Dodaj do ulubionych

Witam w klubie?

12.11.11, 16:06
Przypadkiem zrobiłam badania na tarczycę. Czułam się super i to miały być naprawdę rutynowe, kontrolne badania. Żeby się raz w życiu zbadać.

I okazało się, że w tarczycy mam kilka ognisk wszelkiej maści i rodzaju. Każde inne. A wyniki hormonów w tzw. normie. TSH niskie ale jeszcze norma. Fc3 i Fc4 wysokie ale też jeszcze norma.

Pani doktor od USG proponuje biopsję, w szczególności jednego ogniska, które przekroczyło 1 cm. Potwierdza, że widzi, że nie jest OK i że problemy z tarczycą już są, pojawiły się i będą mi towarzyszyć do końca życia

Objawów choroby nie mam żadnych. Jeszcze.

Dlaczego tego nie można wyleczyć? Dlaczego nie można usunąć ognisk operacyjnie i zapomnieć o tarczycy?

A co z medycyną naturalną, co z akupunkturą, co z reiki? Nikt nie próbował? Może jakieś ziółka? Czy naprawdę jeszcze nikomu nie udało się wyleczyć chorej tarczycy?
Obserwuj wątek
    • alva_alva Re: Witam w klubie? 12.11.11, 22:55
      A jakie masz dokładnie wyniki?
      Co do innych metod niż te, które proponują lekarze, to ja zamierzam wypróbować akupunkturę, ale głownie z powodu żołądka.Kilka lat temu próbowałam tej metody z bardzo dobrym rezultatem.Będę informować o efektach.
      Obecnie zaczęłam stosować wizualizację, która stosowałam już nieraz w ciężkich sytuacjach z dobrym skutkiem. Należy sobie wyobrażać konkretne obrazy 3 razy dziennie, przez dłuższy okres. Obecnie wyobrażam sobie obrazy na żołądek i tarczycę, ale ze szczególnym naciskiem na żołądek, bo ten mnie teraz kończy przede wszystkim.

      Ja bym na Twoi miejscu poszła jeszcze do kogoś innego na USG, bez pokazywania poprzedniego wyniku i zobaczyła co mówi ktoś inny. Poza tym, skoro nie czujesz się źle, to nie ingerowałabym też z jakimiś lekami, bo metizol na obniżenie hormonów jest mocno szkodliwy, a może jest to chwilowa zwyżka tych hormonów i za miesiąc spadną nieco. Skutki uboczne leków na obniżenie mogą sprawić, że naprawdę się źle poczujesz, no ale nic nie piszesz, że chcą ci wpakować leki, więc może niepotrzebnie o tym piszę.
      • antheax Re: Witam w klubie? 13.11.11, 12:15
        Wyniki z października są jeszcze OK. Ale wiadomo, że skoro w tarczycy są ogniska to będą się powiększać i wydzielać coraz więcej hormonów. Więc wiem, że jestem zagrożona nadczynnością tarczycy.

        Od października 2011r. czytam o chorobach tarczycy i widzę, że trzeba szukać innych sposobów niż tylko badania i liczenie hormonów. Widzę, że to jest miotanie się, bezradność. Mam jeszcze chwilę czasu zanim wystąpią objawy nadczynności więc szukam.
        I oto co znalazłam:

        www.youtube.com/watch?v=M35gsedKjMM
        Filozofia Davida Icke pomogła mi w pierwszych chwilach po usłyszeniu, że mam w tarczycy paskudztwa

        Doczytałam, że stres wpływa negatywnie na funkcjonowanie tarczycy, więc się świadomie odstresowuję. Muzyczka, spacerek a kto wie, może i jakieś zajęcia relaksacyjne w grupie zorganizowanej, zobaczę. Oprócz stresu szkodliwy jest także brak ruchu.

        Właśnie mam przed sobą filiżankę z ziółkami: piję melisę bo to podobno hormonalne ziele przeciwtarczycowe. Tak mówi wujaszek Google

        A słynny ojciec Klimuszko? A leki z Bożej apteki?

