mami7
04.03.07, 15:16
mam problem z lekarzem dziecka i przyznam, że nie wiem co mam teraz zrobić.
W skrócie, nasze przejscia z tarczycą:
2004-kontrolowane TSH, bo były różne niepokojące objawy i TSH w granicach 4-5 (norma do 4).
wyniki z kwietnia 2005-TSH 4,36 (0,3-3,6 dorośli), fT4 13,5 (10,29-21,88), fT3 6,07 (3,39-6,47), ATPO 8,59 (do 100), A-TGL 42,25 (do 100).
Dziecko dostało wtedy Jodid w dawce 50 mg na dobę.
Za cztery miesiące: TSH 3,38, fT4 13,2, fT3 7,02. usg prawidłowe.
od października jodid co drugi dzień.
Wyniki ze stycznia 2006: ATPO 19,48, TSH 5,51, fT4 10,7, fT3 5,28. Normy wszędzie te same. Dziecko dostało Letrox w dawce 12,5 mg na dobę.
Badania z kwietnia 2006: TSH 2,56, fT4 16,7, fT3 5,57. (niestety na lekach, bo nikt nie powiedzial, ze trzeba bez). W czerwcu podobne wartości.
Grudzień, badania bez leków: TSH 3,2, fT4 15,2.
Lekarz (już inny) zlecił: 2 razy w tygodniu 18,75 mg letroxu, 5 razy w tygodniu 12,5 mg.
Teraz mieliśmy wizytę kontrolną u lekarza (ale też zupełnie nowego) i zlecił bez badań: letrox 12,5 mg, jodid 50 mg na dobę.
Co Wy na to? Komu wierzyć? Poszłabym do innego lekarza, żeby potwierdził jakąś wersję, ale nie wiem już do kogo. Dziecko teraz ma 5,5 roku.
Pozdrawiam