witajcie - nowa jestem tutaj - podczytywałam Was od jakiegoś czasu, szukam informacji, uczę się. pisałam swoją historię na sąsiednich forach dla chorych na tarczycę, zanudzac Was nie będę. myślę, że przeszłam podobną historię jak większość hashimotek - od nerwicy przez podjerzenia hipochondrii i zdziwione miny lekarzy różnej masci i rodzaju.
w każdym razie - zrobiłam sama badania , pełny panel - wyniki z grudnia 2012 -
TSH 3, 35 / norma 0,4-4/
T3 - 3, 6 / norma 1,5-4.0/ - 84%
T4 1, 25 /norma 0,8-1.9/. - 40%
z tymi wynikami poszłam do n-tego lekarza, który stwierdził, że nie jestem psychiczna, tylko mam hashimoto - obraz usg jest jednoznaczy. dorobiłam przeciwciała - wyszły w normie. atg także.
zaczęłam brać letrox, przez 1 miesiąc dawkę minimalną, czyli 25. po miesiącu lekarz zwiększyl dawkę do 50 i z końcem lutego miałam zrobić badania. zrobiłam - są w przychodni, nie wiem, jaki jest wynik , bo lekarz na urlopie.
na polecenie kadriologa przyjmuję leki na serce - zanim odkryłam chorobę tarczycy, miałam napady częstoskurczów - biorę na stałe betabloker i lek antyartymiczny i duże dawki nagnezu. kontroluję co pół roku, echo zawsze wychodzi dobrze, nie mam jako takiej choroby serca. kardiolog jeszcze nie wie,że mam kłopot tarczycowy
ilka dni temu zaczęłam się fatalnie czuć - zaczęlo skakać mi ciśnienie, co wyraźnie czułam w uszach i głowie, do tego bezsenność, rozdrażnienie, jakby przeziębienie, ucisk w krtani, no i wariactwo jak chodzi o akcję serca. raz bradykardia, raz duża tachykardia, akcja serca mimo leków nie zwalniała poniżej 90.
przestraszyłam się trochę i zrobiłam nowy panel, odberałam dzisiaj wynik - no i jest chyba jeszcze gorszy od tego pierwszego
TSH 3 generacji - 2.18 / norma 0,4-4,00/
fT3 - 4,28 / norma 1,80-4,20/ - wychodzi 103 %
fT4 - 1,0/ norma 0,80-1,90/ - wychodzi 18%
w pierwszym wyniku miałam rozrzut wolnych hormonów 40 do 84 %, teraz mam 18 do 103 %.
pojęcia nie mam , co to może oznaczać. czy Waszym zdaniem takie wyniki mogą być odpowiedzialne za te kłopoty z samopoczuciem, ciśnieniem i akcją serca? i co mam robić dalej? zmniejszyć dawkę letroxu, utrzymać, zwiększyć?
wizytę mam za 2 tygodnie, a serce wciąż świruje. dodatkowo, muszę "pilnować" lekarza, bo mi zlecił zamo TSH, a ja już od Was wiem, że trzeba badać wolne hormony także
dodam jeszcze, że elektrolity są w normie, ale w dolnej granicy, lipidy idealne, cholesterol także. ferrytyna jest na poziomie 16,3 - ale mam dwie normy podane - dla kobiet w cyklu menstuacyjnym 10-16, po menopauzie od 25 do 280. nigdzie się nie spotkałam z dwiema normami - no ale tak na wyniku piszą. to by świadczyło, że z wynikami innymi niż wolne hormony nie jest tak żle. na wynik B12 jeszcze czekam.
z góry dzięki za rady