Dodaj do ulubionych

PROSZE POMOZCIE...

23.05.08, 19:52
Mam wielki problem ...3 dni temu dostałam zdiagnozowana na
hashimoto sad niestety moja endokrynolog do za wylewnych nie nalezy
wiec powiedziała mi co mi jest , przepisała tabletki kazała za 3
miesiace zbadac tsh i przyjsc na kontrole ..poza tym nic mi nie
powiedziała.Tabletki ( letrox25 ) biore od 3 dni (do 10 dnia po pol
tabletki potem po jednej) ale fatalnie sie czuje, raz mi ciepło raz
zimno, głowa mnie boli, mam nudnosci i zawroty glowy, czasmi w
uszach mi szumi. Czy to przez tabletki ??czy ta choroba ma takie
objawy??Aha i czy ktos zna moze jakies zalezności miedzy ta choroba
a padaczką??Bo chorowałam na padaczkę w dziecinstwie a ostatnio mam
coraz czesciej wrazenie ze wraca chociaz badanie EEG nic nie
wykazało. Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • milaemalka Re: PROSZE POMOZCIE... 23.05.08, 20:19
      Witaj nie wiem jak to jest z padaczką Ale mogę Ci powiedzieć,że nie każdy od
      razu może brac pół tabletki.Musiałam zaczynac od ćwiartki,(chociaż lekarz
      inaczej zalecił)bo się żle czułam.Zwiększałam po 5 dniach o kolejne ćwiartki i
      było dobrze.Może tak spróbuj.I nie martw się nie jesteś sama Choroba daje różne
      objawy ale lekarstwa zrobia swoje Pamiętaj ,że tabletkę jemy na czczo minimum,
      pół godziny przed posiłkiem popijamy niewielką ilością wody.
    • aleksandra_01 Re: PROSZE POMOZCIE... 23.05.08, 20:27
      Witaj
      oprócz TSH badamy też ft3 i ft4 smile
      polecam lekturę forum, ja przez tydzień od zdiagnozowania
      nie mogłam się oderwać od informacji tu zebranych,
      ta wiedza bardzo pomaga szczególnie na początku,
      gdy wszystko jest tak niewyobrażalne
      smile
      • jetti84 Re: PROSZE POMOZCIE... 24.05.08, 14:56
        Oczywiscie, że hashi daje takie objawy..Po rozpoczeciu leczenia
        chwilowo możesz czuć się gorzej, ale to minie..Organizm musi mieć
        czas, żeby przyzwyczaić się do hormonu..Ja czułam się podobnie do
        Ciebie, do tego stopnia, że jak kładłam sie wieczorem spac to w
        uszach miałam dźwięk niedostrojonego radia uncertain Jest już lepiej, ale
        to dopiero 5 miesiąc wychodzenia z ciężkiej niedoczynności..
        • asica84_live Re: PROSZE POMOZCIE... 24.05.08, 19:22
          Dziękuje wszystkim....dzisiaj rano przed naczczo wziełam tylko
          cwierc tabletki i czyje nie nawet dobrze, oczywiscie nie dobrze ale
          juz nie tak tragicznie jak po połówce. A jakie macie doświadczenia z
          wachaniem wagi po hormonach??Mi by sie przydało schudnąc ...zanim
          sie dowiedziałam o chorobie mialam przejsc na diete..a teraz to nie
          wiem.Moge spokojnie stosowac diete i brac jakies suplementy diety??
          • milaemalka Re: PROSZE POMOZCIE... 25.05.08, 01:38
            Witaj Asica nie próbuj sie odchudzać na razie szkoda nerwów.Głodujesz i
            nic.Waga to skutek niedoczynności.Tyjemy bo przemiana materii jest
            zła.Dopiero,gdy będziesz miała odpowiednio dobraną dawkę lekarstwa możesz myślec
            o odchudzaniu.Poczytaj na forum .Ja wazę 89,7 kg przy wzroście 169cm i cieszę
            sie bo waga lekko drgnęła w dół smilePozdrawiam
      • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 26.05.08, 17:42
        aleksandra_01 mozesz cos napisac wiecej o tych badaniach?/-
        prosze..nie mam zabardzo czasu aby przegladac wszystkie posty....ja
        do tej pory ( chyba trafiłam na złego endo) miałam badane tyklko
        tsh...
        • aleksandra_01 Re: PROSZE POMOZCIE... 26.05.08, 20:29
          Witaj jednym zdaniem to trochę trudno to opisać.
          ja o tym wiem z tego forum... częsty temat smile

          TSH jest hormonem przysadki mózgowej [tamże produkowany]

          T4 i T3 to hormony produkowane przez tarczycę
          T4 i czasem T3 to hormony uzupełniane "tabletkami" w niedoczynności

          "Samo oznaczanie T3 i T4 nie odzwierciedla w sposób obiektywny
          stanu hormonalnego organizmu, gdyż ten sposób oznaczenia wykrywa
          także postaci nieczynne biologicznie hormonów (na przykład
          związane z białkami). Dla potrzeb klinicznych konieczne jest
          więc oznaczenie tak zwanych frakcji wolnych (free) hormonów.
          Określa się je mianem Ft3, Ft4" Wikipedia

          Należy pamiętać że na wydzielanie się TSH ma wpływ wiele czynników
          nie koniecznie związanych z tarczycą.

