Dodaj do ulubionych

tess-hashi

09.02.05, 21:41
Za parę dni ide do endo. ostatni raz bylam w lipcu. w styczniu wynik tsh był
6,78. Od tj pory biorę 150mg eltroxinu. poprawa niewielka. Poradź proszę, o
co pytać lekarza, jak rozmawiać? Wiem już o wielu nowych rzeczach dzieki
Tobie i forum, teraz chce wiedzieć jak z nia gadać. Czuję sie do kitu.
Pozdrowienia dla wszystkich hashi
Obserwuj wątek
    • tess-hashi Re: tess-hashi 13.02.05, 17:48
      Witaj Nikita.
      Dzięki za uznanie, ale ja tylko choruję i próbuję sama odnależć drogę ku "zdrowotności". Chyba wszystkie spotykamy się tu na tym forum, bo lekarze niestety nie są w stanie lub nie chcą pomóc nam - wytłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi. Ja miałam dużo szczęścia do lekarzy lub byłam chyba wręcz nachalna w dopytywaniu się o przebieg choroby i możliwości obecnej medycyny. Faktem jest, że i teraz nie mogę dać sobie rady z bólami mięśni, stawów, depresji.
      Moim zdaniem masz wysokie tsh i dlatego żle się czujesz. powinnaś chudnąć!!!
      Nie powinnaś liczyć na ciągłe zlecenia badania TSH i TF4. niestety lekarze oszczędzają naszym kosztem. Ja tak naprawdę w tej chwili robię sama badania tych hormonów i sama też ustalam sobie dawkę euthyroxu. W okresie kiedy dłużej żle się czuję zaczynam mierzyć temp. rano. To mierzenie jest podstawą /m.in./ do zmiany dawki euth. Przypomnę, że choruję wiele lat i na początku mierzyłam temp. codziennie, zapisując wyniki i często robiłam badanie TSH i FT4. Porównywałam jedno z drugim, do tego moje samopoczucie i podejmowałam decyzję razem z lekarzem o wysokości euth. Teraz już robię to sama. Przypomnę jeszcze tylko, że jestem w wieku dosyć dojrzałym, bo za miesiąc zostanę babcią.
      Nikita pozdrawiam Cię serdecznie, życzę miłej i owocnej wizyty u endo. opowiedz co uzyskałaś podczas tego spotkania.
      Tess
      • nikita181 Re: tess-hashi 24.02.05, 19:12
        hej, tess, dzięki, ze się odezwałaś.Moja endo mnie opieprzyła, że nie
        zadzwoniłam, jak się zaczęło źle dziać, czyli jednak nie zostawia mnie samej
        sobie. Dobrze wiedzieć. Powiedziała, że przy takich przejściach, jakie ja
        miałam ostatnio, to nic dziwnego, że Tsh jest takie wysokie. To zaklęte koło:
        zły wynik-złe samopoczucie i dolegliwości- wzrost wagi- większe zapotrzebowanie
        na hormon, którego brak- jeszcze gorsze samopoczucie. waga też ma wpływ na
        poziom dawki . Na razie czuję sie lepiej, wynik zrobię za miesiąc, bo mam
        zmniejszyć dawkę. bardzo to wszystko skomplikowane. Wiem, że nie jesteś
        lekarzem, ale twoja wiedza i święta cierpliwość dodają mi śmiałości , by pytać
        i stwarzają pewność, że nie jestem sama. Dzięki.
      • nikita181 Re: tess-hashi 24.02.05, 19:13
        Aha, zgubilam twoj numer gg, bo musialam zresetowac kompa.
        • tess-hashi Re: tess-hashi 24.02.05, 22:38
          czekam 4660135
    • tess-hashi Re: tess-hashi 21.03.05, 08:20
      Nikita, jak przebrnęłaś przez wizytę, żle się czujesz?
      Nic nie piszesz?
      Odezwij się. Tess
      • nikita181 Re: tess-hashi 29.03.05, 16:06
        kochana tess, dzięki, że o mnie pamietasz. Nie czuję sie dobrze, to prawda. Po
        wizycie nic nowego sie nie dowiedzialam, może tyle, że nie schudnę, jak sie nie
        wyrówna TSH. Ale ile sie bedzie wyrównywać? co chwilę zmiana, bo przytylam 10
        kg, a zmaina wagi to wieksze zapotrzebowanie na hormmon. Przy ciągłym stresie
        ciężko to poprawić. Chce mi się tupać ze złości. mialam 5 kg nadwagi, teraz mam
        15 , bolą mnie nogi i kolana.. Wyć mi sie chce !!!! pozdrawiam
        • tess-hashi Re: tess-hashi 30.03.05, 23:02
          Witaj Nikita!
          Jak poczytasz moje ostatnie posty, to też dowiesz się, że moje samopoczucie jest fatalne.
          Tyciem się nie przejmuj, bo misie zimą też tyją.
          Wiosna dookoła i ja pocieszam się, że wszystkie moje bóle miną razem z zimą.
          No - nie mają wyjścia - muszą. Przecież nie mogę cierpieć cały rok.
          Jedynie teraz moje biedne ręce trochę odpoczywają od choróbska.
          Mogę się nareszcie umyć bez rękawiczek.
          Pomyśl, ze stres tylko potęguje Twoje problemy. I to wstrętne kółko się zamyka.
          Dzisiaj dla odstresowania się poszłam na spacer i po drodze kupiłam sobie jedną różową pomadkę. Nic to, że mam ich z osiem. Będę już je miała w każdej chyba kieszeni.
          Jak przyjdzie co do czego to pomadki oczywiście nie mam.
          Tak moja skleroza walczy ze mną a ja z nią.
          Pocieszam się, że maj już blisko i długi odpoczynek przed nami.
          Nikita głowa do góry. Słoneczko już jest dłuzej każdego dnia z nami.
          Napisz, że jest Ci już dużo lepiej.
          Napisz to trzy razy, a napewno w to uwierzysz.
          Pozdrawiam Cię wiosennie i słonecznie Tess

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka