Witam, mam problem taki jak w temacie, a mianowicie, po około 1,5 miesiąca od rozpoczęcia leczenia Euthyroxem pojawił się u mnie trądzik (głownie broda, dekold, plecy) na twarzy jest o tyle uciążliwe, że niesamowicie swędzi. Dodam, że startowałam z TSH 8,74 bez żadnych typowych objawów, a i aTPO również ciut podwyższone bo okolo 20 przy normie do 5. Z jakichkolwiek dolegliwości odczuwałam tylko zmęczenie, ale która młoda mama w 7 miesięcy po urodzeniu dziecka go nie odczuwa

Jestem w 8 miesiącu leczenie dawka ciągle ta sama, wyniki aktualne:
TSH 3,33 (max 4,0)
FT3 2,58 (max 4,1) 41,54 %
Ft4 1,40 (max 1,9) 54,55%
Od paru dni próbuje Letrox o tej samej dawce. Może mi ktoś powiedzieć czy ten wysyp krost świadczy po wynikach o tym, że jestem nadal w niedoczynności?? Czy to jest po prostu efekt uboczny leczenia- większa przemiana materii, więcej łoju itd.? Może dawka za duża, za mała?? Wolne hormony pomimo nie za pieknego TSH wskazują chyba na równowagę.... Błagam o POMOC!