ankab29
30.03.08, 22:46
witajcie. W sumie powinnam się udać z tą prośbą na inne
forum ...chyba jedno z najsmutniejszych.
Chyba hashi to za mało jak dla mnie.Wczoraj wycięto mi
guzek...pojawił się "z nikąd", nagle, za uchem choć bardziej pod
skórą głowy. Kaszak, tłuszczak wykluczony.Skurczybyk usadowił się
przy samej kości, dosyć głeboko...i lekarz twierdzi, że musiałam go
mieć od dość dawna...W klinice gdzie miałam zabieg założono mi kartę
onkologiczną...nie straszono, uśmiechano się... usłyszałam tylko, że
dobrze , że nie czekałam w kolejce na zabieg z NFZ tylko szybko się
udało zadziałać. W przyszły poniedziałek odbieram wyniki
histopatologii i dowiem się co dla mnie "wylosowano"...Trzymajcie
kciuki. Dziękuję.
anka.