makeda1
03.10.09, 19:21
Witam serdecznie,
jestem tutaj nowa i wszystko wskazuje na to, że także mam Hashimoto. W każdym
razie powiedziano mi, że jeśli moje przeciwciała pójdą w górę to będzie
oznaczało tą chorobę.
Niedoczynność została wykryta ponad rok temu. W każdym razie TSH wyszło mi
wtedy 5,24 przy normie 0,4 - 4,0
Potem miałam robione przeciwciała - anty-TPO 31,20 przy normie do 35
anty-TG 195 przy normie 40
pare miesięcy póżniej sprawdzenie TSH - 3,315 przy normie 0,35 - 4,94
następne badanie (one się odbywają co ok. 3 miesiące) TSH jeszcze spadło do
2,5 przy normie jak powyżej.
W lipcu tego roku TSH poszło w górę - 3,72 przy normie 0,27-4,2.
Oczywiście w między czasie endokrynolożka zwiększała mi dawkę leku.
Zaczęło się od euthyroxu 25, potem do następnej wizyty ponad 10kg przybyło,
zmieniła mi lek na letrox. Dawka zwiększona do 50. Obecnie jestem na letroxie 75.
Obecne badania (zrobione w czwartek) pokazały spadek TSH ale zaniepokoiły mnie
przeciwciała.
TSH - 2 przy normie 0,27-4,2. (z tego co mi endokrynolożka mówiła, chce bym
zeszła z TSH do 1,0.)
anty-TPO - 46,8 przy normie do 34
anty-TG - 683,4 przy normie 115
Z mężem zaczęliśmy się starać o dziecko i mimo, że mam w miarę unormowaną
tarczycę martwię się czy nie będzie problemów/powikłań. Hormony płciowe FSH i
LH mam w normie jak i prolaktynę.
Jakie mogą być ewentualne konsekwencje przy takich ostatnich wynikach?
Pozdr.
Kasia