goska3110
15.03.13, 16:52
Witam,
od dwóch lat leczę się na niedoczynność tarczycy. Przyjmuję euthyrox75. Od jakiegoś czasu bardzo źle się czułam (ból i zawroty głowy, osłabienie, bóle mięśni i stawów - można byłoby wyliczać jeszcze długo). Widać, jestem jeszcze niedouczona, jeżeli chodzi o moją chorobę, bo w ogóle nie powiązałam tego z tarczycą. Dopiero jak poczytałam wpisy na tym forum, to poczułam się tak jakbym czytała o sobie. Ponieważ wizytę u endo mam dopiero za miesiąc postanowiłam zrobić badania na własną rękę i oto co mi wyszło:
TSH 2,300 (norma 0,27 - 4,2)
FT4 1,43 (64,94%)
FT3 2,92 (37,34%)
magnez 0,78 (9,68%)
potas 4,35 (53,12%)
witamina D 11,2 (wg normy jest to poziom niewystarczający)
witamina B12 382,5 (21,43%)
ferrytyna 49 (35,45%).
Ostatnio jak badałam TSH (co prawda było to dość dawno - ok. rok temu), to było w granicach 1.
Proszę Was o interpretację wyników i porady co powinnam robić. Czy przy takich wynikach mam prawo czuć się źle? Dziękuję z góry za wszystkie rady i wskazówki.