Dodaj do ulubionych

niedoczynnośc....

17.09.06, 16:33
mam dopiero 16 lat i juz pojawiły się u mnie problemy z tarczycą. A dokładnie
niedoczynnościa. Im dłużej biegam z mamą po ginekologach, ultrasonografach i
laboratioriach [etc.] i im wiecej postów czytam na forum tym bardziej wpadam w
panikę.... Czuję się fatalnie. Wpadam z depresjii w euforię i odwrotnie ,a do
tego jak kazda chyba dziewczyna w tym wieku duża wagę przywiązuję do wyglądu
własnego ciała. Uwielbiam sport, wiec poza paroma niedoskonałościami, jakie
każdy gdzies u siebie znjadzie, zawsze bylam z mojego wyglądu zadowolona. Ale
przeraża mnie to co czytam na temat niedoczynności tarczycy. większosć kobiet
z ta choroba narzeka nawet na 20 kg nadwagi!! JA juz w casie wakacji przytylam
3 kg, mimo że biegałam i pływałam właściwie codziennie.... okropna jest wizja
sibei z nadwagą wtym wieku. Błagam, pocieszcie mnie... Czy to, że tak sie tyje
i nie mozna schudnąc mając niedoczynnośc tarczycy jest zasadą? czy mam sie
przestać łudzić, że utrzymam wage i powoli przyzwyczajac sie do wizji siebie
wielkoluda!? bo juz po tych 3 kg zaczynam źle się czuć.... sad
Liczę na szczere odpowiedzi od Was.

Pozdrawiam / załamanaszesnastka
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: niedoczynnośc.... 17.09.06, 17:43
      nie u każdego tak to wyglada więc nie ma co sie tak stresować,zrobiłas dokładne
      badania tzn TSH ,ft 3 i ft 4 oraz przeciwciała TG i TPO wraz z usg tarczycy?
      Leczysz się już ?Można schudnąc po unormowaniu hormonów tyle tylko ze wymaga to
      sportu+diety 1200kcal racjonalnej .Nie ma co się sugerować postami innych to
      naprawdę sparawa indywidualna sa tacy co maja nadczynność i tyją i tacy co maja
      niedoczynnośc i chudna .Ja utrzymuję swoja wagę więc jak widzisz nie musi być
      źle.
      • madadzia Re: niedoczynnośc.... 18.09.06, 16:36
        Wszystkie te badania juz zrobiłam. Do endokrynologa idę co prawda dopiero w
        czwartek po raz pierwszy, ale wcześniej znajomy ultrasonografista, po zobaczeniu
        wszytskich wyników stwierdził, że to na pewno niedoczynnośc. A poniewaz to jeden
        z lekarzy cieszących się na Śląsku ogromną estymą, nie pozostaje mi nic innego
        jak wierzyc.Do endo idę już tylko po przepisanie odpowiednich hormonów...
        Dzięki za pocieszenie. pozdrawiam
    • zoskaanka Re: niedoczynnośc.... 17.09.06, 23:10
      1. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze masz niedoczynność?

      2. Z tarczycą chodzi się do endokrynologa, a nie ginekologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka