ninoczka75
03.07.09, 08:58
Wlasnie tak sie czuje,jak hipochondryk...Bylam wczoraj u lekarki,a
ona do mnie,ze przeciez mam idealne wyniki-czego ja chce?jak ja moge
miec przepisany euthyrox jak mi nic nie dolega..Mowilam jej jak sie
czuje,a ona patrzyla na mnie z usmiechem i kiwala
glowa...Powiedziala,ze usg wykazalo jakies zmiany,ale tarczyca nie
jest powiekszona .Dala skierowanie na usg za pol roku...Na badania
Ft3 i ft4 nawet nie popatrzyla.Czekalam na wizyte do niej prawie 3
m-ce.Myslalam,ze przyjmie mnie endo,a to byla dietetyczka...Gdy
wspomnialam o hashi,powiedzila,ze byc moze to hashi i wizyta za pol
roku...W sierpniu jade do Polski do endo(chociaz on tez na ft3 i ft4
nie patrzy)...Moze rzeczywiscie nic mi nie jest i powinnam miec
leczona glowe ,a nie tarczyce...Juz mi glupio przed rodzina i
znajomymi,pytaja co mi jest ,a ja podaja im jakas chorobe "wyssana z
palca"...echhhh..