Przypada dziś jakiem fajki rzuciła.
Chyba jakiś benefis wirtualny powinnyście mi zrobić
Podsumowując: bardzo mi cudownie, jestem wolnym człowiekiem, nie mataczę, nie kombinuję, nie muszę szukać okazji do wymknięcia się, nie śmierdzę, nie kryję się po kątach przed dziećmi, nie wdycham trucizny w moje biedne płuca, a najważniejsze - nie wydaję na te wątpliwe przyjemności 350 zł miesięcznie.