          Badając samo TSH badasz ile "mocy" że tak to nazwę przysadka wysłała
          do tarczycy, ale co z tym zrobiła tarczyca? tego nie wiesz. Mówi się
          że działa sprzężenie zwrotne i że przysadka wie ile hormonów T4 i T3
          powstało, jednakże jak pisałam wyżej proces ten zależy od wielu
          czynników. Dodatkowa konieczność oznaczania wartości Ft4 i Ft3
          spowodowana jest uzupełnianiem brakującego T4 i czasem T3. Czyż nie
          prościej sprawdzić ile jest T4 i dorzucić brakująca ilość w postaci
          syntetycznej niż badać samo TSH i niejako zgadywać/przewidywać
          ileż to mogło powstać tego T4.

          Innym bardzo ważnym aspektem całego leczenia tak myślę jest
          odpowiedni stosunek Ft4 do Ft3. To właśnie od tych wartości
          zależy co dzieje się z Twoim organizmem. Ja to bardzo dokładnie
          u siebie widzę jak mam niskie Ft3 to popadam w smętne nastroje itp
          ogólnie mówiąc.

          Jestem w stanie jeszcze zrozumieć że lekarz nie chce oglądać
          wyników Ft3 bo to podobno badanie trudno uchwytne, ciężkie
          do poprawnego zmierzenia ze względu na przemiany w organizmie.
          Niezbędne minimum to TSH i Ft4.

          Obawiam sie że nie napisałam tego w zrozumiały sposób.

          Przyznam szczerze że jestem zaskoczona tym pytaniem,
          ponieważ wydawało mi się że jak już ma się taką chorobę
          która jest na zawsze, na dobre i na złe, to chce się wiedzieć
          jak najwięcej na jej temat. bo przecież to zmienia całe życie.

          i jeszcze na koniec linki do strony mojego laboratorium:
          www.lmbruss.pl/serwispacjentow.php?section=oferta&subsection=badania_ekran&badid=131&lit=t
          www.lmbruss.pl/serwispacjentow.php?section=oferta&subsection=badania_ekran&badid=128&lit=t
          www.lmbruss.pl/serwispacjentow.php?section=oferta&subsection=badania_ekran&badid=63&lit=h
          • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 27.05.08, 20:50
            dzieki aleksandra-01
            poprostu jestem jeszcze swieza hashimotkasmile o tarczycy wiem
            sporo,ale o hashimoto jeszcze niewielesmile.. moja endo bazuje tylko
            na tsh, wiec chyba pora ja wymienic na nowszy model- oby
            skuteczniejszysmile
            pozdr
            annahashi
            PS
            staram sie aby niezmieniała mojego zycia..a jestem raczej uparta i
            zawsze osiagam cel - czego i Tobie zycze!
            • aleksandra_01 Re: PROSZE POMOZCIE... 27.05.08, 21:08
              smile oj ja jestem bardzo bardzo uparta smile
              pozdrawiam
              Aleksandra
              • asica84_live Re: PROSZE POMOZCIE... 28.05.08, 00:22
                Chciałabym byc tak uparta jak wy smile co do wagi i odchudzania to
                hmm...wątpie zebym miała niedoczynnosc . To jakies dziwne jest tsh
                mam 5.8 norma 4.4 t3 w normie t4 tez w normie. Wiem ze przy
                niedoczynnosci człowiek traci apetyt i tyje ja natomiast mam
                straszny apetyt ...mogłabym jesc i jesc i jesc..i dlatego tyje(
                chociaz nigdy szczuplutka nie byłam to ostatnimi czasy jest coraz
                gorzej). I musze cos z tym zrobic!!Żadna wstretna choroba nie bedzie
                mi sie odkładac na biodrach ani na brzuchusmile Panie i Panowie od
                jutra zaczynam walke z moja wagą olbrzymią i z hashi ...nie zmieni
                mi zycia smile
                • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 28.05.08, 13:17
                  witaj, asica84smile
                  musisz w sobie,,wyzwolić swa upartośc o własnie takimi
                  postanowieniami!! Tak trzymaj, bedziemy ci wiernir kibicować!
                  co do niedoczynnosci: ja przy niedoczyynosci nietraciłam apetytu,
                  wrecz przeciwnie miałam ogromny apetyt na słodkosci wszelkiego
                  rodzaju..teraz tez na brak apetytu niemoge narzekac, ale zmieniłam
                  nieco diete i do tego samo przyjmowanie eutyroxu sprawia, ze juz nie
                  jestem pulpetowata!
                  pozdr
                  anna
                  • asica84_live Re: PROSZE POMOZCIE... 28.05.08, 23:30
                    to mnie pocieszyłas bo już mysłałam że tylko ja tak mam że na
                    okrągło głodna jestem ...tzn. nie zycze tego nikomu ale fajnie jest
                    wiedziec że się jeszcze nie zwariowało smileU mnie problem jest troszke
                    innej natury bo ja zawsze byłam pulchniutka po czesci odziedziczyłam
                    to po tacie , po czesci karmiono mnie za dziecka mlekiem
                    skondensowanym , a potem juz sama zawaliłam sad w każdym razie moja
                    choroba sie ujawniła jak przeszłam na dietę od dietetyka...teraz
                    jkiedy juz wiem co mi jest i jak z tym walczyc powracam na
                    diete smile.Trzymajcie za mnie kciuki - co jakis czas będę informowac o
                    postępach lub ich braku i jak do tego wszystkiego ma się Hashi.
                    Pozdrawiam
                    • aleksandra_01 Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 01:34
                      smile piękne postanowienie.
                      a co do pocieszania to ja dwa lata temu czyli
                      w na początku nie wykrytego chorowania
                      potrafiłam w czasie sesji siedząc po nocach
                      wciągnąć 3-4 czekolady jedna za drugą smile
                      miałam niskie żelazo i tak sobie tłumaczyłam
                      że to "dla zdrowia" smile))))
                      ale chyba jednak stres studiów był na tyle duży
                      że nie tyłam. A pani doktor później mi powiedziała
                      że prawdopodobnie przez stres i nie spanie po nocach
                      mam Hasi smile
                      teraz słodycze zamieniłam na różnego rodzaju bakalie
                      i drobne owoce, bo lubię czasem coś skubnąć smile
                      • asica84_live Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 08:56
                        ja właśnie teraz jestem w tym okresie na studiach...pisanie pracy ,
                        za pół roku koniec a ja coś się pozbierac nie mogę ale bedzie
                        dobrze smile co do słodyczy hihi no cóż ja chyba przeprowadze dzisiaj
                        test ile słodyczy zjadam ...tzn. jak bede miała ochotę na cos
                        słodkiego to poczestuje się czekolada ale zamiast do buzi to wsadze
                        ją do woreczka i tak przez cały dzien ...zobacze ile słodyczy zjadam
                        dziennie smilea co - trzeba jakos sobie przemówic do rozsądku ze jest
                        teko za duzo smile
                        • aleksandra_01 Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 09:44
                          tak mi się teraz przypomniało, że jest taka skuteczna metoda
                          którą sprawdziłam. jak masz ochotę na coś słodkiego
                          to zjedz trochę chrzanu [łyżeczkę itp] smile i od razu pokusa minie.
                          smile działa szczególnie na czekoladowe słodycze.
                          smile
                        • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 12:00
                          ASICA 84 , proponuje skupic sie na studiach i słodyczachwink a nie na
                          chorobie.. u mnie to skutkuje: skonczyłam podyplomówki w tym roku
                          niewiedzac ze jestem chora..teraz pewnie byłoby łatwiej, bo lepeiej
                          sie czuje, ale mozna...czekam na wynik obrony( wypjiemy ,,wirtualną
                          flaszkewink...
                      • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 12:02
                        aleksandra
                        dla mnie tez wciaganie czekolady na studiach było normalkasmile, teraz
                        zastanawiam sie jak ja to robiłam....po kilku kawałkach mnie mdli;-
                        )....
                    • annahashi Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 11:57
                      asica84,
                      ja tez bedac dzieckiem byłam pulpetowata, pózniej za czasów
                      nastoletnich schudałam i dio zeszłego roku wygladałam normalnie - to
                      chyba za sparwa baardzo duzej ilosci ruchu..a słodycze zawsze jadłam
                      i teraz tez podjadam, tylko ze ja zawsze lubiłam giorzka czekolade ,
                      a ta ponoc w niewielkich ilosciach wink obniza choleterol....
                      • asica84_live Re: PROSZE POMOZCIE... 29.05.08, 23:35
                        a ja zawsze uwielbiałam słodycze ...od dziecka..jak nie lizaki , to
                        czekolada, jak nie czekolada to lody , jak nie lody to moze ciato i
                        tak w kółko macieju ...tyle tylko ze zawsze miałam duzo ruchu i
                        jakos mimo ze nie byłam nigdy szczupła to miałam ładna figure . Ale
                        ostatnio zaczełam tyc i to tyc bardzo ....hmmm....w sumie po kazdej
                        zimie zostawało mi +10kg na wadze sadsadi mam tendencje do zajadania
                        stresów , smutków itd.ale teraz juz koniec z tym....paradoksalnie
                        mam zamiar na przekór chorobie schudnąc mimo ze wiekszosc tyje a co
                        tam ...zawsze kazdy powtarzał ze ja to jestem niereformowalna big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka