montyple
22.09.13, 17:04
Witajcie,
piszę tutaj po raz pierwszy, na hashimoto choruję od około 4 lat. Od kilku dni - po dość stresującym wydarzeniu - mam wrażenie, to znaczy widzę i czuję, że rośnie mi wole na szyi. I to w zastraszającym tempie. Mam przy tym kaszel, czuję ucisk w gardle, a nawet ból w piersi, budzę się rano z płaczem, nastrój mam niestabilny. Wizyta u lekarza dopiero za 2 tygodnie, a panika dosłownie chwyta za gardło. Przyjmuję dawkę eutyroxu - 100 od 2 lat, nic tutaj nie kombinowałam i było dobrze aż do teraz. 3 miesiące temu robiłam usg i też w normie. Miała któraś takie nagłe pogorszenie? I co z tym wolem? Zniknie czy będę zdeformowana już zawsze? Przepraszam jeśli głupio pytam i jeśli już było o wolu. Nijak nie potrafię się skoncentrować, żeby zdobyć informacje bez zawracania Wam głowy.
Pzdr
M.