyć chorej tarczycy?