        Cytuję jakąś stronę www o leczeniu naturalnym:
        "NADCZYNNOŚĆ TARCZYCY, CHOROBA BASEDOWA
        Najczęściej jest to choroba autoimmunologiczna (szczególnie Gravesa Basedowa). Niewłaściwy styl życia: brak ruchu, używki, zła dieta, a w szczególności nadmierny stres, powodują, ze system obronny
        przestaje prawidłowo funkcjonować i stymuluje komórki tarczycy do wytwarzania zbyt dużych ilości hormonów. Możliwe jest wyleczenie, ale pod warunkiem zmiany stylu życia, z czego najważniejsza
        jest kontrola stresu poprzez dostarczenie wraz z dieta odpowiednich ilości witamin z gr. B, intensywne ćwiczenia fizyczne, radość, śpiew, codzienna lektura Biblii, unikanie używek, słodyczy, białego
        pieczywa itp. Kategorycznie nie wolno palić papierosów, pić kawy, herbaty, alkoholu, jeść serów żółtych, czekolady, słodyczy, mięsa Na okres leczenia, najlepiej jest całkowicie wykluczyć, a
        przynajmniej ograniczyć spożycie nabiału. Zamiast mleka krowiego można spożywać mleko sojowe lub owsiane. Zamiast przetworów mięsnych można spożywać kotlety sojowe, Tofu (ser z soi), pasztety
        itp.
        Unikać powinno się tych pokarmów, które zawierają aminy: serów żółtych, kiszonej kapusty, nadmiaru bananów, alkoholu, a szczególnie wina. Zamiast białego pieczywa tylko razowe. Częściej należy jeść
        owies, kasze jaglana, kiełki. Codziennie można pić sok z marchwi lub jeść surówki z marchii, kapusty.
        Nie jest raczej wskazane spożywanie cebuli i kiszonej kapusty. Świeża kapusta natomiast jest bardzo wskazana, gdyż zawiera tiomocznik, który mocno ogranicza wytwarzanie nadmiaru hormonów
        tarczycy. Często do obiadu powinna być spożywana surówka z marchii i kapusty (nie kiszonej, ale świeżej). Należy też często jeść: przetwory z soi, truskawki (mrożone), gruszki, szpinak, orzeszki
        ziemne (nie solone), brzoskwinie, rzepę, brokuły, brukselka, kalafior.
        Codziennie energiczny spacer lub intensywne ćwiczenia fizyczne, nie krócej niż godzinę. Spalają one nadmierna ilość hormonów. Unikać zbyt częstego oglądania TV i zwrócić uwagę na odpowiedni dobór
        programów. Nie mogą mieć one niewłaściwego wpływu na psychikę.
        Okłady z glinki na tarczycę (często prowadza do wyleczenia guzków). Przed zastosowaniem okładu z glinki warto robić naprzemienne gorące i zimne prysznice na okolice tarczycy, najpierw rozgrzewając
        dobrze to miejsce.
        Unikać leczenia jodem radioaktywnym, z powodu skutków ubocznych. Z operacja tez nie należy się śpieszyć.
        Zioła: szałwia (100 gr), pozostałe po 50 gr: przetacznik, perz, krwawnik, rdest ptasi, nostrzyk, mniszek, pokrzywa, melisa, chmiel. "
        - co do diety się nie wypowiadam ale ziółka i sposób życia - można by spróbować

        Przecież to co czytam na tym forum, to niezły hardcore. Trudno uwierzyć, że tak się leczy w XXI wieku. Ale jeżeli naprawdę tak wygląda nowoczesna medycyna XXI wieku to chcę szukać jeszcze innych sposobów, chińskich indiańskich, rozmaitych

        Wspomniałaś o akupunkturze, że rezultat był dobry. Czy to dotyczyło tarczycy? Po co leczyć się sztucznymi hormonami jeżeli akupunktura daje rezultaty? Dlaczego ludzie nie wybierają ziółek?
        • ona1.2.3.4.5.6 Re: Witam w klubie? 13.11.11, 17:04
          ?a jakie mialas dokladniej wyniki?podaj je wraz z normami. i niekoniecznie ogniska musza byc zrodlem dodatkowych hormonow. najlepiej zrob USG u innego radiologa dodatkowo, moze cos ciekawego powie. a endokrynolog?
        • alva_alva Re: Witam w klubie? 13.11.11, 19:20
          Właśnie, podaj wyniki. To, że sie mieszczą w książkowych normach nie oznacza, ze sa ok. Ważne jak sie czujesz, a skoro czujesz sie dobrze, to może nie ma co panikować, ze zaraz dostaniesz nadczynności. Podejrzewam, ze od lat masz pewnie takie wyniki jakie masz i jakoś jak nie wiedziałaś o tym, to nie widziałaś choroby.
          Nie można przeginać w żadną stronę z tym leczeniem ani szukać na siłę objawów.

          Co do stylu życia, to ja nigdy nie stosowałam żadnych używek, nie piłam kawy, nie zapaliłam ani jednego papierosa w życiu itd. Sportu nie uprawiałam i nie uprawiam żadnego, bo całe życie miałam już dosyć ruchu na zakupachsmile To potrafi mnie już zmęczyć porządnie.
          Odżywiałam się w sumie zdrowo, chyba nigdy nawet nie zjadłam hamburgera. Nie przypominam sobie.Nie piłam nigdy żadnej coli, fanty itd.Generalnie jadłam tony jogurtów i owoców plus do tego sporo ziemniaków i warzyw, bo to lubiłam i lubię.Słodyczy trochę jadłam, ale nie za dużo.Mimo to czepia się mnie coś od czasu do czasu.
          A czemu nie wolno jeść mięsa? Tego nie rozumiem. Ćwiczenia fizyczne spalają nadmierną ilość hormonów?

          Akupunkturę stosowałam na podniesienie się po ogólnej masakrze, którą mi wyrządziły przez dwa lata zaropiałe migdały oraz na pęcherz, który w sumie z tym się tez łączył.Generalnie pomogło bardzo.
    • antheax Re: Witam w klubie? 13.11.11, 20:03
      tsh 0,66 (0,27-4,20)
      ft3 3,46 (2,00-4,40)
      ft4 1,39 (0,93-1,70)

      Problemem są ogniska w tarczycy. Które na pewno będą rosły. Co może dać zrobienie usg w innym gabinecie? Ogniska to ogniska. Same nie znikną

      Do endokrynologa dopiero się wybieram. Czekam na wizytę. Pani od USG to była właśnie endokrynolog. Od niej zaczęłam badanie tarczycy. Miało być tylko profilaktycznie...

      Pani endokrynolog od USG poleciła zrobić badania hormonów we krwi i przyjść na biopsję. Bo jedno z ognisk jest powyżej 1 cm i jej się "nie podoba"

      Biopsji się nawet nie boję. Ale sztucznych hormonów już tak. Łykasz jeden, przy okazji rozwalasz sobie drugi, poprawiasz to i rozwalasz trzeci. Chciałabym zrobić wszystko, żeby do tego nie dopuścić.

      Dzisiaj przeczytałam w wikipedii o brukwi, że oddziałuje na tarczycę tak, że powoduje niedoczyność (czyli pewnie zmniejsza nadczynność). I że takich warzyw jest więcej. Tylko które?

      OK, może szybciej znalazłabym się u endokrynologa ale się boję. Wiadomość o ogniskach była dla mnie szokiem. Po tym, co przeczytałam - na tym forum - boję się, że endokrynolog zaleci mi łykanie hormonów albo inną terapię. A nie akceptuję żadnej! Dlatego już na przyszłość kombinuję z melisą i eliminacją stresu. Ale widzę, że niewiele forumowiczek wierzy w medytację i warzywa lub zioła zamiast tyreostatyków. Więc jak leczyć ogniska?
      • hashi-tess Re: Witam w klubie? 13.11.11, 21:36
        może powinnaś zacząć od dokończenia diagnozy?
        gdzie masz badania p/ciał TPO i TG?
        Jeśli myślisz o nadczynności - choć ja jej w podanych wynikach
        nie widzę - może powinnaś oznaczyć p/ciała TRAB?

        Co do wyleczenia tarczycy, to zapewniam Cię, że żadne
        "klimuszki, metody medycyny wschodniej czy innych dziwnych metod,
        np.prądy kogoś tam nie spowodują, że miąższ tarczycy stanie się
        zdrowy, a zwapnienia czy inne guzki odejdą w siną dal.

        Jedyną metodą jest suplementacja tyroksyny.
        Wspomnę jeszcze o zanieczyszczonym środowisku, które to
        bardzo niszczy n/organizmy, a tego nie da się zmienić jakimiś
        metodami.
        • antheax Re: Witam w klubie? 14.11.11, 22:33
          Aktualnie problemem są ogniska. Badań na przeciwciała jeszcze nie robiłam. Dopiero mam skierowanie do endokrynologa.

          > Co do wyleczenia tarczycy, to zapewniam Cię, że żadne
          > "klimuszki, metody medycyny wschodniej czy innych dziwnych metod,
          > np.prądy kogoś tam nie spowodują, że miąższ tarczycy stanie się
          > zdrowy, a zwapnienia czy inne guzki odejdą w siną dal.

          Przeczytałam Twoje wypowiedzi na innych wątkach o tarczycy i bardzo dziękuję, że tak dokładnie tłumaczysz. Dowiaduję się coraz więcej i może wreszcie uspokajam. Jeżeli uważasz, że podane wyniki nie grożą nadczynnością to pozostaje mi spokojnie czekać na wyznaczoną wizytę u endokrynologa i wykonanie biopsji oraz ewentualnie dodatkowych badań.

          Jaka jest profilaktyka chorób tarczycy? Co możemy zrobić aby uniknąć tych problemów? Zazwyczaj jak choroba jest wcześnie wykryta to można wiele zdziałać. A mi wykryto ogniska i już na starcie słyszę od lekarki że to już do końca życia. Trudno mi się z tym pogodzić. Że NIC nie można zrobić aby się wyleczyć całkowicie
          • hashi-tess Re: Witam w klubie? 15.11.11, 08:35
            antheax napisała:

            > Aktualnie problemem są ogniska.

            te ogniska mogą być zwykłymi zwapnieniami spowodowanymi
            p/ciałami p/tarczycowymi.

            Badań na przeciwciała jeszcze nie robiłam. Dopi
            > ero mam skierowanie do endokrynologa.
            >

            przypilnuj, abyś dostała to skierowanie.

            >
            > Jaka jest profilaktyka chorób tarczycy? Co możemy zrobić aby uniknąć tych probl
            > emów? Zazwyczaj jak choroba jest wcześnie wykryta to można wiele zdziałać. A mi
            > wykryto ogniska i już na starcie słyszę od lekarki że to już do końca życia. T
            > rudno mi się z tym pogodzić. Że NIC nie można zrobić aby się wyleczyć całkowici
            > e

            na dzień dzisiejszy niestety nie ma metody ochrony gruczołu przed
            zniszczeniem. Dlatego musimy sami podjąć pracę tarczycy zażywając
            l-tyroksynę. Im wcześniej to zrobimy tym mniejsze spustoszenie
            w organizmie poczyni niedoczynność czy też nadczynność.
            • antheax Algi 28.01.12, 15:04
              Dziękuję za podpowiedzi. Po trzech miesiącach powtórzyłam tamte badania i jeszcze wykonałam trab, tpo i tbg. Wszystkie wyniki w granicach normy . Ilość przeciwciał niska, oczywiście w normie. Powtórne USG wykazało, że ogniska są podobne jak były. Diagnoza endokrynologa jest taka, że mam wole wieloguzkowe nietoksyczne. Do kontroli za pół roku.

