Odkąd zaczęłam zwracać uwagge na język zauwazyłam że mam duzy i gruby. Ostatnio zauważyłam że pomimo fatalnego samopoczucia i zmasowanego ataku przeciwciał i wszystkich dolegliwości z tym związanych to mój język stał się dziwnie (dla mnie) płaski. Znaczy jest normalny ale porównując z tym co miałam kiedys jest płaski. I dalsze zaskoczenie moge go zwijąc w rulonik a tego nigdy nie mogłam zrobić. Nie wiem jak w dzieciństwie bo na to uwagi nie zwracałam ale wiele lat temu czytalam że zwijanie języka w rulonik to sprawa genetyki i jedni potrafią a inni nie i że to jest przekazuywane po jednym z rodziców (znaczy jeśli dziecko jest w stanie to któryś z rodziców też. Ja wtedy nie byłam w stanie zrolowac a teraz jak najbardziej...hmmm czyżbym chorowała na hashi grubo ponad 20 lat?
Wiem że sprawa jest trochę głupia a więc jak komus temat języka przeszkadza to skasowac