              Więc się ucieszyłam i uspokoiłam. I objadam się algami morskimi, bo dlaczego by nie?

              Na opakowaniu alg jest informacja, że zawierają jod. I w sumie nie wiem, ile można takich alg zjeść. Może założę kiedyś nowy wątek właśnie o algach i o jodzie.

              Dziękuję za wsparcie, kiedy bałam się, że jestem chora. Pozdrawiam!
              • aleksandra_01 Re: Algi 28.01.12, 15:56
                > jak były. Diagnoza endokrynologa jest taka, że mam wole wieloguzkowe nietoksycz
                > ne. Do kontroli za pół roku.

                > Więc się ucieszyłam i uspokoiłam. I objadam się algami morskimi, bo dlaczego by
                > nie?

                może dlatego, że zmuszasz swoją tarczycę do intensywnej pracy dostarczając
                nadmierne ilości jodu? a tarczyca cała w guzkach to jednak nie to samo co
                zdrowy miąższ tarczycy. to coś, co spowodowało powstanie guzków, może
                negatywnie zareagować na tak super intensywną pracę tarczycy.
                jednak równowaga jest potrzebna we wszystkim.

                a.
              • hashi-tess Re: Algi 28.01.12, 20:43
                mogę prosić o wpisanie tych badań z uwzględnieniem
                opisu usg?
                • antheax Re: Algi 28.01.12, 23:49
                  tsh 1,41 (0,4 - 4,0)
                  ft3 3,70 (1,60 - 4,10)
                  ft4 1,47 (0,93 - 1,70)

                  tpo 26,8 (0-150)
                  tgb 24,7 (0-150)
                  trab 0,56 (0,3-1,75)

                  Płat prawy 15x17x52 6,5 cm3
                  W górnym biegunie ognisko normoechowe 5x9x9 z obszarem destrukcji w centralnej części, poniżej 2 słabo wyróżniające się ogniska 4-5 mm i 7-8 mm z obszarem destrukcji śr 3 mm.

                  Płat lewy 11x15x43 3,6 cm3
                  W górnym biegunie ognisko torbielowate ok. 6 mm, poniżej ognisko ubogoechowe 4,5-6mm

                  Wielkość i echogeniczność tarczycy w normie, węzły chłonne niepowiększone

                  Trzy miesiące wcześniej jedno z ognisk w prawym płacie miało wymiary 7x10x11mm. Ale teraz się nieco zmniejszyło.
                  • hashi-tess Re: Algi 29.01.12, 09:20
                    Twoja tarczyca jest mała.
                    Objętość dorosłej kobiety w/g norm medyków,
                    to 13 - 18ml a w/g Twoich wyników ma niecałe 10ml.

                    Guzki, które są/będą nieciekawe należy wyciąć, aby ustrzec się
                    przed konsekwencją ich bycia.
                    Suplementacja syntetycznej tyroksyny to nic trudnego
                    pod warunkiem, że zapoznasz się z ich rolą w organizmie.
                    Inne metody, o kt. wspominasz mogą być li tylko
                    wspomaganiem suplementacji.
                    • antheax Re: Algi 29.01.12, 10:34
                      Teraz tarczyca ma objętość 10,1 cm3. Na badaniu USG sprzed trzech miesięcy była mniejsza - wtedy jej objętość wynosiła 8,1 cm3.
                      Albo to błąd pomiaru albo rośnie.

                      USG było w tym samym gabinecie, co trzy miesiące wcześniej.

                      Odkąd dowiedziałam się, że są ogniska w tarczycy, dbam o siebie bardziej, ograniczam stres, staram się żyć spokojniej.
                      Wyniki są OK więc suplementacja hormonów chyba nie jest na tym etapie potrzebna. Do następnej kontrolnej wizyty u endokrynologa mam spokój i mogę cieszyć się życiem. Natomiast przez ostatnie trzy miesiące czytałam wątki na tym forum i nie mogłam uwierzyć w taką chorobę i objawy, oraz w to, że problem jest aż tak powszechny. Współczuję wszystkim, którzy odczuwają problemy z tarczycą (ja nie odczuwam problemów, ja tylko wiem, że mam ogniska).

                      Doczytałam w google o tym, że stres oddziałuje na tarczycę oraz że tarczyca działa na psychikę, problemy z tarczycą mogą być mylone z problemami psychicznymi. To przeraża ale jednocześnie daje pewną wskazówkę, że można wpływać na działanie tarczycy pracując nad swoim życiem aby było bardziej szczęśliwe i pogodne, abyśmy kochali siebie i innych. Pozytywne uczucia przybliżą nas do zdrowia
                      • antheax Re: Algi 29.01.12, 11:08
                        @Hashi-tess

                        Potrafiłaś mi pomóc w trudnych chwilach smile
                        Dziękuję!
                      • hashi-tess Re: Algi 30.01.12, 19:01
                        antheax napisała:

                        > Teraz tarczyca ma objętość 10,1 cm3. Na badaniu USG sprzed trzech miesięcy była
                        > mniejsza - wtedy jej objętość wynosiła 8,1 cm3.
                        > Albo to błąd pomiaru albo rośnie.

                        ja myślę, że ona tak się wysila, aby sprosatć zapotrzebowaniom
                        na hormony, że wzięła i się powiększyła.

                        >
                        > USG było w tym samym gabinecie, co trzy miesiące wcześniej.
                        >
                        > Odkąd dowiedziałam się, że są ogniska w tarczycy, dbam o siebie bardziej, ogran
                        > iczam stres, staram się żyć spokojniej.
                        > Wyniki są OK więc suplementacja hormonów chyba nie jest na tym etapie potrzebna
                        > . Do następnej kontrolnej wizyty u endokrynologa mam spokój i mogę cieszyć się
                        > życiem. Natomiast przez ostatnie trzy miesiące czytałam wątki na tym forum i ni
                        > e mogłam uwierzyć w taką chorobę i objawy, oraz w to, że problem jest aż tak po
                        > wszechny. Współczuję wszystkim, którzy odczuwają problemy z tarczycą (ja
                        > nie odczuwam problemów, ja tylko wiem, że mam ogniska).

                        nie wiem czy doczytałaś, że destrukcja tarczycy nie następuje
                        z dnia na dzień. Ten proces może trwać latami.
                        Organizm zawsze wysyła sygnały, że jest coś nie tak.
                        My jednak nie umiemy odczytać tych sygnałów,
                        a najczęściej uważamy, że to przemęczenie obowiązkami
                        czy też stresem.

                        Ja to wszystko przeszłam.
                        Miałam objawy, których nie widziałam.
                        Dopiero ogromny stres spowodował, że się rozpadłam
                        i zaczęłam, pod wpływem mojej kosmetyczki, drążyć
                        temat tarczycy.
                        Jednak powrót do zdrowotności przy TSH 28 trwał
                        latami.
                        Piszę ten elaborat, abyś podumała co powinnaś zrobić,
                        aby ustrzec się niedoczynności.

                        Pozdrawiam

                        Tess
                        >
                        > Doczytałam w google o tym, że stres oddziałuje na tarczycę oraz że tarczyca dzi
                        > ała na psychikę, problemy z tarczycą mogą być mylone z problemami psychicznymi.
                        > To przeraża ale jednocześnie daje pewną wskazówkę, że można wpływać na działan
                        > ie tarczycy pracując nad swoim życiem aby było bardziej szczęśliwe i pogodne, a
                        > byśmy kochali siebie i innych. Pozytywne uczucia przybliżą nas do zdrowia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka